Wyzwanie rodzica - w co i jak bawić się z niemowlakiem?

Noworodek głównie je i śpi. Można by rzec-totalny luz. Gdy maluch rośnie, staje się coraz bardziej ciekawy otaczającego świata, wymyślamy przeróżne zabawy, by zaspokoić chęć poznania świata i wspierać jego rozwój. Pamiętam jak dziś, co miesiąc wpisywałam w Google zmieniająca się frazę "W co bawić się z 5/6/8/10 miesięcznym dzieckiem". Odpowiedź poniżej :)


W co się bawić z 3-4 miesięcznym dzieckiem?


Noworodek poznaje otaczający go świat. Obserwuje otoczenie, słucha, poznaje głosy, reaguje na zapach rodziców. Później poznaje kolory, kształty, inne dźwięki. Uczy się słuchać, mówić, koordynuje swoje ruchy, poznaje części ciała. Przez pierwsze 3 miesiące dziecko nie wykazuje zainteresowania zabawkami. Dziecko dopiero zaczyna skupiać uwagę na twarzach i wodzić wzrokiem za przedmiotami.

- A kuku!Dziecko rozpoznaje twarze najbliższych. Fajną zabawą będzie "a kuku". Warto urozmaicić zabawę np. chowając się za kolorowymi chustami. 


- Zabawy z lusterkiemNiemowlę jest zainteresowane własnym odbiciem w lustrze. Nie rozpoznaje jeszcze siebie, ale jest żywo zainteresowane małym człowieczkiem w odbiciu. Moje dzieci uwielbiały tę zabawę!

- Miękkie kostki sensoryczne
Gdy dziecko opanuje chwytanie, kostki z małym niepozornym dzwoneczkiem w środku stają się hitem. Warto wybrać takie, które mają intensywne, różne kolory, faktury i dodatkowe szeleszczące elementy. Dzieci je uwielbiają.

W co się bawić z 6 miesięcznym dzieckiem?


Półroczne dziecko to inny kompan do zabawy. Widzi już wyraźnie, rozpoznaje bliskich, wydaje śmieszne dźwięki. Interesuje się zabawkami, uwielbia kształty, faktury i wszystko, co głośne. Warto jednak pamiętać, by bardziej stymulujące i głośniejsze zabawki odpuszczać dziecku wieczorem, przestymulowanie bodźców może skutkować złym i niespokojnym snem.

- Butelka z grochemGrzmi śmiesznie? Coś, co potrafi zając dziecko na długi czas. Wyobraź sobie malucha, który z ogromną determinacją próbuje wydostać groch z butelki. Zakręconej butelki :)

- Interaktywny miś
Mieliśmy dwa - szczeniaczka uczniaczka i jego siostrę. Zajmująca, ciekawa i edukacyjna zabawa dla dzieci. Trojaki bardzo lubiły misie, towarzyszyły im długi czas. Oba mogę Wam polecić z czystym sumieniem. Nasze bawią aktualnie kolejne trojaki :)

Zabawki interaktywne dla niemowląt to genialny wynalazek. Dają szansę na wypicie ciepłej kawy rodzicowi. Zajmują, stymulują i uczą dzieci. Gdy trojaki skończyły pół roku, w ruch poszły wszystkie zabawki, które grały, mrugały, wydobywały dźwięki. Ich ciekawość świata była ogromna. Równie ogromna, jak moja potrzeba zajęcia ich na kilka minut:) 


W co się bawić z 8-10 miesięcznym dzieckiem?

Krok milowy w rozwoju dziecka. Uczy się nowych umiejętności. Siedzi, raczkuje, przemieszcza się z prędkością światła. Nie da się ukryć, że interesuje go wszystko, co zakazane. Kable, gniazdka, szafki kuchenne. Znacie to?:) Dziecko skupia się na rozwoju umiejętności przemieszczania się, fascynują je dźwięki, uwielbia hałasować, stukać, rzucać. W okresie tym zabawy z dzieckiem stają się coraz bardziej interaktywne i powinny wpływać na rozwój motoryczny dziecka.

To taki wiek, gdzie my, rodzice mamy już większe pole do popisu w zabawie z dzieckiem. U nas hitami były:
- Książeczki z muzyką. Plastikowe, koniecznie wydające dźwięki. Niestety na etapie ząbkowania tradycyjne książki (szczególnie okładki) były pożerane przez dzieci. 
- Jeździk. 8-10 miesięczny maluch jeszcze nie chodzi, więc zwróćcie uwagę, żeby jeździk był praktyczny. Polecam modele, w których możecie zdjąć główny panel i położyć dziecku na podłodze (gdy jeszcze nie chodzi, nie wstaje na nóżki), a gdy opanuje te umiejętności, włożyć panel do pchacza stymulując i zachęcając dziecko do aktywności. 

Dzieci są ciekawe świata. Uwielbiają wszystko, co gra, świeci, mruga, daje hałas. Zanim zostałam mamą, sama najchętniej kupowałam dzieciom znajomym właśnie takie zabawki. Dzieci miały ogromną frajdę, rodzice niekoniecznie. Nie rozumiałam, o co im chodzi, do momentu aż sama nie zostałam mamą. W kryzysowych momentach szalonych zabaw moich niespełna rocznych dzieci zaklejałam otwory dźwiękowe taśmą, wyciszając trochę dźwięki.


A później zrobiły swoje pierwsze kroki i zaczęła się jazda bez trzymanki. Same sobie wymyślały ekstremalne zabawy, znacie to, prawda?:) 



1 komentarz

  1. Serio wymyślanie zajęcia dla kilkumiesięcznego nie chodzacego dziecka jest wyzwaniem. U nas sprawdziły się balony z helem przyczepione do nóżki, małe butelki dobrze zakręcone tak jak u cb z grochem, i kolorowymi rzeczami a później jak juz interesowal sie zabawkami bylo latwiej.

    OdpowiedzUsuń

Trojaczki. Polub nas na Facebooku!