Domowy żel antybakteryjny - 3 receptury

Płyn (żel) antybakteryjny DIY. W sklepach i drogeriach brakuje od dawna płynów i żeli antybakteryjnych. Nie czekajcie na dostawy - zróbcie go w domu!

płyn żel antybakteryjny  który zrobisz w domu
Polską zawładnęła panika koronawirusa. Z dużym niepokojem śledzę portale informacyjne i doniesienia ekspertów. Nie czekam, działam, zapobiegam. Po pierwszych doniesieniach o koronawirusie kupiliśmy kilka małych buteleczek płynu. Zapasy się skończyły, a obecnie półki w sklepach i drogeriach świecą pustkami. Sytuacja może utrzymać się jeszcze dłuższy czas, warto więc zrobić taki płyn antybakteryjny samemu, i nosić przy sobie w torebce. Pamiętajmy jednak, że zgodnie z zaleceniami WHO - żel antybakteryjny stosujemy wtedy, gdy nie możemy, nie mamy możliwości dokładnego umycia rąk mydłem i ciepłą wodą. Stosujemy go także w sytuacjach przebywania w skupiskach ludzi (sklep, komunikacja miejska) gdzie narażeni jesteśmy na co dzień, na obecność wirusów i bakterii. Wyróbmy w sobie nawyk kilkukrotnego dezynfekowania rąk, tak na zapas. Uczmy też dzieci dodatkowych działań higienicznych, przetarcie rąk płynem niech będzie naturalnym odruchem. Nasze dzieci myją ręce kilka razy dziennie (w przedszkolu także, przed każdym posiłkiem, po pobycie na świeżym powietrzy, po aktywnościach). Po przyjściu do domu rozbierają się samodzielnie i automatycznie, bez próśb i przypominania idą myć ręce. My oczywiście tak samo.


WHO - Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała przepis na płyn dezynfekujący w gramaturze na 10 litrów. Nam taka ilość nie była potrzebna, zmieniłam więc proporcję i przygotowałam kilka wersji płynów dezynfekujących. 

Najważniejszym składnikiem jest alkohol o dużym stężeniu - 95% - spirytus, dodatkowo żel aloesowy albo gliceryna i 3% woda utleniona. Proporcje musimy wymierzyć tak, aby finalne stężenie alkoholu nie spadło poniżej 60%, bo płyn traci wtedy swoje właściwości.


Domowy płyn antybakteryjny - przepis 1 - 50 ml

- 10 ml żelu aloesowego
- 3 ml wody utlenionej (użyjcie strzykawki do odmierzenia dokładniej ilości)
- 37 ml spirytusu (95%)
- 2-3 krople olejku eterycznego (polecany jest olejek z drzewa herbacianego)
Wszystkie składniki odmierzamy i dokładnie mieszamy. Przelewamy do buteleczki z dozownikiem.

Kolejny przepis to moja wersja żelu antybakteryjnego. Nie wszyscy lubią zapach aloesu i dość intensywnego olejku z drzewa herbacianego. Przygotowałam więc swoją wersję.

Domowy żel antybakteryjny - przepis 2 - 50 ml

- 10 ml balsamu do ciała
- 3 ml wody utlenionej (użyjcie strzykawki do odmierzenia dokładniej ilości)
- 37 ml spirytusu (95%)
- 2-3 krople olejku eterycznego (dodałam pomarańczowy)

Przed zrobieniem żelu, sprawdźcie, jak zachowa się balsam ze spirytusem. Niektóre mogą się "ściąć". Ja użyłam czerwonego Garniera - jest ok. Do buteleczki z dozownikiem dodałam wszystkie składniki i wymieszałam. Gotowe. Nie ma niestety % wyliczeń dla tej receptury, wszystko zależy od składu balsamu, jednak odpowiednie stężenie spirytusu daje nam działania antybakteryjne.

Domowy płyn antybakteryjny - przepis 3 - 100 ml

-70 ml spirytusu
-25 ml żelu z aloesu
-10 ml gliceryny
- po 20 kropli olejku z drzewa herbacianego i lawendowego (zamiast lawendowego możecie użyć innego, ulubionego)

Wszystkie składniki odmierzyć za pomocą strzykawki, dodać do pojemnika z pompką lub innej buteleczki (polecam buteleczki podróżne, dostępne w drogeriach - zestaw 4 buteleczek i mniejszych pojemników kosztował mnie 10 zł). Składniki dokładnie wymieszać.

Tak przygotowane żele musimy trzymać szczelnie zamknięte, by alkohol nie wyparował, a żel nie stracił swoich właściwości. Domowy żel antybakteryjny można przechowywać przez 3 miesiące, ale w obecnej sytuacji zużyjecie go szybciej. Także mycie rąk, mycie rąk i jeszcze raz mycie rąk! Do tego używanie żelu antybakteryjnego kilka razy dziennie. Bądźmy zdrowi!

3 komentarze

  1. Po dodaniu spirytusu do żelu aloesowego z serii AA żel się całkowicie zważył. Nie wiem od czego to zależy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam w aptece zwykły żel aloesowy i było ok. Może miał jakiś dodatkowy składnik który wszedł w reakcję z % ?

      Usuń
  2. Kiedy tylko pojawiła się informacja o koronawirusie od razu wyczułam, że na kontynencie azjatyckim epidemia się nie zakończy i zdążyłam kupić żele a także spirytus. Moja babcia zawsze twierdziła, że spirytus jest dobry na wszystko więc z założenia mam butelkę zawsze w szafce. Tyle, że zamiast robić nalewkę cytrynową to zrobiłam właśnie małe buteleczki żelu do torebki. Taki domowy jest nawet lepszy :)

    OdpowiedzUsuń

Trojaczki. Polub nas na Facebooku!