Dziecko płacze w przedszkolu? Koniecznie to przeczytaj

Pierwsze tygodnie przedszkola to ogromne przeżycie dla rodziców i dzieci. Dla mnie to trudny emocjonalnie czas, czas walki serca z rozumem i myśli skierowanych tylko na współrzędne przedszkola. Rok temu były łzy, w tym roku także nie jest łatwo. Doświadczenie i kilka sprawdzonych rad daje nadzieję na spokojne przejście okresu adaptacji.


Jak rozstać się z dzieckiem w przedszkolu? Kilka rad


1. Plan dnia
Po dniach adaptacyjnych, gdy znałam już rozkład dnia dzieci w przedszkolu, bawiliśmy się w przedszkole w domu. Dzieci zabawie dzieci doskonale znały plan dnia w przedszkolu, widziały co będą robić i po jakiej czynności ich odbiorę. Na kartkach wydrukowałam obrazki opisujące dzień w przedszkolu: auto (jedziemy do przedszkola), budynek przedszkola, buciki (oznaczające zmianę butów na kapcie), potem zabawy, śniadanie, zabawy na podwórku, obiad, drzemkę, mycie ząbków, podwieczorek i powrót do domu. Dzieci idąc pierwszego dnia do przedszkola, znały plan i wiedziały, kiedy wrócę. To naprawdę działa. Dziecko nie jest zdezorientowane i zagubione. Wie, po jakiej czynności wróci mama i jest spokojniejsze. Małe dziecko nie zna się na zegarku, godzina odbioru nic mu nie mówi, a określenie czasu za pomocą czynności już tak.

2. Zapewnienie
Mów dziecku prawdę. Jeżeli planujesz je odbierać po drzemce, zapewniaj jeszcze w domu, że wrócisz po drzemce. Nie oszukuj, ono będzie czekało na ten czas.

3. Szybko!
To złota zasada. Im krótsze rozstanie, tym lepiej dla mamy i dziecka. Dziecko mniej się rozczula, marudzi, płacze. Wiem z doświadczenia, że to ogromnie trudny moment. Dziecko prosi o jeszcze jedno przytulenie, całusa, zapewnienie, że wrócisz. Trzeba znaleźć złoty środek i wyczuć idealny moment rozstania. Panie w przedszkolu zainteresują dziecko zabawą, przytulą i pozwolą oswoić się z brakiem mamy. Nasz płacz kończył się po 3 minutach od zamknięcia drzwi. A ja przez kilka kolejnych godzin nie mogłam skupić się na pracy, bo myślami nadal z nimi byłam. Przy gorszych dniach, korzystam z punktu 7 i ogromnie się cieszę, że mam taką możliwość!

4. Tata odprowadza do przedszkola
Z tatą rozstania są inne niż z mamą. Gdy D. ma wolne i to on je zaprowadza do przedszkola, nie płaczą w ogóle. Rozczulają się tylko przy mnie. Wielu pedagogów zaleca właśnie to, by tata odprowadzał dziecko do przedszkola przez pierwsze tygodnie. Adaptacja idzie wtedy łatwiej.

5. Spokojny poranek
To także bardzo ważny punkt. Odpowiednia ilość snu, spokojna pobudka, chwila na zabawę, rozmowę to podstawa. Dzieci wstają ok.7. Budzą się same, mamy swój tryb poranka. Mycie zębów, ubieranie, chwila na zabawę i zbieramy się do wyjścia. Zawsze staram się poświęcić chwilę na małe wygłupy, planowanie popołudnia i przytulanki. Dobre nastawienie jest bardzo ważne.

6. Znajdź chwilę na pożegnanie
Ten punkt bardzo zmienił nasze rozstania. Przytulamy się na pożegnanie już w domu. Później w szatni, mocno, mocno, dużo, dużo :) Dzięki temu pod samymi drzwiami sali nie spędzam kwadransa, przedłużając moment rozstania. Pod salą szybki buziak, przytulenie i pa :)

7. Punkt dla rodzica. 
Ciężko jest skupić myśli na pracy, obowiązkach, gdy zostawiłaś dziecko płaczące w przedszkolu. Myśli mimo wszystko wędrują do przedszkola. Zastanawiasz się, czy już nie płacze, co robi, czy się uspokoiło. Ja, wraz z mamami z grupy dzieci często piszemy do siebie smsy, gdy któraś odprowadza później. Zapewnienie, że dziecko już bawi się w najlepsze, daje spokój na cały dzień. Były dni, kiedy dzwoniłam do naszej kochanej Pani Intendent, z prośbą by sprawdziła, jak się mają dzieciaki. Wiadomość, że minute po zamknięciu drzwi bawiły się w najlepsze, a nawet włączył się im tryb łobuziaka, uspokaja mnie skutecznie.

Wiedziałam, że pierwsze dni po długiej, wakacyjnej przerwie mogą być trudne. Ważne by nie przejmować się za bardzo i dać dziecku czas. Tłumaczyć, mówić prawdę i poświęcić swój czas. Każda zmiana jest trudna, rozstanie z rodzicem nie jest łatwe. Trzymam za Was i za nas kciuki :)


Jak pierwsze dni w przedszkolu, szkole?

8 komentarzy

  1. a śniadania w domu nie jecie?

    OdpowiedzUsuń
  2. a śniadania w domu nie jecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Jedzą od razu w przedszkolu 8,15. W domu nie chcą. czasami jak chcą to bułeczka maślana albo parówka. Ale bardzo rzadko.

      Usuń
  3. Ja mam dzieci żłobkowe, nigdy nie miałam problemów w przedszkolu. Nawet w żłobku szybko przebiegla adaptacja. Tez słyszałam że ojciec powinien zaprowadzać ale u nas było lepiej jak mama zaprowadziła. A w przedszkolu po wakacyjnej przerwie córka wracała szczęśliwa, że znowu może chodzić do ukochanego przedszkola. Jak jest fajnie to dlaczego dziecko ma płakać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zazdroszczę :) A dziś u nas mega fajnie! Bez płaczu, z uśmiechem ! :)

      Usuń
  4. Ja bym nie potrafiła zostawić płaczącego dziecka w przedszkolu.. Nie chcę nawet sobie wyobrażać, co musi wtedy czuć ten maluch.

    OdpowiedzUsuń
  5. To nie tak.. zawsze rozstania sa trdune. Ważne że dziecko wie co i jak, i ma pewność że mama wróci. Rozstania bywają ciężkie i dla dziecka i rodzica, u nas dziś wielki uśmiech i zero płaczu :) Oby tak już było :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie, powinni en wpis przeczytać wszyscy rodzice przedszkolaków. A szczególnie przyszłych przedszkolaków :)

    OdpowiedzUsuń

Trojaczki. Polub nas na Facebooku!