Dni, w których tylko cisza przynosi wytchnienie

Cisza. Upragniona. Zbierasz myśli, łapiesz oddech, analizujesz. Płaczesz z bezsilności i niemocy. Znasz to?

Wczoraj miałam właśnie taki dzień. Kolejna doba w nierównej walce. Sama na placu boju z trójką prawie 4 latków. Nierówne szanse. Cholernie nierówne w obliczu foszków, wisków i ewidentnie złego dnia. Złego x 3! Miałam wrażenie, że na dzisiejszy dzień skumulowało się wszystko, co złe. Zdeptany został mój autorytet jako rodzica, na nic zdawały się prośby, próby odwracania uwagi, proszenie, okazanie bezsilności.

Zero odbioru, zero ich reakcji.

W takie wieczory jak wczorajszy zawsze nachodzi mnie pewna refleksja. Bycie matką to cholernie trudna rola. Są dni, kiedy oczekiwania nie mają nic wspólnego z trudną rzeczywistością. Ja dziś się poddałam. Nie byłam w stanie zrobić kompletnie nic. Zero pracy, zaplanowanych porządków, ogarnęłam jedynie jakiś obiad dzieciom na szybko i walczyłam. Cały dzień walczyłam o chwilę ciszy, minute spokoju. Kumulacja! Ostatnie tygodnie były naprawdę spoko. Dzieciaki są już w takim wieku, że zajmują się zabawą same. Potrafią zrobić przy tym niesamowity bałagan, ale jak trzeba, bawią się same. Są całkowicie samoobsługowe, piciu, siusiu i cała reszta. A wczoraj? Tysiąc razy mamo to, tamto. Obłęd. Każda pierdoła typu gdzie jest moja różowa spineczka, a dlaczego ta kredka nie rysuje, tak jak chcą, aż po wojny, bijatyki i zderzenie z drzwiami! W takie dni naprawdę doceniam przedszkole i zastanawiam się, jakim cudem są tam tak grzeczne.

Każda z nas ma takie dni, prawda? Najdziwniejsze jest w nas to, że jak już zapadnie ta upragniona cisza zaglądamy do pokoju dziecięcego, przykrywamy odkryte stópki, pogłaszczemy po czole i wszystko odchodzi w sekundkę, albo w kilka godzin, gdy nasze zszargane nerwy się uspokoją. Życie. Życie matki. Podziwiam z całego serca samodzielne mamy. Mamy, które są same w tej nierównej walce. Ja po kilku dniach potrzebuję resetu psychicznego ;)

Mam swoje tajne bronie, których używam gdy potrzebuję kwadransa ciszy. Dzieci uwielbiają kolorować, malować, wycinać. Nasza lodówka cała ozdobiona jest obrazkami. Raz na jakiś czas wymieniam im też kolekcję książek i puzzli. Niezmiennie od długiego czasu towarzyszy nam Kapitan Nauka.

Jakie macie sposoby na relaks po takich ciężkich dniach? Wczoraj zrobiłam sobie kawę (godz. 21;)) i włączyłam genialny serial na Netflix - Pracujące mamy! Musicie go zobaczyć!

Aaaa! Możecie skorzystać z mojego kodu rabatowego na kwadrans spokoju !:)
Kod na hasło: trojaczki, ważny do końca marca -20% na całą ofertę. Oferta obowiązuje do końca miesiąca w sklepie kapitannauka.pl i nie łączy się z innymi promocjami. Rabat 20% naliczy się automatycznie od ceny katalogowej produktu po wpisaniu kodu TROJACZKI w koszyku zamówienia. Polecam Wam karty do nauki języka angielskiego i książeczki do porównywania, znalezienia różnic. Są świetne!








Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Trojaczki. Polub nas na Facebooku!