Mioklonie snu i inne zaburzenia snu dziecka

Twoje dziecko śpi niespokojnie, a może zasypia z dziwnymi drganiami rąk, nóg? Po pół roku strachu i zrywania się na równe nogi na każdy szmer dobiegający z dziecięcego pokoju - śpie spokojnie. W końcu udało mi się dostać do specjalisty, który wnikliwie przeanalizował objawy dziewczyn, wytłumaczył przyczyny i dał mi wewnętrzny spokój.



Wszystko zaczęło się pół roku temu - Oliwka po chorobie i wysokiej gorączce dostała powtarzających się drgań (przeczytaj więcej TUTAJ). Po dwóch tygodniach sytuacja się powtórzyła, a w międzyczasie co noc miała podobne objawy, chociaż mniej nasilone. Dwukrotnie przeprowadziliśmy EEG - wynik na pograniczu normy, zrobiliśmy szczegółowe badania kardiologiczne, metaboliczne i rozszerzone badania krwi, by złapać jakiś punkt zaczepienia.

Dwa miesiące później podobne objawy zaobserwowałam u Leny. Oliwka miała drgania rąk i nóg w pierwszej fazie snu, tuż po zaśnięciu. Lena to inny przypadek, drgania i skurcze miała przed zaśnięciem.

Diagnostyka donikąd

Zmieniłam dwukrotnie neurologa i w końcu trafiłam na specjalistę który przeanalizował wyniki i dał odpowiedz. Dlaczego zmieniłam lekarza, który prowadził dzieci od urodzenia? Miałam dość nakazu czekania i odsyłania z kwitkiem na każdej wizycie, płacąc za nią jak za złoto! Przez pierwsze dwa lata nie miałam zastrzeżeń. Później, gdy pojawiły się problemy, zaburzenia snu, nie spodobało mi się zbywanie mnie bez konkretnej diagnozy, bez punktu zaczepienia czy zlecenia dodatkowych badań. Comiesięczne wizyty bez podjęcia dodatkowych działań, bez rozmowy, wyjaśnienia objawów, czy nakierowania na jakiekolwiek kroki. Przed każdą wizytą musiałam wygooglować objawy, poczytać o możliwościach, chorobach i diagnozach, by ciągnąć później doktor za język. Dziś jesteśmy pod skrzydłami najcudowniejszego lekarza z polecenia, który na jednej wizycie przeanalizował wszystkie dolegliwości dzieci od urodzenia, badania, wyniki, cierpliwie obejrzał wszystkie filmiki, jakie nagrałam z objawami dziewczyn. Takich lekarzy Wam życzę!

Jakie zaburzenia mogą mieć dzieci w różnym wieku?

Zaburzenia można dzielić na różne kategorie. Te niepadaczkowe można podzielić na:
-Wiek noworodkowy (drżenia, bezdechy, noworodkowe mioklonie snu)
-Wiek niemowlęcy (napady afektywnego bezdechu, onanizm niemowlęcy, zespół Sandifera)
-Wiek poniemowlęcy i wczesnodziecięcy (lęki nocne, koszmary senne, mioklenie zasypiania i periodyczne)
-Wiek szkolny (tiki, migrena, sennowłództwo)
-Wiek dojrzewania (omdlenia, napady rzekomopadaczkowe, zespół hiperwentylacyjny, migrena)



U nas wystąpiły mikolonie obu rodzajów, napady afektywnego bezdechu, lęki nocne w łagodnej postaci.

Mioklonie zasypiania i periodyczne

Występują w I, II fazie snu i polegają na krótkotrwałym skurczu mięśnia lub grup mięśniowych występujących w seriach. Mioklonie mogą być symetryczne lub asymetryczne, trwają kilka minut.

Mioklonie przysenne 

To krótkotrwałe, gwałtowne skurcze mięśni podczas zasypiania, odczuwane jako wzdrygnięcia, często z poczuciem spadania. Sporadycznie występują one u większości osób i z reguły nie wymagają leczenia. Przypuszcza się, że zjawisko to jest związane ze zmianami w mózgu prowadzącymi do spadku napięcia mięśniowego, mikroepizodami snu zbliżonego do snu REM podczas zasypiania. Gdy mioklonie są bardzo nasilone, utrudniają zasypianie, są przyczyną niepokoju, warto zgłosić się do specjalisty, gdyż może to mieć różne podłoże i konieczna jest tu indywidualna diagnostyka możliwych przyczyn.

Sennowłództwo (lunatyzm) 

Chodzenie podczas snu, w nieświadomości śpiącego. U dzieci można traktować jako rozwojową normę. Dotyczy to bowiem kilkunastu procent dzieci w wieku 7 - 10 lat. Skłonność ta zanika zazwyczaj do 15. roku życia.

Napady afektywnego bezdechu

Napady afektywnego bezdechu zdarzają się u 4-6 proc. dzieci, najczęściej między 6. a 18. miesiącem życia. Bardzo rzadko zaczynają się po 2. roku życia. U 90% dzieci napady ustępują do 6. roku życia. Polegają one na wystąpieniu bezdechu, utraty przytomności i obniżeniu napięcia mięśniowego pod wpływem działania niekorzystnych bodźców. Napadowi mogą towarzyszyć drgawki. Wyróżnia się dwa rodzaje napadów: sine i blade. U większości dzieci występuje jeden rodzaj napadów, a tylko u nielicznych pojawiają się oba. W obu grupach mogą występować napady proste (bez drgawek) i powikłane, którym towarzyszą drgawki.

Zespół Sandifera

Zespół Sandifera to grupa zaburzeń ruchowych występujących u dzieci z refluksem żołądkowo-jelitowym. U około 1% ulewających dzieci powstaje niebezpieczny zespół Sandifera, charakteryzujący się m.in. obfitym ulewaniem, niechęć do pozycji leżącej, Krztuszenie się treścią pokarmową.

Drżenia

Pojawiają się do 3 miesiąca życia. Należy je różnicować z drgawkami. Drżenia są wrażliwe na bodźce zewnętrzne z otoczenia, ustępują po przytrzymaniu. Charakteryzują się brakiem ruchów gałek ocznych oraz objawów wegetatywnych.

Lęki nocne

Szacuje się, że około 1-6% dzieci doświadcza nocnych lęków. Lęki nocne to zaburzenie snu typowe dla dzieci w wieku 3-12 lat, przy czym najwięcej przypadków lęków obserwuje się u maluchów w wieku 3,5 lat. Nie należy mylić lęków nocnych z koszmarami sennymi, które występują podczas innej fazy snu i są mniej dotkliwe dla dzieci. Najczęściej za ich pojawienie się odpowiedzialne są stresujące wydarzenia w życiu dziecka. Przyczyną może być również gorączka, niewyspanie się oraz przyjmowanie leków wpływających na centralny układ nerwowy. Najbardziej charakterystycznym objawem nocnych lęków jest intensywny płacz i strach we śnie oraz trudności z obudzeniem dziecka. Jednak możliwe są również inne symptomy, takie jak przyspieszony rytm bicia serca oraz szybszy oddech, a także pocenie się. Epizody lęku nocnego zaczynają się zazwyczaj ok. 90 minut po zaśnięciu, trwają kilka minut, jednak uspokojenie dziecka może trwać o wiele dłużej.


Koszmary senne

Koszmary senne dotykają około 30% dzieci w wieku przedszkolnym! Pojawiają się między 3 a 5 rokiem życia dziecka. Od lęków nocnym różnią się głównie tym, że dziecko je pamięta i jest świadome. Na koszmary senne oddziałuje w dużej mierze rozwijająca się wyobraźnia dziecka. To ona pozwala na wymyślanie "bohaterów" koszmarów. Warto więc nadzorować to, co dziecko ogląda w TV, w jakie gra gry. Warto też pamiętać o wieczornych, spokojnych rytuałach.


Życzę Wam spokojnych snów!

3 komentarze

  1. Masz zbadanie o neurolog dr Wolg ze szpitalnej w Białymstoku. Chodzę do niej z Synem i chętnie poznam Twoje zdanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Chodziłam do niej przez 2.5roku z dziećmi. Teraz zmienilam na dr. Senserwoskiego, przyjuje w Eskulapie na Białówny. Polecam z całego serca, nam zmiana wyszła na dobre!

    OdpowiedzUsuń
  3. A na jakiej pościeli śpi dziecko? To również wpływa na jakość snu dziecka.

    OdpowiedzUsuń

Trojaczki. Polub nas na Facebooku!