5 faktów o mnie, które Was zadziwią!

Na Instagramie od pewnego czasu użytkownicy nominują się do zabawy, w której zdradzają pięć faktów o sobie. Zdradzę Wam i ja, pięć faktów, których być może o mnie nie wiecie. 




1. Mojego męża poznałam przez Internet
Która z Was także? W XXI wieku to idealna opcja na randki. Gdy poznałam mojego męża, baaaardzo dużo pracowałam, spędzałam przed komputerem w domu i pracy po 12 godzin dziennie. Rozmowy i poznawanie się przez Internet było bardzo wygodną opcją poznania. Znamy się 6 lat, jesteśmy 4 lata po ślubie i mamy niezły dorobek rodzinny, prawda?:)

2. Bez wyprostowanych włosów czuję się zaniedbana. Tak samo jest z paznokciami u stóp
Mogę nie mieć makijażu, rzadko maluję się na co dzień. Jednak gdy nie wyprostuję włosów po myciu, czuję się zaniedbana. Nie mogę na siebie patrzeć. Wykorzystuję wtedy pierwszą wolną chwilę i nadrabiam zaległości w zadbaniu o siebie. Tak samo z paznokciami u stóp. Bez pomalowanych paznokci czuję się okropnie. Dlatego zawsze mam zrobiony pedicure, a i śpię cały rok w skarpetkach :)

3. Mama swoje ulubione danie, które zawsze jem w "te dni"
Mój mąż nie może na to patrzeć po dziś dzień. Pamiętam jego pierwszą reakcję, gdy zobaczył moje danie - nie miał już ochoty dokończyć swojej kolacji. Tym daniem jest okresowa kanapka - tak ją nazywam. W kobiece dni mam zawsze ochotę na dziwne połączenie produktów - praktycznie jak ciążowe zachcianki. Poza typowymi składnikami kanapki lądują na niej jeszcze solone chipsy, ser pleśniowy z pieprzem i sos sojowy. Tadam! Życzę smacznego.

4. Zawsze sprzątam kuchnie wieczorem
Nienawidzę wchodzić rano do kuchni, w której jest bałagan. Od razu opadają mi ręce i nie mam ochoty na celebrowanie początku dnia ulubioną kawą podczas przygotowywania śniadania dzieciom. Dlatego zawsze wieczorem sprzątam kuchnię. Wszystko musi być na swoim miejscu, pochowane do szafek, woda i kawa w ekspresie musi być uzupełniona, a wszystkie brudne naczynia lądują w zmywarce. Czasami, zamiast odpocząć wieczorem, wolę ogarnąć kuchnię, by dobrze zacząć kolejny dzień.

5. Od dziecka marzyłam, by zostać prawnikiem
Nie lekarzem, nauczycielką czy architektem. Marzyłam o tym, by mieć własną kancelarię rodem z Legalnej Blondynki :) Później wybierając liceum, wybrałam profil administracyjno-biurowy, bo widziałam się właśnie w takiej pracy. Myśląc o studiach, zrezygnowałam z prawniczych marzeń tylko dlatego, że nie lubiłam uczyć się historii. Z prawa w liceum zawsze miałam piątki. Kodeksy znałam na pamięć, a czytanie ich zawsze mnie relaksowało. Do dziś mam zamiłowanie do kryminalnych klimatów, a wszystkie tematyczne seriale oglądam z zapartym tchem.


Zdradzicie mi w komentarzu 5 faktów o sobie?


4 komentarze

  1. Z kuchnią mam tak samo :D wypisz wymaluj!

    OdpowiedzUsuń
  2. O widzisz, ja chciałam zostać lekarzem, a jestem adwokatem 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahahahha a już myślałam ze tylko ja mam takie pochrzanione smaki jak mam okres! Piona ! D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele nas łączy, kuchnia też :)))))))

    OdpowiedzUsuń

Trojaczki. Polub nas na Facebooku!