10 marzeń które chcę spełnić do 30stki!

Ostatnie marzenie każda z nas ma takie samo, prawda?




Ostatnie marzenie każda z nas ma takie samo, prawda?

Ten rok jest rokiem przełomowym! Już niedługo będę mogła napisać Wam o rewolucji, jaka nastąpi w naszym życiu (i nie jest to to, co każda z Was pomyśli;)).W tym roku kończę 30 lat. I to jest ten czas, kiedy rodzę się na nowo. Mam już solidny bagaż doświadczeń, poznałam życie od dobrej i złej strony, ludzi także. Wchodzę w kolejne dziesięciolecie z wielką nadzieją na szczęście, tak po prostu.


Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia. Tak po prostu.



Przestałam już dawno marzyć o rzeczach niemożliwych. Rzeczach, których realizacja nie była możliwa z mniejszych lub większych powodów. Dlaczego? Bo nierealne cele bez możliwości osiągnięcia traktowałam jak porażkę. Poznałam siebie na nowo. Odkąd zostałam mamą, moje życie przewartościowało się ogromnie. Teraz marzę o takich rzeczach, które mogę spełnić. O takich, które dadzą szczęście nie tylko mi. Zawsze wolałam dawać niż brać. Zawsze wolałam uszczęśliwiać innych, bo radość płynąca z cudzego szczęścia też potrafi cieszyć. Ale chcę też znaleźć równowagę w realizowaniu marzeń tylko dla siebie.

Dziś mam cudowną rodzinę i to jest największym spełnionym marzeniem. A inne marzenia mam zamiar spełnić do 30stki czy 40stki. W sumie nie ważne kiedy oby się spełniły! Prawda?

1. Zjeść ciastko z DESEO

Takie przyziemne, prawda?:) Na pewno spełni się przy okazji najbliższej wizyty z Oliwką w Instytucie Matki i Dziecka. Zabiorę wtedy moją dzielną córkę na najlepsze ciastko w Polsce. A tak serio, odkąd powstało DESEO, nie marzę o innych słodyczach, tylko o tych cudach, które tworzą.

2. Zatroszczyć się o oszczędności-dokończyć książkę Finansowy Ninja

Książkę kupiłam w przedsprzedaży. Wierzyłam, że da nam ona miliony oszczędności na koncie. Oczywiście życie i brak czasu zweryfikował i mój zapał i skończenie książki. Dziś znów wylądowała na moim biurku, przypominając o sobie. To dobry krok do rozbudowania naszej poduszki bezpieczeństwa.

3. Pokazać dzieciom morze

To nasz cel na wakacje 2018! Dzieci będą miały już 3 lata, także mam wielką nadzieję, że zachwyt i wspomnienia, jakie wywoła u nich widok morza, zostaną na zawsze. Sama doskonale pamiętam pierwsze rodzinne wakacje nad morzem. Mam z tym wiele pięknych wspomnień.


4. Postawić na samą siebie

W 2017 kupiłam kilka kursów online, które zrobiłam niezbyt dokładnie. Zrobiłam rachunek sumienia i wiem, że zainwestowane w kursy pieniądze nie mogą się zmarnować. Do urodzin postanowiłam raz jeszcze przerobić każdy kurs, tym razem od A do Z. Stawiam na samorozwój, bo to zaprocentuje w przyszłości. Gdyby jeszcze doba miała jeszcze więcej godzin...

5. Znów nauczyć się dobrze gotować

Zastanawiacie się pewnie dlaczego "znów"? Otóż po ciąży tak bardzo zmienił mi się smak, że dania, które gotuje, nie smakują mi w ogóle. Kiedyś miałam smykałkę do eksperymentowania w kuchni, potrafiłam gotować nowe dania godzinami. Dziś, wolę trzymać się sprawdzonych przepisów. Ale już niedługo rozwinę swoje nowe możliwości kulinarne.


6. Spędzić urodzinowy, rodzinny weekend w wyjątkowym miejscu

Ten rok jest dla nas naprawdę wyjątkowy. Dzieci kończą 3 lata, ja 30, mąż 33. Wszyscy mamy urodziny w przeciągu 2 tygodni, zawsze robimy jedną wielką imprezę. W tym roku jednak poza imprezą wybierzemy się też całą piątką na cudowny weekend gdzieś, gdzie nacieszymy się sobą i uczcimy te nasze święta.

7. Każdy wolny czas spędzać rodzinnie

Kolejne moje marzenie też dotyczy tego, co w życiu najważniejsze. Rodziny. Przed nami bardzo intensywny czas życiowej rewolucji, także każdą wolną chwilę chciałabym spędzać rodzinnie. Dzieci są już fajnymi kompanami podróży, latem co weekend jeździliśmy na krótkie wycieczki. W tym roku będziemy mogli wyruszyć dalej. A jak nie, to i układanie puzzli nas ucieszy :)

8. Pójść samotnie do kina

Być może wyda się to śmiesznie, ale marzy mi się taki reset sam na sam. Z własnymi myślami, by zresetować mózg, odpocząć i złapać oddech. Taki czas tylko dla siebie, o którym marzy prawie każda mama.



9. Brwi permanentne

Od roku marzą mi się brwi. Gdy już uzbierałam na nie pieniądze, mój telefon za pomocą Oliwki odmówił posłuszeństwa i musiałam przewartościować priorytety. Marzą mi się nadal i znów będę na nie zbierać :) Taki mój mały, prywatny cel. Pamiętacie, jak pisałam Wam w tym poście, że po porodzie przestały mi rosnąć brwi? Post pisałam 8 miesięcy temu , i od tamtej pory moje brwi wymagały regulacji tylko dwa razy.


10. Być szczęśliwą, tak po prostu

To najważniejsze. Cokolwiek by się nie działo, chcę nauczyć się dostrzegać każdą najmniejszą pierdołę, każdy najmniejszy szczegół, który będzie cieszył. Chcę bardziej doceniać to, co mam, bo mam naprawdę wiele. I oby zdrowie było, zdrowie dla nas wszystkich, wtedy osiągnę pełnie szczęścia.

Rok 2017 nie był najlepszy. W podsumowaniu roku pisałam, że tak bardzo wierzę w ten nowy rok, tak wielkie mam wobec niego nadzieję. 2018 ruszył naprawdę z kopyta! Zaskoczył nas totalnie. Nie byliśmy do końca gotowi na takie rewolucje, nie jest to najlepszy na nie czas... Musieliśmy przeorganizować wiele planów na najbliższy czas... nie mniej jednak cieszę się z tego wszystkiego, a już niedługo podzielę się tym także z Wami.


Gdybyś mogła spełnić jedno ze swoich marzeń, przed urodzinami, co by to było?




3 komentarze

  1. zdac prawojazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z czasów jak miałam 3 lata nie pamiętam nic. Jak miałam 4 to pamiętam pojedyncze rzeczy, ale też chyba bardziej ze zdjęć niż z głowy. Ja marzyłam by do 30tki mieć męża, stałą pracę i dzieci. Nie spełniło się i już nigdy nie spełni, bo urodziny za mną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzenie w trakcie realizacji Turcja 2018 całą siódemką :)Jak nad morze w Polsce to zapraszamy do trójmiasta i małego trójmiasta kaszubskiego ,atrakcji nie zabraknie . Pozdrawiamy i ściskami oby wszystkie twoje marzenia udało się zrealizować trzymam kciuki i tego życzę ci na urodzinki

    OdpowiedzUsuń

Trojaczki. Polub nas na Facebooku!