13 listopada 2017

Jadalna farba do malowania w 5 minut, z 2 składników!


Jadane farby dla dzieci-idealna alternatywa dla zwykłych farb, szczególnie dla najmłodszych. Przygotujesz je w 5 minut, z 2 składników.



Jadalne farby dla dzieci z jogurtu i barwników


Nasze początki z malowaniem farbami były ekstremalne. Zawsze, ale to zawsze malowaliśmy farbami przed wieczorną kąpielą. Farby były dla dzieci niezwykle pobudzającym bodźcem. W farbach były dzieci, stolik, krzesła i wszystko w promieniu metra. Po malowaniu jedyną słuszną opcją była kąpiel.


Dziś pokłady artystyczne dzieci są nadal nieograniczone, ale udało nam się opanować bałagan wokół.


Jestem wielką miłośniczką mat od EZPZ! Swoją przygodę zaczynaliśmy od uśmiechniętych talerzyków Mini Mat, do zup i płynnych dań mamy miseczki Happy Bowl a ostatnim hitem, tym razem do zabawy są maty PlayMat. Używamy ich nie tylko do zajęć kreatywnych! Podaję w nich dzieciom także przekąski, owoce. Sprawdzą się idealnie do malowania farbami, innych manualnych zabaw, zabaw plastycznych, rysowania, zabaw z modeliną. Wszystkie możecie zbaczyć TU.

Jadalne farby dla dzieci - przepis



Ostatnio wielką frajdę sprawiły dzieciom jadalne farby! Przygotowanie ich zajęło mi kilka minut. Do przygotowania jadalnych farb potrzebne są:

- jogurt naturalny
- barwniki


Jogurt naturalny najlepiej gęsty-idealnie sprawdzi się przy malowaniu palcami. Do zabarwienia możecie użyć gotowych barwników spożywczych, wystarczy odrobinka, dosłownie czubek noża. Nie przesadzajcie z barwnikiem, bo odmycie dzieci może być problematyczne:) Możecie też zabarwić jogurt, używając soku z 

buraków, jagód, malin, szpinaku czy przyprawy kurkumy.
Dzięki jadalnym farbom nie musicie obawiać się o dzieci, szczególnie maluchy, które ciągnie do próbowania kolorowych farb.







Dobrej zabawy! My bawiliśmy się świetnie :)



3 komentarze

  1. Córcia dostanie na Mikołajki tą mate :) Właśnie zamowilam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na to jeszcze nigdy nie wpadłam. Pomysł świetny! 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna forma zabawy. :)
    Pozdrowienia,
    DaisyLine - mój blog o modzie

    OdpowiedzUsuń

TOP