18 października 2017

Diagnoza PCOS - co się zmieniło po ciąży? Nie uwierzycie!

Po kolejnej kontroli ginekologicznej przecieram oczy ze zdziwienia. Niemożliwe stało się możliwe...




Od urodzenia trojaczków minęło ponad 2 lata. Przez ten czas systematycznie chodzę na kontrole do mojego profesora. To jemu zaufałam 4 lata temu, to on był moim lekarzem prowadzącym ciążę, to on był naszym aniołem, dzięki któremu udało się zajść w ciążę mimo zdiagnozowanego PCOS!

Po roku nieudanych prób zajścia w ciążę zdecydowałam się poszukać specjalisty, który zdiagnozowałby problem braku ciąży. Z dwóch najlepszych klinik leczenia niepłodności wybrałam jedną i idąc tym tropem, wybrałam lekarza, który cieszył się najlepszymi opiniami. Wybrałam ginekologa-endokrynologa, podejrzewając problemy natury hormonalnej.

Po dokładnym wywiadzie, analizie wyników badań, które zrobiłam przed pierwszą wizytą na własną rękę, postawił diagnozę - PCOS - zespół policystycznych jajników.

Lekarze oceniają, że na PCOS cierpi około 12-15% młodych kobiet. U prawie połowy z nich zespół policystycznych jajników jest powodem niepłodności. Kobiety te mają zwykle zaburzoną równowagę hormonalną. Prawie co 6. kobieta w wieku 25–45 lat cierpi na zespół policystycznych jajników!


Co to jest zespół policystycznych jajników, czyli PCOS?



U zdrowych kobiet w jajnikach znajduje się cały arsenał komórek jajowych. Są ukryte w pęcherzykach Graafa. Dojrzewają w nich. Gdy jajeczko jest gotowe do zapłodnienia, pęcherzyk pęka i uwalnia je, by mogło powędrować jajowodem do macicy.

Przy zespole policystycznych jajników nieprawidłowe działanie hormonów uniemożliwia dojrzewanie komórki jajowej i pęknięcie pęcherzyka. Jajeczko zostaje w nim uwięzione. Gromadzące się w jajniku niedojrzałe pęcherzyki tworzą liczne małe torbiele. Stąd też inna nazwa choroby – zespół wielotorbielowatych jajników.

Do końca nie wiadomo co jest przyczyną PCOS. Naukowcy skłaniają się ku tezie, że wpływ na chorobę mają czynniki genetyczne i środowiskowe. Zdarza się, że PCOS często występuje rodzinnie, podejrzewa się więc, że zmiana lub mutacja genów może mieć wpływ na chorobę.


Uśpione PCOS



Od porodu minęły ponad 2 lata. Na kontrolę chodzę regularnie. Byłam na ostatniej wizycie, która po raz kolejny wprawiła mnie w zdumienie. Ciąża, poród uśpiły objawy PCOS. Przez ostatnie 2 lata, po uregulowaniu hormonów mój organizm ma idealne predyspozycje do... ciąży!
To nie oznacza, że ciąża wyleczyła mnie z PCOS. Nie, tak niestety nie będzie. Objawy mogą wrócić za miesiąc, rok. Na chwilę obecną mój organizm "uśpił" PCOS. Mój profesor stwierdził:


"Agnieszko, 90% kobiet siedzących teraz w poczekalni oddałoby wiele, by mieć takie predyspozycje jak Ty"



PCOS nie musi być wyrokiem. Macie dowód na to, że z PCOS można walczyć. Wiele par, tak jak my szuka przyczyn braku ciąży. My trafiliśmy w najlepsze ręce. Pamiętam, jak się bałam pierwszej wizyty. Bałam się, że usłyszę wyrok, że nie możemy mieć dzieci. Usłyszałam diagnozę PCOS, z którą walczyliśmy. Leczenie pomogło, po prawie pół roku udało się zajść w ciążę. Teraz choroba nieco odpuściła, zapewne teraz udałoby się bez tej wyboistej drogi, bez walki. 

Taki chichot losu ;)
Warto walczyć, nigdy nie można się poddawać!
Natura bywa zaskakująca!





4 komentarze

  1. Też mamy za sobą walkę z PCOS o to, by mieć naszą wspaniałą córeczkę i PCOS pozostaje uśpione już od 4 (!!) lat! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super !!!!! długo się staraliscie?

      Usuń
  2. Gratuluję wyników, niech tak zostanie. Mogłabyś powiedzieć w jakiej klinice się leczyłaś i u jakiego lekarza? Moja koleżanka od 1.5 roku stara się o dziecko I żaden lekarz do tej pory jej nie pomógł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam z całego serca dr Wołczyńskiego, przyjmuje w Artemidzie :)

      Usuń

TOP