5 października 2017

Wydałam kilkaset złotych na beznadziejne kubki niekapki! Tylko jeden sprostał wymaganiom!

Przez 2 lata życia przetestowaliśmy kilkanaście kubków niekapków! Wydałam na nie łącznie kilkaset złotych! I żaden nie był idealny, aż kupiłam ten... 






Przerobiliśmy większość "pewniaków" dostępnych na rynku. Każdy polecany miał być idealny. Zrobiłam wielką głupotę, wymieniając modele, kupowałam od razy 3 sztuki. Bo przecież każdy miał być tym trafionym. Tak naprawdę, dopiero w te wakacje kupiłam bidony, z których jestem zadowolona na 99%!

Miałam tylko jeden warunek, który musiał posiadać idealny kubek: MIAŁ NIE PRZECIEKAĆ.

Niby niewiele, prawda? Prawda okazała się brutalna, bo kilkanaście modeli, które używaliśmy - ciekły! To absolutnie dyskwalifikowało kubek. Zabieramy picie ze sobą na spacery, często mam je w torebce z portfelem i innymi rzeczami. Gdy dzieci były młodsze, nie odstawiały kubków na stolik, tylko stawiały wszędzie. Zdarzało się, że wypadały im z rąk, rozlewając zawartość na dywany.

Używaliśmy przeróżnych butelek, kubków, bidonów! Zawsze miałam jakieś zastrzeżenia. Butelki TwistShake byłyby spoko, gdyby nie smoczki. Po kilku myciach, po kilku tygodniach wychodziły za mocno, poza ramy uszczelki i przeciekały. Pierwsze kubeczki, z jakich piły dzieci z FisherPrice były fajne, ale ustnik czasami przeciekał, a ich mycie po soku było dość ciężkie. Ma on 3 poziomy przepływu, ale ten początkowy miał naprawdę minimalny przepływ, dzieciom ciężko było z nich pić. Jest plus - dzięki tym kubkom nauczyły się trzymać butelki i trzymały już same mleko w zwykłej butelce! Bidony NUK "Easy Learning Cup Fun" - przez pierwsze 3 tygodnie były idealne, aż słomki trochę się zużyły, guma zrobiła się miękka i dzieci zaczęły je przegryzać! Koszt wymiany słomki jest równy połowie kwoty nowego bidonu, także średnio opłacalna inwestycja przy trójce maluchów i wymianie co 3 tygodnie. Po tym czasie od ciągłego użytkowania ciężko było je zakręcić-nakrętka nie trafiała dobrze na butelkę. Słynny - LOVI 360°, z nim wiązałam największe nadzieje. Mając już doświadczenie z poprzednimi kubkami, kupiłam od razu większe pojemności, żeby zaoszczędzić. Picie z nich było średnio łatwe, czasami się zapowietrzał. Minusem było picie ciepłych napoi. Po zakręceniu, przy pierwszym łyku z kubka się lało. No i oczywiście każdy upadek, mocniejsze przechylenie rozlewało picie wszędzie. To było największe rozczarowanie wśród kubków! Testowaliśmy też przypadkowe "noname" z sieciówek, marketów, Pepco i Ikea - tych nawet nie bierzcie pod uwagę.



Jadąc na urlop, zamówiłam ostatnie bidony, polecone mi szczerze przez Asię, właścicielkę mojego ulubionego - edukatorek.pl. Zapytałam jakie bidony sprzedają się najlepiej, jakie mają najlepsze oceny, jakie wybierają rodzice dla 2-3 latków. Poleciła mi wtedy Bidon z chowaną słomką firmy Ship Hop - bidon, który używają jej dzieci. Strzał w 10! Bardzo dobre jakościowo słomki, których nie przegryzają dzieci. Dziecinnie łatwo bidon się otwiera i zamyka - dzieci radzą sobie z tym samodzielnie. Po zamknięciu słomka chowa się do środka. Ma pojemność 350 ml. Jedyny minus - po 3 miesiącach użytkowania, mycia codziennie w zmywarce starła nam się grafika z bidonów. Przez to bidon jest jednokolorowy, ale nie wpływa to totalnie na jego funkcje. Fajnym dodatkiem jest jeszcze smycz na rzep, dzięki której można przyczepić bidon na rączkę wózka, rowerku, do torebki. I jeszcze jeden plus - w zestawie jest druga dodatkowa słomka. Nie znalazłam nigdzie mozliwosci dokupienia dodatkowej słomki. Bidon na też malutką dziurkę służącą do odpowietrzania. Gdy pionowo trzymamy bidon w dół - cieknie. Poza tym wyjątkiem leżąc na boku - nie przecieka! 

Na co warto zwracać uwagę przy wyborze kubka niekapka?


1. Szczelność
Jak sama nazwa mówi, niekapek ma nie kapać. Powyższe przykłady naszych niewypałów niestety tego nie potwierdzają. Mam nadzieję, że po tym poście wybierzecie najlepszy model dla Waszych dzieci.

2. Łatwość mycia
Ja zawsze wybieram takie, które można myć w zmywarce, przy okazji dezynfekując je i wyparzając.

3. Odpowiedni ustnik, słomka
Trwała słomka, która nie da się łatwo przegryźć. Kawałek słomki w buzi dziecka może doprowadzić do tragedii.

4. Brak szkodliwych substancji: BPA, ftalanów i PVC.


Podczas ostatniej choroby dzieci uczyły się pić z normalnych kubków. Podawaliśmy im w ten sposób elektrolity i zwykłą wodę, którą mogły same sobie nalewać z ekspresu do mleka Beaba! Myślę, że lada chwila będą gotowe pić samodzielnie, ze zwykłych kubków, bez krztuszenia.

Aktualnie używamy 
Bidon z chowaną słomką firmy Ship Hop, jestem z niego zadowolona i dopóki dzieci nie opanują picia ze zwykłych kubków, będziemy używać właśnie jego. 

Ciekawa jestem jakie kubki sprawdziły się u Was? Może numerem 1 jest któryś z tych, które u nas okazały się porażką?




11 komentarzy

  1. Koleżanka najbardziej jest zadowolona z Tommee Tippee - kubek ze słomką.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja też kupiłam te bidony skip hop pełna nadziei, że moje bliźniaki nie będą rozlewać wszędzie picia o się rozczarowałam. Może chodzi o wiek, moje dzieciaki mają 14 mcy i z premedytacją przechylają bidon do góry nogami i walą słomką w podłogę... i kałuża gotowa. Dlatego nie nazwałabym tych bidonów niekapkami:) starsza córka pije z aventa ze słomką i jest zdecydowanie mniej kapiący niż skip hop

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, u nas też jak odkryły dziurkę były wpadki.. ale teraz same otwierają/zamykają bidon po napiciu i już jest dobrze.

      Usuń
  3. To trojaczki nie piją z kubków? Daj im szansę. Na pewno dadzą radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piją, ale od niedawna. Wcześniej każde picie kończyło się krztuszeniem. Były przywyczajone do picia z Lovi, a tam przechylały kubek bardzo mocno do góry. Jak już się pozbyły tego nawyku udało się nauczyć pić z normalnych kubków.
      Piją i z normalnych i z bidonów - jest mi wygodniej nalać im wody w budony i postawić, same przychodzą, biorą i odstawiają :)

      Usuń
  4. Lovi 360 nam nigdy nie przeciekał przy przekręcaniu go. A używałam przy starszej córce i teraz przy młodszej też kupiliśmy. Jak kubek upadnie to się woda rozlewa, ale poza tym jest jak dla mnie idealnym niekapkiem, bo nie kapie przy przechylaniu czy obracaniu do góry nogami :) A jak z czyszczeniem pod rurką w tych bidonach? Ja mam niestety z tym kiepskie doświadczenia... Wszystkie z chowaną rurką jakie miałyśmy, po czasie robiły się koszmarne w okolicach rurki właśnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rurki w tych od Skip Hop są duże, ja nalewam wody z płynem i namaczam je, potem myję. Piją z nich tylko wodę, bo po piciu soku pewnie byłoby więcej zabawy. Codziennie też myję w zmywarce.

      Usuń
  5. U nas lovi 360 użytkowany od czasu jak mały miał 8 mcy po dziś dzień a ma prawie 3 latka. Przerobiłam ich w tym czasie z 5. Zawsze byłam zadowolona, nigdy mi nie przeciekaly na spacerze czy w torbie. Przy upadku to się zdaza, ale to pisze też producent. Nie wiem jakim sposobem wam się lało, przy porządnie założonej uszczelce nigdy mi się to nie zdazylo, mały nigdy nie miał problemów z piciem nawet jako niemolaczek. Plusem jest to że łatwo go umyć dokładnie i że można dokupić zapasowe uszczelki. Minusem że szybko zmywaja się obrazki, no ale gładki też wygląda dobrze. Ja drugi raz bym na pewno wybrała ten.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba z tymi kubkami trafiłam po prostu na zły czas u dzieci. Miały nieco ponad rok, rzucały nim cały czas, cały czas wszędzie było mokro..

      Usuń
  6. A ja nie polecam! Zaczął przeciekać bardzo szybko :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej dziurki odpowietrzającej czy trafił się Wam jakiś elerny model i ciekło z innego miejsca?

      Usuń

TOP