7 sierpnia 2017

Bajki, kanały na YouTube które uwielbiają moje dzieci i ja!

Moje dzieci oglądają bajki. Mają swoje HITY, którymi się z Wami podzielę. Kwadrans spokoju gwarantowany!



Zdaję sobie sprawę z zaleceń ekspertów, by nie włączać dzieciom bajek do 2, 3 roku życia. Moje dzieci w okolicach roczku oglądały ściągnięte reklamy z rybką z MiniMini. Te kilku sekundowe reklamy potrafiły powstrzymać ataki płaczu i złego humoru. Potem olały bajki. Totalnie. Nie oglądały nic. Czasami po ciuchu marzyłam, by zainteresowały się jakąś bajką, by mieć ten kwadrans spokoju. Przed 2 urodzinami jedyną bajką, jaka ich interesowała była Klub Przyjaciół Myszki Miki. Oglądały pierwszą minutę bajki, dokładnie piosenkę rozpoczynającą bajkę. Piosenka się kończyła, czar pryskał.

Dziś oglądają bajkę przed śniadaniem, czasami po wstaniu z drzemki, gdy czekamy, aż pozostali się obudzą, oglądają też bajkę na dobranoc. Przyznam się Wam, że mieliśmy ciężki okres z bajkami. Włączaliśmy dzieciom bajki na swoich telefonach w kryzysowych sytuacjach. Po kilku dniach Oliwia tak przyzwyczaiła się do tego, że potrafiła histerycznie płakać z żądaniem "dzidzi" na telefonie. Chciała oglądać bajki z dziećmi na YouTubie. Po takich akcjach wprowadziliśmy kategoryczny zakaz bajek na telefonie. Dziś oglądają je w wyjątkowych sytuacjach np. w trasie. Mamy swoją playlistę, z ulubionymi filmikami.


Na początek polecamy kanał Nauka dla dzieci. Od tych filmików zaczynaliśmy naszą przygodę z filmikami na YouTubie. Możecie mi wierzyć lub nie, ale po dwukrotnym obejrzeniu pierwszej części "Nauki słów" dzieci poznały 4 nowe słowa, których wcześniej nie znały i zaczęły ich używać w codziennym życiu! To zmniejszyło moje wyrzuty sumienia, które miałam odnośnie puszczania niespełna 2 letnim dzieciom bajek. 

3 ulubione kanały z filami dla dzieci na YouTube


Zdecydowany numer 1 - TuTiTu
TuTiTu to animacja wideo dla dzieci w wieku 2-3 lat. Poprzez kolorowe kształty i przyjemną muzykę TuTiTu pobudza wyobraźnię dzieci i zachęca do kreatywności. Piosenki uczyą słówek i podstawowych pojęć (np. liczb i liter). TuTiTu jest dostępny w serwisie YouTube w 16 różnych językach! 


Przygody wesołego dinozaura-Dino. Dino, uczy siedzi kolorów, kształtów. W bajce pojawiają się auta, znane dzieciom rzeczy codziennego użytku, a także nowe rzeczy, które poznają! Ciekawa forma, zabawny przekaz idealny dla dzieci.

Ostatni kanał który uwielbiają moje dzieciaki. Nauka literek, cyferek, zwierzątek (ten odcinek jest ulubionym!), narzędzi i innych. Mega przyjazny przekaz dla dzieci, wyraźne powtórzenia zachęcające do nauki słów. 


Ulubione bajki w TV


Mamy dwa HITY! Przygody ratujących miasto piesków-Psi Patrol, który uwielbiają dzieciaki i codzienne przygody wesołych bliźniaków - Tosi i Tymka. Raz na jakiś czas lubią obejrzeć "Dzień, w którym Heniś poznał..", znacie to?:) i na tym koniec. Fenomen Maszy ich nie dopadł. Jedna rzecz ciekawi mnie do dziś, jaki fenomen jest w filmikach z kinder niespodziankami? Moje dzieci przez kwadrans potrafią oglądać, jak ktoś odpakowuje kinder niespodzianki i pokazuje, co jest w środku. Hipnoza!



Dodacie coś do naszej lisy ulubionych kanałów i bajek ?:) 





1 komentarz

  1. Największym domowy zwolennikiem bajek , komiksów i książek jest mój mąż(duże dziecko ) :)Dzięki bajkom w wieku 12 lat biegle mówił po Angielsku , tak , tak wcale to nie spowolniło jego rozwoju , oglądał cartonetwork i podłapał Angielski w mig z którym miał problemy w szkole :)Ja też w dzieciństwie oglądałam tyle bajek ile chciałam i dobrze to wspominam . Ja puszczam dzieciom bajki 2 razy dziennie np (peppa , dino , strażnicy miasta , psi patrol ,dora , kucyki, troskliwe misie itp ) W rodzinie wielodzietnej ,najważniejsze jest dobro ogółu domowników ,od 20 minut bajki nikt nie umarł , ba nawet dobrze się ma i ma lepszy humor niż 20 minut wcześniej i podłapuje nowe ,słówka , uczy się liczyć . W tedy mam czas dla starszych dzieci ,na odrobienie z nimi lekcji , rozmowę , ciepłą kawę , wykonanie prac domowych w które nie mogę zaangażować dzieci , wykonanie ważnych telefonów , choćby sprzątnięcie . Ja muszę mieć kiedyś czas na zrobienie tych wszystkich rzeczy , męża nie ma 10 godzin dziennie , nie mam niani, nikogo do pomocy , jestem sama ,a doba jest za krótka .Trzeba sobie jakoś radzić, jak się ma jedno dziecko to może i można mieć na wszystko czas ,ale już przy piątce ...Ja do tej pory mam wyrzuty sumienia że części z tych "dobrych rad specjalistów " słuchałam . 12 lat temu radzili , wysokie buty z zapietką do nauki chodzenia , soczek i papki w 4 msc , dopajanie przy kp , naświetlania przy lekkiej żółtaczce , czapkę na każdą pogodę ,antybiotyk prawie na każdą infekcję , różne dziwne metody usypania , tyle było tych artykułów i rad specjalistów ze głowa mała , dobrze że nie wszystkie rady i wytyczne specjalistów brałam pod uwagę ,a działam zgodnie z instynktem . Teraz wszystkie matki w internecie ,nie krzyczą , nie dają parówek i żywności przetworzonej , całą dobę dzieci stymulują i wyglądają jak milion dolarów , i tylko krytyka spada na rodziców co można było zrobić lepiej ,jakby to one zrobiły lepiej . Kucze macierzyństwo to szkoła przetrwania , nie da się życia inaczej przeżyć, jak na własnych błędach . Według obecnych 'specjalistów "tak jak mnie mama wychowywała powinnam już nie żyć,albo być nie sprawna psychicznie ,bo fizycznie to na pewno ! (orenżada, cukier , słodycze, kompot z cukrem , mortadela ,biała bułka z mlekiem , zupka chińska , serek topiony , chodzenie po drzewach , bajki bez ograniczeń ,gry na pegazusie , wykopki , żniwa , jazda bez kasku , sama w domu 8 latka z katarem ) Cud ze żyje ,obecnie mam wrażenie że nawet oddychanie dzieci zabija , wszytko jest rakotwórcze, a większość matek szkodzi samą obecnością swojemu dziecku i może spowolnić rozwój psychiczny , ba nawet doktor Google jest mądrzejszy od swojego lekarza . Kurcze dokąd ten świat zmierza , to ja nie wiem ...




    OdpowiedzUsuń

TOP