31 lipca 2017

Jakie kolczyki wybrałam dla dziewczynek?

Zdania na ten temat są bardzo podzielone. Jedni przekuwają uszy rocznym dziewczynkom, inni są temu kategorycznie przeciwni. My już podjęliśmy decyzję.




Nie przekujemy uszu dziewczynkom! Nie znaleźliśmy żadnego argumentu na TAK, poza "słodkim wyglądem". Na NIE za to, argumentów jest kilka.

1. Ból przy przekuwaniu 


Nasze dzieci dużo już przeszły w swoim krótkim życiu. Do dziś widzę na ich rączkach kilkanaście kropek, śladów po igłach, wenflonach. Każda wizyta lekarska jest dla nich ciężkim przeżyciem, na sam widok budynku przychodni krzyczą "nie". Nie chcę dodawać im dodatkowego bólu.

2. Niebezpieczeństwo


Przerwane uszko, pociągnięcie, zaczepienie, złe gojenie. Istnieje duże ryzyko nieprzewidzianych przypadków. Sama od dłuższego czasu nie noszę kolczyków, ponieważ kilka razy zdarzyło się dzieciom pociągnąć za nie tak mocno, że lała się krew. Podczas zabaw, szaleństw obserwując moje dzieci, jestem wręcz pewna, że prędzej czy później coś złego by się wydarzyło.

3. Decyzja będzie należała do dziewczynek


Nie chcemy decydować za nie. Obie mają już swoje pierwsze kolczyki, które poczekają na ten dzień. Dzień, w którym przyjdą do nas i powiedzą, że chciałby założyć kolczyki. Wtedy wybierzemy się raczej do salonu piercingu niż do kosmetyczki. Bezpieczniej jest przekuwać uszy za pomocą sterylnych igieł, narzędzi (pistoletu nie da się wysterylizować!) przez osoby posiadające odpowiednią wiedzę. Gdy przeczytałam o tym, zdziwiłam się. Sama miałam przekuwane uszy u kosmetyczki jakieś 20 lat temu. Wydawało mi się to najlepszą opcją, bo szybko i w miarę bezboleśnie. Teraz, jednak gdybym miała podjąć decyzję odnośnie dziewczynek, zdecydowałabym się raczej na bezpieczniejszą opcję.

4. Jest alternatywa dla kolczyków


Gdy w wieku kilku lat będą prosić o kolczyki, dostaną te naklejane. Nawet i 100 par. Gdy zużyją wszystkie i nadal będą prosić o kolczyki-zastanowimy się wspólnie czy są na nie gotowe, i nie jest to chwilowa zachcianka.

5. Po co upiększać ideał?


Dla nas, rodziców, nasze córki są przepiękne i idealne, po co więc mamy upiększac ideał?:) Jakie kolczyki wybraliśmy dla dziewczynek? Te naklejane, które dostaną gdy o nie poproszą. Taka decyzja wydaje nam się najlepsza.

Bardzo jestem ciekawa Waszych doświadczeń.
Wasze córki noszą kolczyki?
Jesteście za czy przeciw przekuwaniu uszu dzieciom?
Jeżeli już to zrobiłyście, w jakim wieku było dziecko, u kosmetyczki czy w studiu Piercingu?
Dlaczego się zdecydowałyście?

6 komentarzy

  1. Moje córki miały rok jak im przebiliśmy uszy mloduża nokia cały zaś a ma 3 lata starsza okazyjnie i w wakacje bo w szkole nie wolno ma 7 lat obu się dobrze goily obie nie plakaty i dobrze wszystko zniosły a przebijalysmy u kosmetyczki;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sami o tym nie myśleliśmy, znaczy ja sie zastanawiałam kiedy to zrobić ale nie czułam jakiejś presji. Szykując córce urodziny jej chrzestny zaproponował na 'prezent' przebicie uszu i kolczyki. Po rozmowie z partnerem zgodzilismy sie wiedzieliśmy że jest okej, ma rok i może mieć kolczyki. Wcześniej przy zabkowaniu bardzo sie ciągnęła za uszy ale to przeszło. Tak więc w dniu pierwszych urodzin córka miała przebite uszy u kosmetyczki, nie płakała, teraz też nie dochodzi do żadnych nie przyjemnych sytuacji a wręcz uważam że te kolczyki od kosmetyczki są ekstra, mają super zapięcie które ciężko odczepic, a kolczyki są naprawdę delikatne. Uważam że zrobiłam dobrze podejmując taką decyzje. Kinga :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. W 100% podzielam każdy akapit, nie pojmuje jaki sens może mieć przebicie dziecku uszu bez wyraźnej akceptacji głównego zainteresowanego. Pominę tu juz względy bezpieczeństwa, estetyki, gustu itp.

    OdpowiedzUsuń
  4. My również czekamy na moment kiwdy córka sama zdecyduje się na kolczyki. Tak jak ja sama podejmowałam tą decyzję tak chcę żeby ona ją podjęła. I raczej nie wcześniej niż w szkole. Patrząc na to jak się bawi teraz w przedszkolu to obawiam się że szybko mogłoby się to źle skończyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra decyzja! Jestem przeciwna przebijaniu uszu u niemowląt dla widzimisię rodziców bo przecież nie dzieci. Ja sama przebilam w wieku nastoletnim jak sama byłam już na tyle świadoma swojego wyglądu. Bardzo razi mnie wylądowały łysych lebkow paromiesiecznych bobasow ale kolczyki są. Bardzo smutne.

    OdpowiedzUsuń
  6. 10 i 9 lat temu zdecydowaliśmy że zrobimy córeczką kolczyki tak około 2 życia . I zrobiliśmy u kosmetyczki , uszy wygoiły się bardzo dobrze i szybko , żadna nie miała naderwanego uszka . Obecnie jedna z córek nosi kolczyki a druga nosi na wyjścia . Nigdy nie usłyszałam że to była kiepska decyzja i że są niezadowolone, jest wręcz odwrotnie . Na dzień dzisiejszy wiem że bliźniaczkom mimo że mają dwa latka i interesują sie naszymi kolczykami i mówią chcę , nie zdecyduje się na kolczyki , dziewczyny miały tyle pobierań krwi ,wizyt u lekarzy z powodu wcześniactwa i innych problemów zdrowotnych że kolejny choćby mały stres wywołuję u mnie dreszcze . Białe kitle wywołują u nich panikę . Najlepiej decyzję o kolczykach zostawić samym rodzicom i każde dziecko traktować indywidualnie . Miałam kolczyki robione w dzieciństwie i je uwielbiam, nie wyobrażam siebie bez kolczyków i dziękuje mamię za kolczyki :)Jeśli zdecydowałaby kiedyś o kolczykach dla dziewczynek wybrałabym metodę studex . Pozdrawiam miłych wakacji

    OdpowiedzUsuń

TOP