10 lipca 2017

Jedna rzecz, która pozwala mi zaoszczędzić dużo czasu i kasy! I ma dobry wpływ na całą rodzinę!

Chciałam to wcielić w życie już dawno! Nigdy nie miałam czasu, co brzmi śmiesznie, patrząc na fakt, ile dzięki temu oszczędzam czasu!






PLANOWANIE POSIŁKÓW NA CAŁY TYDZIEŃ !!


Zapewne wiele z Was wprowadziło to w domowe życie już dawno. Ja dopiero miesiąc temu. Nie wiem czemu, zwlekałam tyle czasu, to ułatwiło mi prowadzenie domu, planowanie zakupów, pozwoliło na zaoszczędzenie czasu i pieniędzy. 


Mój sposób na planowanie posiłków na tydzień 


Co tydzień, w konkretny dzień planuję posiłki

Zawsze w sobotę, przed większymi, cotygodniowymi zakupami planuję posiłki na najbliższy tydzień. Na razie skupiam się na planowaniu obiadów, powoli wprowadzam planowanie śniadań i kolacji. Rozpisuję dania i potrzebne produkty, których nie mam w domu. 


Lista zakupów 

Na podstawie posiłków robię listę zakupów. Główne produkty obiadowe, dodatki + produkty na śniadanie, kolację. Co 2 tygodnie robię przegląd szafek i uzupełniam produkty podstawowe np. mąka, przyprawy, ryż, makarony. 


Podstawowe produkty 

Ze śniadaniami i kolacjami jest tak, że dzieci same decydują, co chcą jeść. Mamy listę podstawowych produktów, które kupujemy zawsze np. wędlina, ser, pomidorki koktaliowe, serki, jogurty, i na nich bazujemy, przygotowując śniadania. 

Posiłki na dwa dni 

Zazwyczaj robię posiłki na dwa dni! To bardzo duża oszczędność czasu. Odkąd dzieci jedzą to, co my przygotowanie obiadu na dwa dni znacznie ułatwiło mi dbanie o moich głodomorów i pozwoliło zaoszczędzić wiele czasu. Oczywiście czasami jest tak, że porcję przewidzianą na dwa dni zjedzą w jeden, wtedy przesuwam grafik o jeden dzień. 


Zmiana dodatków

Przy daniach na dwa dni wymieniam dodatki. Sama nie lubię dwa dni pod rząd jeść tego samego, więc wymieniam dodatki. Ziemniaki, makaron, ryż. Do tego codziennie inna surówka.


Dostosowuję posiłki pod plan tygodnia 

Zawsze tworząc posiłki, bazuję na naszych planach na dany tydzień. Wyjazdy, plany, odwiedziny gości, służby D. Tak o wiele łatwiej zaplanować mi ilość i rodzaj obiadów. Gdy na przykład wychodzimy z dziećmi, wystarczy zupa, obiad po południu jemy na mieście. 


Do tych zmian zmotywowała mnie Wikilistka. To pierwsze zmiany, które dzięki niej wprowadzam w życie - smart life! O zmianach na linii rodzic-dziecko napiszę Wam na dniach. Ta rewolucja wyszła nam na dobre!

3 komentarze

  1. Tak tez dzieki niej u nas robie.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja ci pisałam o planowaniu posiłków w przy okazji postu z 10 pozdziernika 2016 :) planowanie jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie obiady na dwa dni i zakupy raz góra 2 razy w tygodniu to standard odkąd pojawiły się bliźniaczki , tez gorąco polecam takie rozwiązanie . Pozdrawiamy uściski dla całej trójeczki

    OdpowiedzUsuń

TOP