11 czerwca 2017

Wszystko zgodnie z sobą!

Za kilka dni trojaczki kończą 2 lata! Czerwiec, zawsze był miesiącem podsumowań. Lada dzień stuknie mi 29 lat. A do 30 mam wiele planów i zamierzam je zrealizować, pod jednym warunkiem - wszystko zgodnie z sobą!





Tak naprawdę, urodziny dzieci były impulsem, impulsem do zastanowienia się nad wszystkim. Dojrzałam do pewnych decyzji, dostrzegłam to, czego do tej pory widzieć nie chciałam. Już dawno przestałam patrzeć na to "co ludzie powiedzą". I żyje mi się o wiele lepiej. Niektóre moje życiowe decyzje zostały szeroko komentowane, obiły się echem, dość głośnym. Miałam to gdzieś. Teraz, mając już swoją rodzinę, cudownego męża, wspaniałe dzieci wiem, że chcę żyć na 100%. Zgodzie z sobą. Dla nas.


Pewnie będziecie się śmiać, ale impulsem to tych przemyśleń była drobnostka. Impreza urodzinowa dzieci. Tak. Do imprezy zostało kilka dni, a ja jestem w proszku. Nie mam pastelowych dekoracji za kilka stówek, które biją po oczach z każdej imprezy urodzinowej w sieci. Czy ja też tak muszę? Skoro kilka lat temu zdecydowałam się prowadzić bloga, uwielbiam to, daje mi to multum przyjemności, ale czy ja też tak muszę? Muszę tak, jak inni? A no nie! I u nas tak nie będzie.
Urodziny dzieci to czas tylko dla nich, to dzień, który będzie rodzinny, cudowny i dający wspomnienia na lata.
Pamiętam siebie rok temu. Pierwsze urodziny dzieci były ogromnym wydarzeniem. Zjechała się rodzina, było super. Tylko ja padałam na pysk. Jestem totalną "Zosią samosią". Wszystko chciałam zrobić sama. Miałam swoją wizję tej imprezy, i chciałam dopilnować wszystkiego sama. Od dekoracji, przygotowania jedzenia dla kilkunastu osób, po dekorację tortu i tysiąc najmniejszych spraw. Efektem tego byłam wykończona ja. No w tym roku tak nie będzie. Już nigdy więcej!

Lubią koła, kulki, autka, traktory i lale. I to będzie impuls do urodzin. Tort z kulkami, balony i wymarzone prezenty. I MY! I w tym wszystkim MY - bo to MY jesteśmy najważniejsi! Bez odpicowanych kreacji, a na luzie. Bez spiny, bo tak trzeba, tylko spontanicznie. Bez pośpiechu, ale tak, by powstały fajne wspomnienia.


I tym chce kierować się już zawsze, nie tylko w dzień urodzin dzieci. Zauważyłyście ostatnio cisze na blogu? Postanowiłam odpocząć, tydzień, może dwa. Wrócę po urodzinach dzieci, gdy już wszyscy nacieszymy się powrotem D., zrobimy to, co chcemy zrobić i odpoczniemy całą rodziną. Obiecuję, że wrócę do Was zmotywowana, wypoczęta - jak nigdy! Zakończyłam też dość stresującą dla mnie sprawę. W końcu będę Wam mogła o tym napisać. Będzie o "psychofance" która ukradła zdjęcia dzieci, ukradła naszą tożsamość, nasze życie. Długo zajęło nam zakończenie sprawy, nie obyło się bez prawnika i paragrafów. Ale o tym za tydzień lub dwa!


Koniecznie bądźcie z nami na naszym fanpage (TUTAJ) i na Instagramie (TUTAJ). Będziemy tam! :)

6 komentarzy

  1. Oj ja w tym roku zrobiłam ten sam błąd i obiecałam sobie na przyszły rok totalnie odpuścić. Na 2 latka sama zrobiłam tort, zajęło mi to cały dzień a i tak był w sumie niezbyt dobry. Sama narobiłam jedzenia na gromade ludzi, czyli dwa dni w kuchni od świtu do późnej nocy. Cały dom udekorowany na jeden motyw.... I co mi z tego!??? Marzyłam żeby wszyscy sobie jak najszybciej poszli.... Za rok odpuszczam, tort się kupi, jedzenie... Są przecież gotowce. W macie super dzieciaki urodzone latem więc wystawy grilla rozpalić i po problemie. Ja już sobie też obiecałam za rok daje sobie na luz...

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszka z całym szacunkiem ale za bardzo publikujesz życie swojej rodziny tutaj, gdyby niw to pewnie nie byłoby sytuacji z "psychofanka"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryzyko blogera, jednak uwierz mi, nie to było powodem całego zajścia. Dziewczyna wykorzystywała poza naszymi zdjęciami jeszcze kilkanaście innych dzieci, zdjęcia nawet z grup zamkniętych! Jak sama przyznała "na nasze trafiła przypadkiem" - jednak ja "przypadkiem" postanowiłam nie dać za wygraną, i poniosła konsekwencje.

      Usuń
    2. A zdradzisz skąd dowiedziałaś się o całej sytuacji?

      Usuń
    3. Oczywiście, wszystko nadaje się na scenariusz do serialu "detektywi" :)

      Usuń
  3. Ja na roczek zrobiłam huczna imprezę.23 2 latka bliźniaczek i cudować nie będę ,ważne żeby dzieci były zadowolone ,to w końcu ich dzień , co im po wykończonej matce . A tak w ogóle te wszechobecne pastele ,nudzą mnie się totalnie , jaskrawe kolory dodają mi energii . Pozdrawiamy uściski dla waszej rodzinki , przykro mi z powodu kradzieży zdjęć , obyś miała jak najmniej takich sytuacji

    OdpowiedzUsuń

TOP