3 czerwca 2017

MustLook #1

Nowa seria MustLook! Koniecznie musisz zobaczyć moje typy!






W tym cyklu pokażę Wam zestawienie wszystkich "och'ów i ah'ów" z całego miesiąca! To, czego nie udało mi się pokazać na blogu, to, co mnie zachwyciło, urzekło i co mi się spodobało w ostatnich tygodniach. Posty będą pojawiały się ostatniego dnia każdego miesiąca, i mam szczerą nadzieję, że spodoba Wam się taka zbieranina :)

Zaczynamy!

Maj jak wiecie, był dość specyficznym miesiącem. Zostałam sama z dziećmi na ponad 1.5 miesiąca. D. wyjechał służbowo, taka praca. Te z Was, które mają w szafie mundur męża, zapewne wiedzą co czuje. Z racji tego, że lecę od miesiąca na dwa etaty mamy i taty, nie wyrobiłam się z postem na ostatni dzień maja. Wybaczcie!:)

Co mi się spodobało w ostatnich tygodniach? Co chciałabym Wam pokazać, o czym opowiedzieć? Zerknijcie niżej :)

I. Nowy pokój dzieci 


To zdecydowanie numer jeden ostatnich tygodni! Kocham ten pokój, ich nowe miejsce. Jest cudownie. Odmieniliśmy totalnie wnętrze pokoju, stawiając tym razem na dodatki, kolory i funkcjonalność! Na ścianach pojawiły się przepiękne naklejki, półeczka na książki z ulubionymi pozycjami dzieci, nowy dywan i piękne dodatki. Całość zobaczycie TUTAJ


II. Nowy salon 
O tym też muszę wspomnieć! Zrealizowałam jeden z głównych celów na ten rok. W końcu odzyskałam salon. Wszystkie zabawki wylądowały tam, gdzie ich miejsce - w nowym pokoju dzieci. W salonie, w którym już jakiś czas temu zmieniliśmy tapety, pojawił się nowy, piękny, cudowny narożnik i  mięciutki dywan. To jest to! W końcu mam miejsce, w którym z chęcią odpoczywam. Bardzo dobrze czujemy się w takich jasnych wnętrzach. Zobaczcie TUTAJ - fajnie jest, prawda?

III. Kolejka Stacyjkowo 
Nie podejrzewałam, że plastikowa kolejka, z ciuchcią i wagonikami tak spodoba się dzieciakom. Bardzo miłe zaskoczenie. Lenka od razu załapała jak układać tor, i to ona została oddelegowana przez rodzeństwo do układania torów:) Jedna z nielicznych zabawek, która wciąga ich na długi czas. 

IV. Nowa linia kosmetyków Dove 
Bardzo nam przypasowały, mimo średniego składu. Pachną obłędnie! Uwielbiam dzieciaki po kąpieli. Używamy tej serii i zamiennie z Emotopic. Szampon i kostka myjąca to moje hity!



V.  Zabieg OLAPLEX 
Minęły 4 miesiące od zabiegu OLAPLEX, któremu poddałam się przy dekoloryzacji włosów. Od tej pory miałam już 3 farbowania włosów i nadal jestem oszołomiona efektem. Moje włosy nigdy w życiu, nie były tak zdrowe, lśniące jak obecnie. Przez te 4 miesiące przeszły naprawdę sporo, powinny być przesuszone, łamliwe i w złym stanie. Jest inaczej, są w swojej życiowej formie. Bardzo polecam taką terapię dla włosów, można ja zrobić przy okazji każdej koloryzacji w dobrym salonie. Ja będę ja powtarzać co pół roku. 

VI. Najfajniejsze książeczki ostatnich tygodni 
Nie będzie zdziwieniem, jak napiszę, że PUCIO skradł serca dzieci. Wiele z Was polecało mi te pozycje. Mamy dwie części i obie są uwielbiane przez dzieci. Ostatnio zamówiłam im też "Encyklopedię obrazkową" która potrafi ich wciągnąć na długi czas. Jest bardzo fajnie wydana, różnorodna i pomaga nam w nauce słów. Obie są teraz w promocji. Polecamy!

VII. Lato!
I w ostatnim punkcie jeszcze raz chciałabym Wam napisać o okularach dzieci. Po 2 miesiącach codziennego użytkowania mogę śmiało powiedzieć że są super. Wytrzymałe, piękne i chronią oczy dzieci. Miałam obawy czy z chęcią będą je nosić. Z tym było tak jak z jedzeniem, trzeba było ich tego nauczyć:) Dziś, biorąc buciki z szafki, każde z nich bierze też swoje okulary i czapeczkę. Lena pilnuję, żebym zabrała tez torbę z piciem, sprey przeciwsłoneczny i ten na komary. 

Do zobaczenia za miesiąc!

ps. Dajcie znać czy seria Wam się spodobała :) 
ps.2. A Was co zachwyciło w tym miesiącu? Dajcie znać! 


2 komentarze

  1. Szczerze mówiąc bardzo dziwi mnie Pani zachwyt kosmetykami serii dove. Pani również dostała je za darmo od producenta, żeby napisać o nich kilka dobrych słów jak inne blogerki parentingowe? Żeby nie było, nie piszę tego jako "hejter" tylko się po prostu zastanawiam po co kupować coś, co jest naładowane konserwantami kiedy w tej samej lub podobnej cenie można kupić lepsze kosmetyki jak np. hipp. Ja nie jestem nawiedzoną eko-mamuśką, nie serwuję dziecku tylko jedzenia z własnego ogródka czy jaj od gospodarza, ale uważam, że nie ma sensu zachwalać czegoś, co jest składowo bardzo słabe i do tego dość drogie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, te kupiłam sama :) Masz rację, tak jak napisałam: skład średni, ale u nas się sprawdzają - a uwierz mi, z doborem kosmetyków u nas słabo. Każda z nas wybiera to co pasuje jej i dziecku, prawda?:)

      Usuń

TOP