30 maja 2017

#NaszaBiblioteczka książki które musi poznać Twoje dziecko!

Znacie te książki? Wasze dzieci pokochają je od pierwszej strony, gwarantuję! Przekonajcie się same, wygrywając komplet książek dla swojego dziecka :)






Na naszej półce znów zagościł PUCIO! Tym razem jego pierwsza część "PUCIO uczy się mówić". Po raz kolejny jestem zachwycona wydaniem, obrazkami i magiczną mocą, która wciąga dzieci do świata Pucia. Jeżeli Wasze dziecko zaczyna przygodę z mową - to obowiązkowa pozycja w Waszej pierwszej biblioteczce. O drugiej części PUCIA pisałam Wam TUTAJ, zerknij! 





Kolejny nowy, wielki HIT! Boziu, jak dzieci uwielbiają tę książkę! Bawimy się nią! Ja pokazuję im różne obrazki, zgadują co to jest i odwrotnie. 
Dzieci mówią, ja pokazuję. Świetna zabawa. Książka "Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa" to bardzo kolorowa, różnorodna i mega ciekawa książka dla dzieciaków. Każda strona zawiera co innego, każdy mały ciekawski człowieczek znajdzie w niej na pewno to, co go aktualnie fascynuje:) Są cyferki, autka, zwierzątka i cała masa innych rzeczy. 







Książeczka Nikodema "Pociągiem". Książka bez słów, z samymi obrazkami. Nikodem zafascynowany jest typowo męskimi rzeczami: auta, traktory, ciuchcie, koparki. Ogląda książkę strona po stronie, pokazując, gdzie ten pociąg jedzie:) 



I mała niespodzianka ! 




Dzięki malej pomyłce, mam dla Was konkurs. W wydawnictwie zdublowały się zamówienia i dostałam dwa razy przesyłkę. Zaproponowałam, że mogę podzielić się tymi świetnymi pozycjami z Wami, zgodzili się :) Tym oto sposobem możecie wygrać dla swojego dziecka CAŁĄ SERIĘ "CO WOKOŁO" 

Kartonowa seria CO WOKOŁO wyd. Zakamarki to rymy, rytmy, dźwięki i obrazy dla najnajów, czyli najmłodszych czytelników. 

Tom Auto robi brum, skupia się na dźwiękach i odgłosach. Sweter włóż i już oswaja trudną sztukę ubierania się. W tomie Mały, mały smyk towarzyszymy maluchowi w jego codziennych zabawach i zajęciach. Bardzo wielki nos nazywa części ciała i pokazuje kontrast między dużym i małym.

Konkurs trwa od 30.05-05.06.2017.
W komentarzu napisz krótko, jak wygląda czytanie bajek u Was w domu. Co lubicie, jak lubicie, co sprawia Wam największą frajdę. 
Laureat zostanie ogłoszony do 10.06.2017 w tym poście. 




___________________________________________________________ 

Książka PUCIO - TUTAJ
Encyklopedia - TUTAJ 
Seria CO WOKOŁO - TUTAJ 
Książka Pociągiem - TUTAJ 
Pudełko na książki - TUTAJ 
Półeczka na książki - TUTAJ 
Matoworek - TUTAJ
Poduszki - TUTAJ  
Narożnik - TUTAJ 

___________

AgaP. - gratuluję i proszę o kontakt na priv :)

17 komentarzy

  1. Gdy w środku dnia nudzą się już wszystkie zabawki wyciągamy książeczki ! Razem siadamy, czytamy i oglądamy ilustracje. Jest przy tym nauka jak i zabawa, wspólnie spędzamy czas a takie chwile są dla nas cenne ponieważ większość czasu spędzam w pracy. Czytanie książek to czas dla nas i nie wyobrażamy sobie dnia bez książeczek :-)
    Pozdrawiam Bartosz Pawelec

    OdpowiedzUsuń
  2. My głównie czytamy wieczorem, już po kąpieli, wchodzimy razem do łóżka, córka kładzie główkę na mnie i z chęcią się wsluchuje w książkowe opowieści a po chwili zasypia odpływając do krainy snów i marzeń. Niedawno też kupiliśmy książeczki do nauki literek i cyferek uważam że jest to fenomenalny pomysł na pogłębienie wiedzy maluszka.
    Kinga Rymarska :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas to codzienny, wieczorny rytuał na wyciszenie. Królują wtedy opowiastki o kotach lub przygody Elmera. W ciągu dnia są encyklopedie i książki popularnonaukowe. Chciałbym napisać, że to moja praca i zasługa. Ale biorąc pod uwagę ogrom pozycji dostępnych w księgarniach, wyszło naturalnie. Po prostu staramy się dopasować lekturę do wieku. Nawet jeśli ma być na chwilę, nigdy na wyrost. Dzieci mają 3 i 5 lat i kochają czytanie.
    Karol Woźniak

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak mój Synek był młodszy to brałam Go na kolanka i tak czytałam ksiązeczki, najczęściej były to wiersze Tuwima i Brzechwy :) Teraz gdy mój Brzdąc ma już prawie rok i najlepszym zajęciem podczas czytania jest jak najszybsze przewracanie kartek musieliśmy troche dopracować naszą metode :D I tak siadamy teraz z Synkiem obok siebie i on ma swoja książeczke którą się bawi a ja czytam mu inną pokazując co jakiś czas obrazki. Obecnie w naszym repertuarze oprócz Pucia występuje cudna książka Proszę mnie przytulić i Wierszykarnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W domu mamy rytuał wieczornego czytania przed snem. Córeczka sama wybiera książeczki, leżymy wygodnie w łóżku i czytamy. Od pewnego czasu sama coraz częściej "czyta" i jest w tym rozbrajająca. Kocham te nasze wspólne momenty.
    Pozdrawiam. Joanna, mama Oli i Alicji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojejku nam by się przydały takie nowosci. Synek uwielbia te same ksiązki. Pucio u nas kroluje-sam w odpowiednim momencie wydaje odpowiednie dźwieki. Czytamy ksiazeczki zawsze przed snem, a oprocz tego rowniez rano i w poludnie,wtedy kiedy synek ma ochote. Uwielbia ksiazki wiec co chwile staramy sie kupic cos nowego. Najbardziej kocham momenty w ktorych wtula sie we mnie lub męża i tak sobie wtuleni czytamy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej lubimy czytać przed spaniem :-) ale równie dobrze ostatnio czyta się nam na balkonie na świeżym powietrzu, na kocyku :-)
    Dzieci same wybierają jakie książki chcą danego dnia czytać czy przeglądać, bo mają do nich swobodny dostęp :-)
    Szał robi Pucio i wszelakie książki ze zwierzakami, które Dzieciaki uwielbiają naśladować, największą radość sprawia Tata który razem z nimi udaje zwierzątka z książki :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. My czytamy dużo i codziennie 😉 Madzia jest teraz na etapie rozwoju mowy i najbardziej lubi sobie sama opowiadać z obrazków 😉 Hitem jest ,,Na Ulicy Czeresniowej'' które oglądane jest milion razy 😉 Oczywiście co.wieczor mama czyta aktualnie Świnkę Peppe, lub Opowieści Maszy i Niedźwiedzia 😊 Największą frajda u nas ostatnio jest opowiadanie i zabawy w pokazywanie 😉 Monika mama Madzika

    OdpowiedzUsuń
  9. Marysia ma teraz 4,5 roku. Czytam jej od kiedy była w brzuchu. Codziennie wieczorem. Staś ma teraz 15 miesięcy i niestety czytam mu duuużo mniej. Staś dziedziczy książki po siostrze ale przydałaby się jakaś nowa seria :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięcioletniej Córci czytamy niemalże od urodzenia, zaczęło się od wierszy naszych klasyków jak Tuwim czy Brzechwa...obecnie ma już sprecyzowane gusta - wiem jaką lubi tematykę, jakie ilustracje zwrócą jej uwagę. Serce mi rośnie kiedy pierwsze co robi po wstaniu z łóżka idzie po książki i wertuje stronę za stroną... powoli uczy się czytać, ale póki co to my (ja i jej Tata) czytamy na dobranoc i nie tylko. Wieczorne czytanie to coś co MUSI być...to czas na oparcie się o wielkiego pluszowego misia, przytulenie się i czytanie... Obecnie od dwóch miesięcy mamy w domu kolejnego Szkraba - on siłą rzeczy zaczyna słuchać tego co wybiera Siostra, bo staram się jak tylko jest to możliwe czytać obydwojgu - ostatnio Tappi jest na tapecie ;) Cieszę się, że udało się nam zaszczepić w Córce miłość do książek...jestem dumna, kiedy sama prosi, aby iść z nią do biblioteki i szpera na półce z książeczkami. Polecam każdemu rodzicowi! :) PS. Taki zestawik byłby super dla Synka ;) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję !:) proszę o kontakt na priv :)

      Usuń
  11. Jeżeli tylko sprzyja pogoda całe dnie spędzamy na dworze, ale gdy pada deszcz jedną z obowiązkowych zabaw jest czytanie. Razem z Frankiem (10m) oglądamy książeczki z grubymi kartonowymi kartkami. Po etapie książek kontrastowych teraz czytamy o zwierzętach. Syn już wie, że kotek robi miau😊 Wieczorem natomiast, Franio leży w łóżeczku a ja czytam mu baśnie braci Grimm lub bajki Jana Brzechwy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam jeszcze dzieci więc nie moge się wypowiedzieć na temat czytania na dobranoc. Jednak staram się zaszczepić miłość do książek wśród dzieci w rodzinie, bowiem wiem jak ważne dla rozwoju dziecka są książki, dzięki ktorym następuje rozwój słownictwa. A tymi książeczkami obdarowalabym córeczkę kolezank i bowiem wiem, że malutka świetnie bawilaby się razem że swoją mama podczas poznawania treści książek. Ela

    OdpowiedzUsuń
  13. hmm, ktoś by powiedział, że to nie ma najmniejszego sensu ponieważ takie małe dziecko jeszcze nic nie rozumie. Według mnie takie twierdzenie to kompletna bzdura ponieważ ta mała istotka od urodzenia jest rozumna i powoli poznaje otaczający ją świat. Ja mojemu synkowi czytam, od urodzenia i już teraz widzę efekty naszej wspólnej pracy. Synek ma już półtora roku i jak wyciągam książkę to wie że ma usiąść koło mnie i będziemy czytać i oglądać obrazki. Już na tym etapie moje dziecko potrafi odgadnąć kształty jak się pytam a przede wszystkim potrafi się skupić jak go o coś proszę. Ja zachęcam do czytania wszystkie mamy ponieważ to rozwija wyobraźnie naszych dzieci a przy okazji my same świetnie się bawimy.
    Także chcę aby mój synek w przyszłości nie był młodym człowiekiem, który unika książek bo tak robią inni co dla mnie jest nie zrozumiałe, a później jest tylko lament rodziców. Tylko zawsze się zastanawiam do kogo mają pretensje skoro oni na to pozwolili od najmłodszych lat. Ja czytam mojemu dziecku i jestem z tego bardzo dumna bo wiem, że kształcę powoli już moje dziecko :)
    MamaMatiego

    OdpowiedzUsuń
  14. U nas książki to nieodłączny element w każdym momencie dnia. Rano w pierwszej kolejności Iga (rok i 10 miesięcy) biegnie do książek, ja siadałam po turecku na podłodze, ona ładuje się na kolanka i czytamy:) w drodze do żłobka książka pod pachą, a na spacerze zamiast podziwiać przyrodę, pieski i kici, to nos w książce i ogląda obrazki. To chyba nie jest częsty widok, bo ludzie się za nami oglądają. Ale i tak najbardziej lubię, kiedy wychodzimy w miejsce gdzie wiem , że nie będzie zabawek i mówię: "Igu, wybierz sobie jakąś zabawkę". Iga biegnie po książeczkę. "świetnie, możesz wziąć tę książkę, może weźmiesz jeszcze jakąś zabawkę?" i Iga biegnie po drugą książeczkę. Ohhh oby jej ta miłość została;)
    Pozdrawiam
    Kasia BB

    OdpowiedzUsuń
  15. Przede wszystkim otaczamy się książkami. Tak aby małe rączki mogły je dosięgnąć. W domu czytamy tzn puki co to opowiadają rodzice a maluch pokazuje, powtarza co jest dla córki mega frajda gdyż ostatnio się rozgadała. Mamy książki w samochodzie umilajace podróże, mamy książki w torbie spscerowej i podczas kiedy córa się zasila i regeneruje na spacerze coś sobie podgladamy w książeczkach. I coś o czym pewnie nie wypada pisać ale co tam, mamy też książki w toalecie ale ciiiii...
    Czytamy, opowiadamy, pokazujemy a najlepszą jest bliskość tego małego człowieka i ciekawość świata!
    Amber

    OdpowiedzUsuń

  16. U nas dzień bez bajki jest dniem straconym. Od kiedy córka skończyła roczek zrzucala książki na podłogę, siadala i oglądała strona po stronie, tak zaczynala każdy dzień. W ciągu dnia siadamy razem na dywanie, czytamy książki, oglądamy obrazki,powtarzamy nowe słowa. Obecnie na czasie jest u nas Kicia Kocia, ale nie ma co się dziwić córcia uwielbia koty. Przed pójściem spać zawsze staramy się przeczytac chociaż krótka bajkę czasami razem ze starszym bratem. Zazwyczaj czytam ja - mama, ale zdarzają się dni kiedy bajkę czyta tata (szczególnie starszakowi kiedy córka jest już usypiana). Sami z mężem często sięgamy po książki i pokazujemy dzieciom, że czytanie jest fajne. Pozdrawiam mama Antosi i Stasia

    OdpowiedzUsuń

TOP