7 maja 2017

Jak kategorycznie NIE urządzać pokoju dziecka. 3 błędy, które popełniłam!

Przeczytaj i nie popełnij moich błędów. Poznaj 3 wielkie błędy, które popełniłam przy urządzaniu pierwszego pokoju dzieci. Totalne porażki, pieniądze wtopione w błoto i moja osobista porażka jako house architekta.




Za tydzień pokażę Wam metamorfozę pokoju dzieci. Zmieniłam wiele! Od wyrzucenia niepotrzebnych mebli, generalne zmiany, jak i nadanie mu w końcu dziecięcego charakteru. Ale o tym za chwilę. Pamiętasz, jak wyglądał pokój dzieci, który D. przygotowywał, jak leżałam już w szpitalu? Zobacz TUTAJ. Miałam swoją wizję, którą zrealizował na 100%. Wtedy byłam zachwycona moim pomysłem wystroju, teraz, po 2 latach widzę błędy i nietrafione decyzje.


3 największe wpadki przy urządzaniu pokoju dzieci


1. Wykładzina
Zamarzyła mi się mięciutka, puszysta wykładzina w całym pokoju. Wybraliśmy więc wykładzinę shaggy w szarym kolorze. Przez pierwszy tydzień wyglądała super, była przyjemna w dotyku. Potem w pokoju toczyło się nasze życie, serki wędrówek od łóżeczka do łóżeczka, kilometry dziennie. Po miesiącu nie mogłam na nią patrzeć. Wyglądała jakby leżała tam od 10 lat. Kosztowała dużo, mąż, odbierając ją ze sklepu, zadzwonił, czy to aby nie pomyłka:) Nie mogłam doczekać, się aż ją wymienię. Wymieniłam. Teraz jest cudownie! Pokażę Wam już niedługo :)

2. Meble
Trójka dzieci to trzy razy więcej wszystkiego. Miłości, cudownych chwil, ale też ubranek, pampersów. Bardzo zależało mi na pojemnych meblach. Poczałkowo nie wiedziałam jak to wszystko ogarnąć. Ile będziemy potrzebować ubranek, jakich ubranek. Nie pomagał mi fakt, że ostatnie 3 miesiące ciąży spędziłam w szpitalu. Na szczęście mama i siostra ogarnęły kwestię ubranek. Mamy 2 pojemne komody z Jysk - jakość pozostawia wiele do życzenia, ale jeszcze stoją. Totalnie nietrafioną opcją była szafa! Pół zajmowała przestrzeń wisząca, drugą połowę kilka półek. Wolałabym na jej miejscu kolejną komodę. Z radością się jej pozbyłam!

3. Pokój dla mnie, nie dla dzieci
Byłam zachwycona efektem końcowym. Miało być biało, z akcentami szarości. Dodatki pastelowy róż w połączeniu z turkusem. I co? No fajnie wyszło, dla mnie. Teraz jest totalnie inaczej, w końcu pokój stał się pokojem dzieci, a nie kolejnym wnętrzem mamy. Tak, są wzory, kolory! Nie mogę doczekać, się aż pokażę Wam efekt końcowy!

A już w za kilka dni pokażę Wam najcudowniejsze, najpiękniejsze i tanie dodatki do pokoju dzieci. Uchylę Wam rąbka tajemnicy.



3 komentarze

  1. Aga jakiej firmy i z jakim składem polecasz kocyki dla niemowlaka? Jestem w trakcie kompletowania wyprawki dla mojego synka i kompletnie nie wiem na jaki się zdecydować: bambusowy, bawełna, mikro fibra??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci urodziły się latem, dy zabaraliśmy je ze szpitala miały kocyki minky (Ludilo) - mamy już 2 rozmiar - dzieci uwielbiają! i otulacze z Motherhood - bambusowe - idealne na upalne dni.

      Usuń
  2. Mi też podobają się wykładziny ale przy mojej piątce i kocie to zaprałabym się na śmierć i to pewnie bez efekty . Pozdrawiamy całą trójeczkę

    OdpowiedzUsuń

TOP