11 maja 2017

Czego oczy nie widzą, to buzia je! + konkurs ze Stikeez i Lidl Polska

Jak udaje mi się przemycić do diety dzieci góry warzyw i owoców? To bardzo proste! Czego oczy nie widzą, to buzia je! Zobacz mój sposób i wygraj niespodzianki od Stikeez Smerfów i Lidl Polska!




Dzieci lubią owoce, odnośnie warzyw są bardziej wybredni. Jednak mam sposób by zjadły natkę, pietruszkę, szpinak, a nawet seler naciowy. KOKTAJLE - to mój sposób! Do miksera wrzucam naprawdę różne owoce, warzywa i dodatki. Wszystko dosładzam łyżką miodu lub stevią. 

Zawsze zapraszam dzieci do pomocy. Uwielbiają pomagać mi w przygotowaniu koktajli. Podają mi owoce, wrzucają kawałki do miksera, dodają miód. Są bardzo zaangażowane w swoją pracę i z niecierpliwością czekają na efekt końcowy. 

Ostatnio naszym hitem jest koktajl z ananasem, bananem i kiwi! Dodajemy też trochę jabłka i odrobinę soku z cytryny lub limonki, dla przełamania słodyczy. Smerfy lubią ten koktajl, Wasze dzieci też polubią. 

Eksperymentujcie do woli. W moich koktajlach podstawową bazą są banany, które dzieci uwielbiają i jabłka. Dorzucam warzywa, szpinak czy seler naciowy w niedużych ilościach. Dodatek słodzący maskuje trochę nowe smaki. Jest smacznie i zdrowo! 

Lidl Polska podjął kolejne działania w celu promowania idei zdrowego i zbilansowanego odżywiania wśród dzieciaków. Od 8 maja we wszystkich sklepach Lidl Polska za każde wydane 50 zł, otrzymacie 1 figurkę. Gdy w Waszym koszyku znajdą się warzywa lub owoce - zgarniacie kolejną figurkę




Do zebrania są aż 24 wyjątkowe Stikeezy, przedstawiające postaci ze znanego wszystkim filmu animowanego „Smerfy”. Dodatkowo już w maju na kinowych ekranach w całej Polsce zagości najnowsza część przygód niebieskich ludzików – „Smerfy. Poszukiwacze zaginionej wioski”.

Ambasadorem smerfowej promocji Lidla jest Daria Ładocha - miłośniczka zdrowego żywienia, trener kulinarny, ekspert z dziedziny żywienia dzieci i zdrowej kuchni dla dorosłych, ale przede wszystkim matka, która doskonale zna dylematy dzieci związane z odżywianiem.

Namawianie do jedzenia owoców i warzyw rzadko kończy się sukcesem. Sama dobrze o tym wiem, patrząc na moje pociechy. Droga do przekonania młodego człowieka o tym, jak cenne są świeże owoce i warzywa prowadzi przez zabawę. Kreatywne przepisy na kolorowe, warzywne i owocowe dania (kuchnialidla.pl), wspólne gotowanie i odkrywanie smaków – to wszystko sprawia, że jedzenie wartościowych składników nie musi być przymusem a pyszną frajdą. W takim podejściu na pewno pomagają zabawne gadżety jak na przykład kolorowe figurki Stikeez. – komentuje Daria.


Razem z Lidl Polska przygotowałam dla Was KONKURS ! 

Wyślę Was do kina! Całą rodziną! Na Smerfy! 

PYTANIE KONKURSOWE 


Jakiego Smerfa lubiłaś w dzieciństwie najbardziej ? 
Odpowiedzi udziel w komentarzu, napisz także, ile biletów chcesz otrzymać! 


Regulamin! Przeczytaj, znajdziesz tu ważne informacje!
- Konkurs trwa od 11-18 maja 2017 roku.
- Wyniki ogłosimy 19 maja, a na Wasze dane teleadresowe (adres+nr telefonu) będę czekała tylko 2 dni!
- UWAGA! Bilety będą do wykorzystania we wszystkich kinach sieci Cinema City w całej Polsce. Od 26.05.2017 do 11.06.2017.
- Mamy do rozdania kilkanaście biletów, także laureatów będzie kilku :)
- Nie zapomnij podpisać swojej odpowiedzi

Do zobaczenia w kinie ! :)


WYNIKI 
Anna Rogóż 
Ania - Mama Soni i Roberta 
Aleksandra Czajka 
Wiola Galla 
Dajana Dudziak

Proszę o kontakt priv do końca weekendu :)

 

32 komentarze

  1. Łasuch jestem do niego bardzo podobny, dlatego też najbardziej go lubiłem ! Uwielbiam gotować dla rodziny tak samo jak on dla smerfiej rodziny,a przy okazji troszkę podjadac :D mogę też dodać że moja żona to Smerfetka, są tak samo piękne, a córkę mogę porównać ze Zgrywusem bo lubi żarty i wygłupy.
    Prosimi o 3 bilety dla naszej smerfowej rodzinki :-)
    Bartosz Pawelec

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie Pape Smerfa �� Wszystko zawsze wiedział a jego czerwony strój kojarzyl mi się z Św Mikołajem: ) może tez traktowalam jako wzór ojca... chciałabym wygrać cztery bilety: dla mnie,meza i jego bratanic. Świetny prezent na dzień dziecka :-) Moje dzieciaki jeszcze za Male, pewnie nie usiedziałyby do końca reklam... :-)
    Patrycja Sz

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że Łasucha-piekł zawsze mnóstwo ciasteczek ze smerfojagodami :) utożsamiam się z nim- także lubię piec i zjadać ciasteczka!:D (3 bilety)
    Buziaki!
    Paulina Piestrzeniewicz

    OdpowiedzUsuń
  4. Smerfetke bo byla JEDYNA! Chcialabym pojsc do kina ze starsza corka. Taki babski wypad zwlaszcza ze 16 maja konczy 7 lat.2 bileciki prosze Dajana Dudziak

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja lubiłam Lalusia. Tak fajnie zadufany w sobie, zapatrzony w lusterko, przekonany o swej nieskazitelności😊 zawsze chciałam być taka pewna siebie jak Laluś 😊 Oli ten kwiatek na czapce czad i klasa 😁 Moniczka

    OdpowiedzUsuń
  6. Papa Smerf byl najmądrzejszy i najstarszy, Parcuś
    Uwielbial robić wynalazki prawdziwa złota rączka i Malarz bo pięknie malował uwielbiałam najbardziej tych 3 smerfow w dzieciństwie najlepsza ulubiona moja bajka byla
    Malwina Plotka

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jako dziecko lubiłam... Ciamajde. Dlaczego? Może dlatego, że śmieszyły mnie jego niepowodzenia i nie udane proste czynności :-) Ciamajda za to do dnia dzisiejszego towarzyszy nam w życiu codziennym gdyż mamy psa- Labladora którego córka nazywa Ciamajdą ponieważ, wszystko co robi to jej nie wychodzi :-) bileciki- tylko dwa- dla córki i męża, to byłby miły czas wspólny dla nich którego ostatnio mamy bardzo mało gdyż mamy niemowlaka w domu i córka niestety zeszła trochę na dalszy plan :-(
    Anna Rogóż

    OdpowiedzUsuń
  8. Smerfa Marudę 😊 Liczba biletów 4

    OdpowiedzUsuń
  9. goskafranekmikolai@interia12.05.2017, 09:24

    Papa Smerfa za jego mądrość. Za to jak dzięki niemu pozostałe smerfy wychodziły cało z różnych opresji.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. goskafranekmikolai@interia12.05.2017, 09:34

    Papa Smerfa za jego mądrość.Za to dzięki jego mądrość pozostałe smerfy wychodziły cało z różnych opresji.Pozdrawiam 5biletów

    OdpowiedzUsuń
  11. Papa Smerfa za jego mądrość.Dzięki jemu pozostałe smerfy wychodziły cało z różnych opresji.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Laluś. Smerfetkę trzeba było lubić. Uważałam, że tak jak Barbie ma Kena, tak Smerfetka musi mieć chłopaka, a Laluś pasował na niego idealnie. Był najprzystojniejszy (pomimo, że różnił się tylko kwiatkiem od innych Smerfów :P) Moja rok starsza siostra strofowała mnie, że to najgorszy Smerf: zapatrzony w siebie narcyz, z babskim kwiatkiem, nie zwracający w ogóle uwagi na Smerfetkę. Ja wtedy nie dałam sobie przemówić i z niecierpliwością czekałam, aż w którymś odcinku Laluś i Smerfetka zostaną wreszcie parą. Dziś nie jest to mój model idealnego mężczyzny, ale sentyment z dzieciństwa do Lalusia pozostał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 bilety

      Usuń
    2. I jeszcze podpis :) Ania - Mama Soni i Roberta

      Usuń
  14. Uwielbiałam marzyciela. Był super odważny i miał świetne przygody. Mama też mnie przezywała od marzyciela ;) Chciałabym do kina zabrać mojego bujającego w obłokach synka (2 bilety). Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm..ciężki wybór, ale wydaje mi się, że Ciamajdę - był najzabawniejszy ze wszystkich smerfów, zawsze postrzegałam go jako bardzo pozytywną postać, było mi go szkoda, ale w swojej nieostrożności na szczęście nie zrobił sobie krzywdy. Poza tym to chyba każdy ze Smerfów ma to coś za co je lubimy ;)
    A chciałabym wygrać 4 bilety, żeby oprócz córeczki móc zabrać jeszcze chrześnicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciężko mi wybrać jednego smerfa, którego lubiłam najbardziej. Po długim namyśle stwierdzam, że numer jeden dla mnie była Smerfetka - bo była jedyna w tej męskiej wiosce i trzymała ich tam wszystkim twardą, babską ręką. Ale lubiłam też Zgrywusa (tak on się nazywał?), który podarowywał wybuchowe prezenty niezbyt zadowolonym smerfom. Bliski był mi także Łasuch, z którym mogłabym się całkowicie utożsamić. I zawsze zazdrościłam Papie Smerfowi tych magicznych ksiąg w domku...
    A bilety chciałybyśmy cztery jakby co :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pracus bo zawsze lubił coś podzialac ja poproszę cztery bilety Joanna Konieczna

    OdpowiedzUsuń
  18. Z mojego dzieciństwa pamiętam jak dziś wybuchające prezenty niespodzianki i dziarski śmiech Zgrywusa. Oczywiście żart prawie zawsze jest ten sam a smerfy prawie zawsze się na niego nabierają - pierwszy do otwierania jest Ważniak i to on zawsze ma najbardziej osmolony niebieski nos :D
    Lubię dobre żarty i dawkę dużego poczucia humoru - dlatego chętnie zabiorę moje dzieci na bajkę Smerfy :)
    Potrzebne by nam były 4 bilety, by móc wybrać się do kina całą rodziną :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ważniak-uwielbiamy z chłopakami jego tekst: ,,Ja Smerf Ważniak....,,
    poprosimy 4 bilety, Dominika Żywicka

    OdpowiedzUsuń
  20. Moim ulubieńcem był zawsze Smerf Śpioch- najbardziej się z nim utożsamiałam, bo kochałam popołudniowe drzemki. Teraz jednak wracam do tego z nostalgią, ponieważ sen to ta czynność, na którą teraz brakuje mi czasu, a o popołudniowej drzemce mogę zapomnieć. ;)

    Do kina chciałabym zabrać chrześnicę, dlatego gram i proszę o 2 bilety. :)

    Pozdrawiam
    Angelika Bogusz

    OdpowiedzUsuń
  21. Moim ukochanym smerfem była rzecz jasna Smerfetka - miała wszystkie smerfy na każde skinienie, każdy ratował ją z opresji, pomimo że była "dzieckiem" Gargamela. To chyba ona nauczyła mnie, że trzeba być tolerancyjnym i odpowiadać dobrem na dobro. Z perspektywy czasu wiem, że to właśnie inne smerfy wykazały się w stosunku do Smerfetki dobrą wolą i nie zważały na to, od kogo pochodzi tylko jaka jest. Zawsze w głębi duży chciałam być taka jak ona - jedyna w swoim rodzaju, choć pewnie brakowałoby mi przyjaciółek.

    Do kina chciałabym zabrać córkę :) Więc potrzebujemy dwa bilety dla większej i nieco mniejszej Smerfetki :)
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze podpis: Marta Michałek-Machniewska

      Usuń
  22. Moim ulubieńcem był Maruda. Nie żeby mi kogoś przypominał :) Chciałabym 4 bilety - dla mnie, męża, synka i wujka (mąż jeździ na wózku i potrzebujemy wujka do wniesienia to od
    razu się załapie na bajkę :) )

    OdpowiedzUsuń
  23. i jeszcze podpis ! - Asia

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim ulubionym smerfem był i jest nadal Papa Smerf. Cenie go za jego mądrość, odwagę oraz cierpliwość. Mądrość za to, że zawsze miał radę na każde problemy jakie się w wiosce pojawiały. Za odwagę - stawiał bezpieczeństwo smerfow ponad własne życie. Oraz cierpliwość - przypomina mi się scena, gdy Smerfy podróżowały bardzo długi czas i ciągle pytały:
    " jeszcze daleko PAPo smerfie?"
    A on z niesamowitym opanowaniem odpowiadał "już niedługo" . Dodatkowo Papa Smerf ma czapeczke w moim ulubionym kolorze :)
    Poproszę 4 bilety
    Monika S.

    OdpowiedzUsuń
  25. A moim ulubionym Smerfem w dzieciństwie była Smerfetka. Gdy zaczynała się bajka siadałam zawsze z bratem przed telewizorem i utożsamialiśmy się z danymi postaciami. Ja oczywiście byłam zafascynowana Smerfetką, jej żółtymi, długimi włosami, dobrocią i chęcią niesienia pomocy. Uwielbiałam śledzić jej losy, przyglądać się jak ratuje zwierzęta, sadzi kwiaty i pomaga rozwiązywać problemy innych Smerfów. Marcjanna Kłosek, 3 bilety.

    OdpowiedzUsuń
  26. A moim ulubionym smerfem była Smerfetka. Gdy zaczynała się bajka siadałam zawsze z bratem przed telewizorem i utożsamialiśmy się z danymi postaciami. Ja byłam oczywiście zafascynowana Smerfetką, jej żółtymi, długimi włosami, dobrocią i chęcią niesienia pomocy. Bacznie śledziłam jej losy, imponowała mi ratując zwierzęta i rozwiązując problemy innych Smerfów. Lubiłam też jak sadzi kwiatki, pielęgnuje je i z nimi rozmawia. Ujmowała mnie jej wrażliwość i ciepło. Marcjanna Kłosek, 3 bilety.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jako dziecko uwielbiałam Ważniaka. Tak, wiem nie był lubiany, stale się wymądrzał, wiedział lepiej, coś mu nie pasowało. Nie raz połamały mu sie okulary bo np zamiast uciekać czekał by wygłosić swoją mowę. Był inteligentny, mądry i z tą całą wiedza trochę zabawny. Kiedy teraz tak się nad tym zastanawiam to w sumie zamknięte były w nim cechy mojego meskiego ideału, który będzie mądry i rozbawi mnie do łez. Bo Ważniak takie emocje we mnie wyzwalał - a do tego nie dał się nie zauważyć, przejsć obok siebie obojętnie. Silna osobowość do której lgną takie babki jak ja! hehe:)) 4 bilety byłoby bosko ale 2 też nie pogardzę, poszlibyśmy w okrojonym składzie już bez mojego Ważniaka:))

    OdpowiedzUsuń
  28. Też umknął mi podpis - Marta Gie

    OdpowiedzUsuń

TOP