28 kwietnia 2017

Metoda 2sKW, którą musisz poznać, by zapanował porządek w pokoju dziecka!

4 kroki, dzięki którym zapanujesz nad zabawkami, a w Twoim domu zapanuje porządek! 




Zabawki, wszędzie zabawki. Same wiecie, jak wygląda dom, w którym mieszka dziecko. Potykamy się o nie na każdym kroku. U nas zabawki opanowały większość domu. Przyszedł czas na drastyczne posunięcie. Udało mi się. Wygrałam tą wojną, w końcu zapanował porządek! 

W pewnym momencie sytuacja wymknęła mi się spod kontroli. Salon zawalony zabawkami. Pudła, kosze pełne zabawek. To był błąd. Dlaczego? Finalnie dzieciaki nie potrafiły zając się jakąkolwiek zabawką na dłużej. Wywalały pudła na środek, w pudłach misz masz. Brały jedną zabawkę na pół minuty, rzucały w kąt. Nic nie było w stanie ich zainteresować na dłużej. A my, po sto razy dziennie zbieraliśmy te zabawki, żeby móc spokojnie poruszać się po salonie. Powiedziałam stanowcze DOŚĆ! I w 4 krokach odzyskałam salon (małą metamorfozę salonu i pokoju dzieci pokażę Wam w najbliższych tygodniach). 



1. Selekcja


Podczas drzemki dzieci wzięliśmy się za segregację zabawek dzieci. Wywaliliśmy wszystko na środek salonu i posegregowaliśmy zabawki na 3 części:
  • zabawki, którymi chętnie się bawią, 
  • zabawki, którymi się nie bawią wcale, 
  • zabawki, które mogą je zainteresować w najbliższym czasie.
Efektem było zmniejszenie ilości zabawek o 3/4 ! Zostały trzy kosze i kilka stojących zabawek (kuchnia, warsztat). Mamy też kilka pudełek, w których wylądowały kredki, ukochane układanki czuczu, ciastolina i książeczki. Dzieci w końcu zaczęły się bawić! Zawsze po skończonej zabawie wspólnie sprzątamy to, czym aktualnie się bawiły. 


2. Segregacja 


Wspomniane wyżej 3 kosze, posegregowaliśmy tematycznie. W pierwszym worku wylądowały samochody, autka, kolejki. W drugim akcesoria kuchenne, a w trzecim pozostałe zabawki. Zabawki, które nie mieszczą się w koszach, mają też swoje stałe miejsce w pokoju dzieci.


3. Konsekwencja 


Dzieci bardzo szybko odnalazły się w nowym schemacie porządku w zabawkach. Co więcej, kilka dni wystarczyło do nauczenia ich sprzątania zabawek na przeznaczone miejsca. Samochody lądują w koszu z autkami, po zabawie kuchnią sprzątamy garnuszki, miseczki do wyznaczonego kosza. Wiedzą gdzie jest pojemnik z czuczu, gdzie są kredki i kartki. Jasno komunikują, czym chcą się bawić. Nareszcie! :)


4. Wymiana


Raz na miesiąc robię wymianę. Wynoszę te zabawki, które znudziły się dzieciom, przynoszę te, które wyniosłam poprzednio. Zazwyczaj robię to w kryzysowym momencie, gdy dzieci mają tzw. "dzień na nie". Nowe/stare zabawki robią efekt wow i mam chwilę spokoju.



Pogoda w ostatnim czasie nas nie rozpieszcza, więc większość czasu spędzamy w domu. Od kilku dni dzieci non stop bawią się kolejką i garażem. Tak. Bawi się Nikodem i bawią się dziewczyny. Lena mistrzowsko składa kolejkę, Oliwka genialnie naśladuję odgłosy ciuchci i aut. A Nikodem jest w swoim świecie - trwa u niego fascynacja autami, koparką, wszystkimi pojazdami robiącymi "ijo ijo" :) Zabawki rozkładam im na matoworku (dlaczego odkryłam go dopiero niedawno???:() W czym tkwi fenomen? Dzieci się bawią na mięciutkiej macie, po zabawie robię jeden ruch, ściągam sznurki i BUM! Matoworek wisi na wieszaczku, wszystkie zabawki w środku, bałaganu nie ma! Gdy dzieci znów chcą się pobawić, rozkładam matoworek ponownie. 




Macie ochotę wygrać dowolny kosz na zabawki ? Wybierz wzór i odpowiedz w komentarzu napytanie: jaki Ty masz sposób na zachowanie porządku w zabawkach dziecka? 


Do rozdania mam 2 dowolne kosze na zabawki z oferty Sangotrade. Odpowiedzi możecie udzielać do 4 maja, laureatów ogłosimy w 7 dni.  

Aaaa! na hasło TROJACZKI macie -15% rabatu na WSZYSTKO w SANGOTRADE.PL


____________________________________

Kosze - Sangotrade 
Matoworek - Sangotrade 
Kolejka - Stacyjkowo Epee.pl 
Garaż - Wader 
Kuchnia - ZieloneZabawki.pl 

___________________________________________
Wyniki konkursu: 
Ewelina J i Kinga Rymarska 
Proszę o kontakt na priv. 



17 komentarzy

  1. Ja swoim Podopiecznym również segregowałam zabawki. Jako maluszki miały wszystko w jednym koszu. Bo wiem, że dzieci uwielbiały wstawać przy koszach i wyciągać a co za tym idzie, rozwalać wszystko. To była najlepsza zabawa. Później, gdy dzieciaki miały gdzieś 1,5 roku bliżej 2 lat, zostały zakupione szafki z koszami jako półki. I były poopisywane kosze. Część była wspólna. A część każde dziecko miało w swoim kąciku pokoju. Tu mam na myśli rodzeństwo, którym się do niedawna opiekowałam. Dzieci miały swój pokój i każde miało swoje miejsce na ulubione zabawki a na środku głównie były klocki, ciastolina, piasek kinetyczny, kredki, farbki do malowania paluszkami i kartki/bloki rysunkowe. Dzieci mają stoliczek i krzesełka i tam przeważnie leży kilka ulubionych książeczek.
    Aktualny Podopieczny ma 14 m-cy i powoli również zaczynam mu segregować zabawki. Najpierw odrzuciłam wszystkie bardziej niemowlęce. Poprosiłam rodzicow o schowanie, gdyż miejsca nie było ma inne. Klocki są przewaznie w wiaderku (sorter), książeczki są na stoliku rtv na którym nic nie ma (tv na ścianie) i książeczki też wymieniam co kilka tyg. Kilka małych autek leży w wiaderku do piasku (jeszcze jest ono w domu, Podopieczny na razie jest na etapie tylko łopatki ;) ). Maluch lubi przekładać, wrzucać dlatego też tak ułożyłam. Pluszaki i inne zabawki są w większym koszu wiklinowym, a wszytko to na puzzlach piankowych, gdzie Mały ma miejsce do zabawy. Duże pojazdy stoją obok puzzli - duże auta, pchacz i stoliczek edukacyjny. Niekiedy pluszaki siedzą na kanapie u Podopiecznego w pokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Monika mama Milenki28.04.2017, 19:36

    Co jakiś czas chowam zabawki, którymi się corka już nie bawi, z których już wyrosla do pudlka i kladziemy wysoko na szafę.Zabawki są w dwóch pokojach więc w każdym jest jedno pudło na zabawki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Klocki są schowane w pudełku lub poukładane na macie, inne mniejsze zabawki stoją w innym pudełku.Misie, pluszaki mamy powiększone na haku w koszyku, który wisi od sufitu.Co chwilę segregujemy zabawki, z których już wyrosła i dajemy je do pudła, które stoi wysoko na szafie.Monika mama Milenki

    OdpowiedzUsuń
  4. Stosuje dokladnie taka sama metode...cześć chowam nawet i na miesiąc dwa i dopiero za jakimś czasie gdy obecne im się nudza to przenoszę "stare" zabawek mam minimum bo Tymek jest teraz na etapie WSZYSTKO FAJNE tylko nie zabawki.u nas króluje miska,odkurzacz,szuflady z ciuchami a nad tym juz nie wiem jak zapanowac.poki co tlumacze ze.nie wolno

    Kinga Walczak

    OdpowiedzUsuń
  5. Wybieramy duży kosz w kolorowe serduszka:-) a jak my radzimy sobie z zabawkami ? Tak na prawdę to nie radzimy, zabawki są wszędzie, nasza córka wywala wszystko ze skrzynki z zabawkami tak samo z pudełek a sprzątanie idzie jej opornie. Mam nadzieję że kosze nas uratują a serduszka zachęcom córkę do odkładania zabawek na miejsce :-)
    Trzymamy kciuki :-)
    Kinga Rymarska

    OdpowiedzUsuń
  6. 1. Zawsze mówimy gościom jakie zabwki się przydadzą i czym lubi bawić się córka (wtedy nie mamy problemu z nadmiarem niepotrzebnych rzeczy)
    2. Po zabawie zawsze sprzatamy razem jest to taka nasza zabawa a za tem nie ma takiego bałaganu
    Wybieram mały koszyczek z białą koronką w którym pomieszczom się klocki.
    Bartosz Pawelec

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój sposób na zachowanie porządku w zabawach syna jest dość nietypowy. Owszem zabawki posegregowane są tematycznie traktory autka i inne zabawki każde w oddzielnych kartonach. Jednak kochana mama dla rozrywki i ćwiczenia pamięci każdy karton umieściła w innym pokoju, Tak aby maluch ćwiczył pamięć gdzie jest jaki karton. Sposób jak dla mnie bardzo praktyczny ponieważ mały sobie zwiedza cały dom i odwiedza przy okazji innych domowników a nie tylko siedzi z mamą. Sposób dobry dla tych którzy mieszkają wspólnie z dużą rodziną w dużym domu.
    MamaMatiego

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się że w końcu odzyskalas salon. Dzieci dziećmi, wiadomo że są zabawki w domu, ale wasz salon jakiś czas temu (przed remontem) mnie przerażal. Rozumiem że macie 3 maluchów, ale chyba rodzicom też należy się kąt i miejsce do odpoczynku. Ja nie chciałabym spędzać wieczoru pośród tysiąca zabawek. A wymiana zabawek super rzecz, też stosuje i syn po jakimś czasie po wyciągnięciu zapomnianej zabawki cieszy się jakby wygrał w totka!!!! Polecam też ogarnięcie wszystkich typowo niemowlęcych zabawek, z doświadczenia wiem że 2 latki już się nimi nie interesują!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja swojemu Synkowi zrobiłam kącik wyścielony piankowymi puzzlami. Tam w jednym rogu ma pudełko z zabawkami którymi się raczej nie bawi, aczkolwiek do nich czasami sam zagląda a obok niego ma poukładane zabawki, którymi na co dzień się bawi :) W obecnej jednak chwili kiedy mój mały Smyk nauczył się chodzić przy meblach zabawki zeszły na dalszy plan a ciekawe jest wszystko to co na półkach :D

    Kasia mama Antosia

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry wieczor chcialabym opowiedziec jak wygląda sytuacja w pokoju 9 i 6 latki. Córki mają duży 25 metrowy pokój i też był problem z balaganem. Po remoncie w styczniu kupiłam 6 pojemników po dwa w każdym wzorze i dodatkowo trzy pojedyncze. Wszystkie książki dziewczyny mają ustawione na półkach. Na kredki ich ulubiona dziecieca biżuterię i drobne gry kupiłam trzy duże puszki zamykane każdą w innym wzorze. Kolorowanki zeszyty notesy mają w biureczkach. Puzzle i duze gry poukładane na regały. We wspomnianych wcześniej pudlach mają odpowiednio pluszaki, lalki i ich akcesoria, torebki i plecaczki, drobiazgi typu zabawki z kinderek, piankowe puzzle i klocki i różności. Raz w m-cu robimy przegląd i wyrzucamy uszkodzone rzeczy albo oddajemy to czym już się nie bawią. Pudła i pudełka naprawdę ułatwiają sprawę i od stycznia jest naprawdę wszystko uporzadkowane
    Joanna Konieczna

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam
    Ja jestem mamą trzech chłopców w wieku 5,5 i 2×2,5 lat i też moim sposobem na porządek w zabawkach jest segregacja(kazdy rodzaj klocków, ktore chlopcy uwielbiają ma swoje pudło, auta swoje pudło, ksiazeczki swoją półkę, itd) minimalizm( nie może być za dużo dostępnych bo wtedy zabawa to tylko wywalanie wszystkiego, a na szczęście mamy strych gdzie można postawić pudla z zabawkami które bie wzbudzają aktualnie zainteresowania), no i uczenie dzieci wieczornego odkładania wszystkiego na właściwe miejsce, ostatnio kiedy im się nie chce to jest to sprzątanie podczas zabawy, np. auta kładziemy spać, z książek robimy wystawę na półce, klocki to zakupy, które wkladamy do kosza ( tu dodatkowy plus że chlopcy mlodsi uczą się nowych słów a starszy ćwiczy liczenie np. wklada do koszyka 6 bułek itp.). Poza tym także ostatnio odkryłam maty-worki na zabawki i właśnie zaczynam taki tworzyć 😊 a worek na pewno nam się przyda do aktualnie remontowanego przez tatę dla chłopców pokoju. Pozdrawiam!
    Anna K.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kosz w niebiesko-zielony zygzak :-)
    Mój sposób, pakujemy zabawki z których dzieciaki wyrosły i wynosimy do piwnicy dla kolejnych pokoleń, te którymi się bawiar wymieniany co jakiś czas, jak znudzą się poprzednie. Zabawki mamy w dwóch niedużych koszykach plus worek na maskotki i wszelakie dobrodziejstawa oraz dwie małe półki: jedna na książeczki druga na przybory
    kuchenne ;-)
    Staramy się zachęcać dzieci przez zabawę do sprzątania mimo iż mają dopiero rok i 3 miesiące oraz tak pokazywać aby każda rzecz miała swoje miejsce i tam trafiała.
    Stan zabawek staramy się konsultować przed każdą okazją na jaką mogą dostać coś nowego. Staramy się aby było ich nie za dużo i nie za mało :-)
    Pozdraeiamy,
    Jałbrzykowiaczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój sposób na zachowanie porządku w zabawkach?
    Po pierwsze nauczyłam porządku mojego męża, który wszędzie zostawiał bałagan. Jakbym miała wymagać porządku od dziecka jeżeli my sami porządku byśmy nie trzymali w swoich rzeczach? Moja 2,5 latka w tej chwili sama pilnuje żeby był porządek w jej zabawkach, gdyż bałagan ją denerwuje(nie jest do niego przyzwyczajona:)) Ostatnio nawet w sklepie z zabawkami układała figurki na półce bo były poprzewracane. Porządek jest dla niej stanem naturalnym.
    Po drugie wszystkie jej zabawki, książki trzymam na poziomie na który dosięga. Gdy książki były wyżej to bez przerwy były poodkładane to na stoliku to na kanapie bo mała do nich nie dosięgała,często nie wiedziała co chce,bonie widziała ich wszystkich, braliśmy kilka na raz, gromadziliśmy zanim odłożyliśmy na miejsce. Teraz bierze sama tylko tą książę/ grę którą chce się bawić i po zabawie odkłada ją na miejsce.
    Po trzecie staram się, żeby pudełka do przechowywania nie były zbyt duże. W dużych pudłach więcej się mieści i trudniej np. coś znaleźć, trudniej utrzymać porządek. No i mamy jedno małe pudełko na "bałaganik". Tu mała może odkładać co chce(ostatnio bawiła się kilkoma nakrętkami od butelek:)), ale tylko tyle ile pomieści się w pudełku, jak przestaje się mieścić zazwyczaj wszystko wyrzuca i zbiera skarby od nowa.

    Wybieram kosz w zygzaki idealny na kocyki i kilka dużych misiów, które nie mają jeszcze swojego domku:) https://www.sangotrade.pl/pl/morska-przygoda/409-duzy-kosz-5902767934381.html

    Anna Duszczyk
    salamonskaanna@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Najbardziej podoba mi sie kosz (u Was na zdjęciu środkowy) czarno biały.

    Ja część zabawek mam u nas w mieszkaniu, część u mojej mamy, także kiedy Marysia jeździ do babci to stare/nowe zabawki robią furorę, a np. teraz wracając po 3 dniach widząc swoje zabawki zapiszczała z radości :) Marysia większość czasu przebywa w salonie, a wszystkie zabawki są u niej w pokoju poukładane, kiedy chce się którymiś zabawkami bawić, przynosimy je, a jeśli ma ochotę na inne, to tamte zanosimy i wymieniamy na coś innego. Również mam zabawki 'na czarną godzinę' takie zapomniane w osobnym koszu do którego nie sięgnie i nie widzi co jest w środku.
    Pozdrawiamy i miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. My mamy swój własny system "zabawkowy", który jak na razie się sprawdza.

    Po pierwsze ... od pierwszych miesiecy życia synka każdego dnia po skończonej zabawie wspólnie sprzątamy zabawki ( oczywiście najpierw robiłam to ja i mąż - na oczach synka, a teraz sprzątamy już wszyscy razem ).

    Po drugie ... rotacja zabawek. Średnio co 2 tygodnie cześć zabawek jest chowana do szafy i wymieniana z innymi.

    Po trzecie... segregacja. Mamy kilka pudełek, do których wkładamy określone zabawki: klocki, pluszaki, autka, książki, puzzle. Dla ułatwienia na pudełku nakleiłam rysunek konkretnej grupy przedmiotów.

    Po czwarte ... rozsądne zakupy. Staramy się zabawki "kupować z głową" majac na uwadze preferencje syna oraz wybieramy zabawki, które po kilku dniach nie wylądują w koszu.

    * w oko wpadł nam koszyk w zygzaki " morska przygoda " - jeśli dane nam będzie go zdobyć ulokujemy w nim piłeczki 😀

    OdpowiedzUsuń
  16. No, cóż mogę powiedzieć jako Tata-mundurowy, mój synek nie ma ze mną lekko ponieważ wiedział od początku, że każda rzecz ma swoje miejsce. Dlatego nie terrorem jakby ktoś pomyślał tylko na wesoło uczyłem mojego syna sprzątać zabawki. Na początku były to plastikowe piłeczki, które wspólnie wrzucaliśmy do kosza z odległości aż do momentu ąż wszystko było tam gdzie trzeba , później jak pojawiły się autka i kolejne pudło to nie było już rzucania autkami tylko wyścigi aut, które szybciej zatrzymają się koło gigantycznego pudła. Gdy już wszystkie autka były koło pudła to była kwestia tylko włożyć je do środka mówiąc jaki kolor autka aktualnie razem wkładaliśmy. Ja przynajmniej w taki sposób starałem uczyć syna porządku zarazem z połączeniem nauki i zabawy. Także pudła i kartony oraz porządek Górą!!!!!
    TataBączka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, mój też jest mundurowym, ale z porządkiem to się on nie zaprzyjaźnił :P

      Usuń

TOP