30 marca 2017

Siad "W" - powinnaś zwrócić uwagę czy Twoje dziecko siada w taki sposób.

Czy pozwalać dziecku na siedzenie w pozycji "W"? Jakie są konsekwencję takiego siadu? Musisz zwrócić uwagę na kilka rzeczy. 




Siad W - pozycja siedząca, w której dziecko siedzi siedzi na podłodze z nóżkami ustawionymi tak, że tworzą literę W - kolanka ugięte, stawy biodrowe skręcone do wewnątrz.

Dlaczego dzieci siadają w pozycji "W"?


Wiele dzieci siada w ten sposób, ponieważ w tej pozycji łatwiej im zachować równowagę podczas zabawy. Najczęstszym jednak powodem takiej pozycji jest słaba stabilizacja posturalna ciała dziecka ( osłabione napięcie mięśni brzucha, a podniesione napięcie w grzbiecie). Powodem tego może być miękkie podłoże, na którym dziecko leżało w pierwszych miesiącach życia. 

Kiedy powinniśmy się niepokoić?


Jeżeli dziecko siada w pozycji "W" tylko czasami, wymiennie z innymi pozycjami - nie musisz się martwić. Być może w danej chwili, przy konkretniej zabawie jest mu tak wygodniej.

Gdy siada tak notorycznie, problem niestety jest. Warto oduczać dziecko takiego sposobu siadania. Może to być uciążliwe dla rodzica, ciągłe powtarzanie i upominanie dziecka, nie mniej jednak - to konieczność. Gdy prośby i upominania nie pomagają, warto wybrać się do fizjoterapeuty. Przyzwyczajenie do tej pozycji pozbawia możliwości prawidłowego kształtowania się stawów oraz prawidłowej pracy mięśni.



Jakie mogą być konsekwencje?


- przekrzywienie stóp do środka lub na zewnątrz- w zależności jak dziecko w siadzie układa stopy.
- tendencję do garbienia się i skoliozy kręgosłupa, przez ułożenie miednicy podczas siadu
- zaokrąglenie pleców
- osłabione mięśnie tułowia
- stawianie nóg do wewnątrz podczas chodzenia
- koślawienie kolan
- nieprawidłowy rozwój stawów biodrowych
- skrócenie tylnych mięśni uda

Jak prawidłowo powinno siedzieć dziecko?


Różnie! Z nogami wyprostowanymi, z obiema nogami skierowanymi w lewo/w prawo (przy tym warto zadbać o to, by zmieniać kierunki siadu, nie przyzwyczajać dziecka do jednej strony), ewentualnie "po turecku" chociaż i ta pozycja nie jest najlepsza. 

My na szczęście takiego problemu nie mamy. Po pierwsze trojaczki bardzo rzadko potrafią usiedzieć w jednym miejscu choćby przez minutę, po drugie gdy już siedzą, wolą siedzieć z nogami wyprostowanymi, bądź w rozkroku. Mimo wszystko, bacznie obserwuję ich siad i zareaguję, gdyby preferowały siadanie "W" z większą częstotliwością niż inne pozycje. 


3 komentarze

  1. Ja tak zawsze siedziałam jako dziecko ;) Było mi najwygodniej. A mówili wtedy, że najzdrowiej jest siedzieć po turecku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nas na szczęście też to nie dotyczy , żadne z moich dzieci nigdy tak nie siadało , ale warto to wszystko wiedzieć . Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. No u mnie ten problem niestety jest. Ale wiem o tym od początku, i walczymy, zwracamy uwagę zawsze jak brzydko siedzi. Niestety to że tak córka siada jest wina tego, że kiedy miała 8 tygodni zapieli ją w szyny ortopedyczne. Ortezę nosiła niestety przez aż 4,5 misiąca, no i jak jedno rzecz ortezę naprawiła (biodra) to zepsuła inne. Teraz moja córka ma hiperotację bioder i może siedzieć jak helikopter:). Jest w stanie w siadzie w literę W przesunąć nogi do siadu prostego nie odrywając pupy z podłoża. Jak ja to widzę to aż kolana mnie bolą:). Ponoć z taką wadą może być niezłą tancerką, ale niestety podatną na kontuzję.
    Plusem jest przedszkole tam dzieci uczone są siedzieć po turecko lub z nogami do przodu:)

    OdpowiedzUsuń

TOP