10 marca 2017

Przeżywać a przeżyć. Gdy zrozumiesz różnicę, Twoje macierzyństwo stanie się piękniejsze.

Przeżywać a przeżyć. Widzisz różnicę? Nie chodzi o słowo, a jego znaczenie. Po przeczytaniu tego postu do końca postanowisz już zawsze przeżywać każdy dzień.




Często myślisz sobie "oby przeżyć do wieczora". Dzieci dają popalić, dokucza migrena, a może po prostu masz fatalny dzień. Każda z nas tak ma. Każda z nas ma takie dni. Ja też, Ty też i ona również. Odliczyłam czas do 19:30, sekunda po sekundzie.

Przestałam postrzegać te gorsze dni jako obowiązek. Obowiązek opieki, wychowania tych małych ludzików. Przestałam traktować każdy dzień jak wyzwanie, któremu ciężko mi podołać. Bo zmęczenie, bo ja mam gorszy dzień, albo one wstały w gorszych humorach. Przestałam być na "nie". Spojrzałam na to inaczej. Teraz, maksymalnie wykorzystuję każdy dzień z dziećmi. Jestem dla nich, wykorzystujemy z każdego dnia wspólne chwile. Uczymy się nadal siebie nawzajem, odkrywamy świat, uczucia, reakcje. Za 15 lat zatęsknię za tym czasem! Na bank!

Codziennie, gdy już śpią, siadam wykończona i myślę... Co mogłoby być "bardziej", "lepiej", "więcej". I mimo że padam na pysk prawie codziennie, gdy widzę w niani elektronicznej te trzy wypięte tyłeczki, obiecuję sobie codziennie - jutro będzie lepiej.

Tak jak nie powtórzy się więcej pierwszy krok, pierwsze "mama", pierwszy świadomy uśmiech - tak nie powtórzy się ten dzień. Nawet jeśli nie był najlepszy, wyciągam z niego te dobre chwile.

Macierzyństwo daje w kość. Każdego dnia. Daje też od siebie coś więcej. Te momenty, w których możemy być wszyscy razem. Tę szansę wychowania wspaniałego człowieka. To zaprocentuje w przyszłości, obiecuję to Tobie i sobie:)

Żadna chwila się więcej nie powtórzy. Ja zaczęłam "przeżywać" ten dzień, ten czas z dziećmi i... jest fajniej. Spróbujesz?:)



5 komentarzy

  1. Prawda! Co sądzisz o więciu psa w trakcie ciąży (pirwszy trymestr)? Zastanawiamy się z mężem pod tym kontem oby nie byłć samotna oraz czytaliśmy dużo że dziecko przy psie lepiej się rozwija. W ciągu dnia wszyscy pracują a ja nie potrafię być sama;/ Mieszkamy na 4 piętrze bez windy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dzieci kochają psy! Ale nie mamy ich w domu, są na podwórku. Zimą nocują u mamy w domu. Nie potrafię Ci doradzić, bo co innego pies podwórkowy, a co innego ten domowy (spacery itp). Trzymam kciuki w podjęciu dobrej decyzji :)

      Usuń
    2. Mój pies ma już 9 lat, mieszkamy w domku jednorodzinnym z podwórkiem. Mam yorka. Mój synek ma 20 miesięcy. Bałam się reakcji mojego psa na dziecko ale wszystko ułożyło się wspaniale. Mimo to, odradzam kupno psa teraz, to naprawdę wielki obowiązek. Szczeniaka trzeba nauczyć wszystkiego, Pani jest w ciąży i nie wiadomo jak się będzie czuła za miesiąc, dwa... do tego 4 piętro bez windy. Jak dziecko się urodzi, brakuje czasem doby, całą uwagę skupia się na dziecku. Wiem coś o tym, widzę że mój ukochany pies jest teraz inny, jakby smutny bo nie podzielam dla niego już tak dużo czasu i uwagi... ja odradzam teraz.

      Usuń
  2. Ja od 6 tygodni mam pełno takich fatalnych dni , choroby mnie wykańczają :(Jest trudno ,ale uśmiech dzieci wynagradza . Pozdrowienia dla trójeczki ,nowe zdjęcia są przecudowne

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem troche co masz na mysli choc jestem już mama od 10 lat a druga córka ma 7 lat. Niby są już duże ale obowiązków wcale nie ubywa- wlasna firma, prowadzenie domu, szkoła, przedszkole, basen, zajecia taneczne dziewczynek, lektura do przeczytania, praca na plastykę, wycieczka, Zielona szkoła,mogłabym tak wymieniać bez końca. Do tego w tym roku jeszcze Komunia Paulinki.Razem z mężem ogarniam to wszystko nie jest łatwo bo po prostu dzieci w każdym wieku to zupełnie inny temat i zadania. Ale już od kilku lat widząc jak szybko czas leci powtarzam sobie ze nic już się nie powtórzy. Dlatego przytulam czytam ocieram lzy... Za chwilę dziewczynki będą nastolatkami i zmieni się wszystko. Drogie mamy czas tak szybko ucieka więc korzystajcie z każdego dnia. Joanna

    OdpowiedzUsuń

TOP