12 marca 2017

I Ty mówisz, że masz ciężko ?

Podczas ostatniej kontroli, odbyłam w poradni dość szokującą dla mnie rozmowę, z młodą mamą. Myślę, że powinnaś poznać jej przebieg, mamo! 

Czasami padam na ryj. Dosłownie. Są dni, kiedy wieczorem nie mam sił. Wyczynem jest szybki prysznic i niezaśnięcie w drodze do łóżka. Plany spędzenia wieczoru z mężem, obejrzenia filmu, ogarnięciu zaległych spraw pękają jak bańka mydlana. Jestem po prostu zmęczona. 

Razem z mężem doszliśmy ostatnio do zaskakującego wniosku. Pamiętacie nasze początki? Dzieci jadły co 2h, a zjedzenie porcji mleka zajmowało czasami pół godziny, na dziecko. Ja ściągałam mleko co 3h, jak w zegarku. Spaliśmy po 3-4 h na dobę. Ale kurcze, było łatwiej. Nie mobilne dzieci, jadły, spały, jadły, spały. Wtedy miałam więcej wolnego czasu, czasu dla siebie niż teraz. Teraz, z trójką prawie 2 latków, ocierających się o ten słynny bunt 2 latka, ząbkujących, kochających się a po sekundzie walczących jak zawodnicy na ringu -  jest momentami hardcorowo. Każda z Was, która już to przerabiała może sobie to wyobrazić. U nas, razy trzy!

Wszystko razy trzy!


Trójka dzieci w jednym wieku to zajebiste wyzwanie organizacyjne. Mówię Wam. Najczęściej było i jest tak - że w danej chwili, w tej właśnie sekundzie wszyscy chcą to samo. Jeść, pić, na rączki, przytulić, dać buzi. Ciekawie też jest, gdy w tej samej sekundzie cała trójka chce bawić się TĄ samą zabawką. TĄ, która jest jedna. A ich jest trójka. Zostaję mediatorem doskonałym. 

Wracając do rozmowy... 


Młoda mama, przed 30stką. Z 7 miesięczną córką czeka na wizę w tej samej poradni, do której czekamy też my. Dzieciaki zapatrzone na maleństwo, próbują ją nawet zabawić. Nawiązuje się między nami rozmowa, bardzo ciekawa. 
"Współczuję Pani, trójka dzieci na raz". Słyszę to już dziś 3 raz! Najpierw mijająca nas na parkingu kobieta, potem Pani w rejestracji, teraz ta mama. Kwituję wypowiedz wyuczoną formułką, ciśnienie mi się podnosi, mamie robi się głupio. Na pytanie, czego mi współczuje, skoro mam trójkę wspaniałych i zdrowych dzieci, milknie na chwilę. Rozmowa trwa.  
Mama dopytuje, jak sobie radzimy, jak to jest być mamą trójcy, jak ogarniam obowiązki, jak wygląda nasz dzień. Opowiadam więc, jak to u nas bywa. Nie wyobraża sobie tego, zaczyna swoje zwierzenia. 

Jej jest ciężko. Bardzo ciężko. Nie wyobrażała sobie, że macierzyństwo to taki ciężki kawał roboty. Czasami dni ją przerastają (jak każdą z nas!). Ma dość (jak wiele z nas). Chciałaby uciec na weekend na drugi koniec Polski i odpocząć (mi wystarczy godzina w Tesco). 

Jej córka ma 7 miesięcy. Piękna, radosna dziewczynka. Właśnie wprowadzili się do wymarzonego domu, vis à vis jej rodziców. Mąż prowadzi własną firmę, często pracuję w domu. Świetnie, prawda? I zaczyna narzekać...
Mała ząbkuje, czasami wstaje w nocy. Od miesiąca przesypia całe noce. Śpi od 20, do 8-9 rano! W dzień 2 drzemki. Wszędzie jej pełno, taka ciekawa świata - jak każde dziecko, prawda? Mama nie gotuje, bo nie umie. Obiady podrzuca babcia albo mąż wracający do domu. Dwa razy w tygodniu przychodzi gosposia ogarnąć dom, bo mama się nie wyrabia. W opiece nad córką pomaga jej mama. Mała uwielbia babcię, więc super! Dzięki temu ma czas na siłownię (bo nienawidzi siebie po ciąży! - a wygląda jak milion dolarów, uwierzcie mi), kosmetyczkę i inne przyjemności. Małą kąpie i usypia tatuś - to ich wieczorny rytuał. 
I jest jej cholernie ciężko! Jest zmęczona. Czym? Nie wiem. Każdy ma swój wyznacznik zmęczenia i codziennych sił, jedni mają lżej, inni ciężej. Życie. 

Wracając do domu, analizowałam sobie jej szczere wyznanie, opowiedziała mi w sumie pół swojej historii, nieproszona. Analizowałam to, co mówiła, i próbowałam ją zrozumieć. Nie mam prawa jej oceniać, nie znam jej, jej sytuacji.

Wniosek?


Mogę powiedzieć to głośno, mam prawo, mam cholerne prawo być zmęczona, po całym dniu z dziećmi. I Ty też masz prawo! 

Macierzyństwo to nie bajka. Bynajmniej nie tylko. To kawał ciężkiej roboty. To złe i dobre chwile. Uśmiechy i płacz. Lament i chwile radości. Skrajne emocje, bardzo skrajne. Czasami masz ochotę rzucić wszystko i wystrzelić się w kosmos, ale gdy opadają emocje, kochasz i tulisz z całych sił. My mamy prawo "nie chcieć" lub po prostu czegoś nie robić, nie musimy być idealne, bo innym się wydaje, że powinnyśmy być. A gó*no prawda. I mamy prawo być zmęczone. Bo robimy na etacie, a raczej na kilkunastu etatach. My nie jesteśmy tylko "Matkami", łączymy wiele funkcji od opiekunki, mediatorki, po kucharkę, sprzątaczkę, kierowcę i animatora zabaw. Też czasami macie wrażenie, że czas jakby stanął w miejscu, i po raz setny już dziś czytasz tę samą stronę książeczki? Masz prawo prosić o pomoc. Przyjmij ją. Masz prawo być zmęczona. Jesteś Mamą. A to praca nie tylko na jeden etat, 24h na dobę. Ale wiecie co, odwalamy kawał dobrej roboty. Każda z nas! 

A jeśli nadal jest Ci ciężko, pomyśl o mnie. Razy trzy! :)



19 komentarzy

  1. Powiem jedno.zal mi tej kobiety.to ja przy moich blizniakach,corce 12letniej,pracy zawodowej,domu i ogrodu na mojej glowie jestem super zorganizowana (tez co prawda padam na ryj! Ale co tam wazne ze mamy siebie nawzajem i ze wszyscy zdrowi jestesmy )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś niesamowita :* dużo zdrówka przede wszystkim! :)

      Usuń
  2. Hahaha! Usmialam się 😂 ja na miejscu tej mamy czułabym się jak na wakacjach 😉 dwojka dziewczyn (10 i 27 miesięcy), zero pomocy bo rodzina daleko a znajomi są, ale na zasadzie pogadania przez telefon bo każdy ma swoje życie. Maz wychodzi do pracy o 6:30, wraca przed 18, od poniedziałku do piątku. Żeby było zabawniej przeważnie gotuje dla każdego coś innego bo ja na diecie na tarczycę a starsza córka nie zawsze zje to co mąż, młodsza różnie. I co? I daje radę i nawet ćwiczę i biegam. Da się mimo, że też padam na twarz, czasem nawet bez prysznica 😂😂

    A ta się zalila tobie, mamie trojaczków, paranoja jakaś 😂😂

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja np. niektórych mam wiecznie narzekających też nie rozumiem, ciągle tylko straszą i mówią potem będzie gorzej , a tak naprawdę mają grzeczne dzieci ,choć wiadomo że dziecko to dziecko i jest różnie. Każdy rodzić uczy się i poznaje swoje dziecko od małego i się do niego i do jego zachowania przyzwyczaja,wie jak postępować itp i to na pewno dużo ułatwia w wychowaniu. Przede wszystkich obce osoby zupełnie nie znające rodziców i dziecka/ci nie powinny wyrażać tego typu komentarzy. Obecnie spodziewam się drugiego dziecka i na dzień dzisiejszy z jednym 18 mcznym nie jest mi ciężko , to zależy na co człowiek się nastawia ,dla mnie siedzenie z nim to przyjemność. Nie ukrywam że początki były mega ciężkie, zupełnie nie potrafiłam się odnaleźć do tego mieszkam z rodzicami i ciągle ktoś był mądrzejszy. Choć z dwójką początki nie będą łatwe bo z jednym nie były proste to zobaczymy jak to będzie i nie nastawiam się jakoś negatywnie bo nie wyobrażam sobie żeby mój synek nie miał rodzeństwa. Chęć posiadania dwójki jest dla mnie większa niż strach przed tym jak sobie poradzimy. To przykre że ludzie mają takie płytkie myślenie. I współczują trójki zdrowych dzieci ,które dla matki są cudem i największą radością. Pozdrawiam Was serdecznie i Gratuluję !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nienawidzę rady osób które nie mają pojęcia. Matki których dzieci śpią w nocy od 6 miesiąca, radzą mamom jak przestać karmić w nocy 2latka. Matki bezsmoczkowych dzieic radzą jak odsmoczkowac dziecko itp ;) Tobie tekże gratuluje !:)

      Usuń
  4. Ja również jestem mamą trojaczków i tekst: "ale Pani współczuję" słyszałam już setki razy i to najczęściej od kobiet, które również są matkami...każdy kolejny raz sprawia, że krew gotuje mi się w żyłach...chyba zacznę odpowiadać, że ja również współczuję, ale totalnego braku wyobraźni i empatii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedni komentarz zamyka usta, skutecznie ;)

      Usuń
  5. Pisałam już tu nie raz ze każdą z nas ma co robić na co dzień bez względu na to w jakim wieku są dzieci, ale docenmy to co mamy i nie narzekajmy. Moja szwagierka stara się o dziecko już mase lat i ciągle nic a bratowa koleżanki matka piatki dzieci ma ostatnie stadium raka..... Mamy zdrowie i zdrowe dzieci i Bogu za to trzeba dziękować, a ze jest ciezko- przecież nikt nie obiecywał ze będzie latwo☺ pozdrawiam
    Joanna mama Julii i Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowie jest najważniejsze! Trzymam kciuki zeby wszystko było dobrze!

      Usuń
  6. A ja tam Ci zazdroszczę :* Cudem można nazwać poczęcie trójki, jesteś naprawdę ogromną szczęściarą! Współczują tylko te osoby, które nie do końca są świadome tego, jak wielkim darem jest ciąża i dziecko.... - takie wrażenie odnoszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Oj, wiele osób tego nie docenia..

      Usuń
  7. Coraz bardziej podobają mi się twoje posty są coraz bardziej życiowe przestajesz koloryzować macierzyństwo to naprawdę kawał roboty ale też dużo uśmiechów i szczęścia. Piatka!☺

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przez chwilę jakieś 1,5 rok byłam matką jedynaka i też było mi cholernie ciężko(nie przespane noce , ząbkowanie itp) . Gdy miałam dwójkę myślałam o tym jak lekko było mieć jedno dziecko . Kiedy miałam trójkę nawet nie myślałam to tym jak mało obowiązków miałam przy jednym dziecku ,tylko o tym że opieka na dwójką to była pestka . Teraz mam piątkę w tym 20 msc bliźnięta i nie myślę o tym że kiedyś było lżej , trzeba w tym całym szaleństwie bycia matką widzieć więcej plusów i nie patrzeć wstecz , obojętnie ile masz dzieci, jeśli się starasz to macierzyństwo jest pracą na cały etat i to cholernie trudną ale i za to wdzięczną i dającą tyle satysfakcji bo nie ma nic piękniejszego niż całus ,przytulas i pierwsze słowo mama .I nie chciałabym zamienić się z moim mężem i iść do pracy ,wyjść z domu i choćby minutę ich życia przegapić ,bo wiem jak szybko dzieci rosną i jaki jest to piękny okres w naszym życiu . Wiem że są steki ludzi którzy wymieniliby wszystko żeby być na moim miejscu ,i tulić swoje dziecko w ramionach .Pozdrowienia dla wszystkich mam i uściski dla wszystkich dzieci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne słowa!! Oj tak, wiele par oddałoby wiele by móc cieszyć się tymi wspólnymi chwilami z dziećmi. !! Buziaki kochana!

      Usuń
  9. Hehe ciekawe co by powiedziała przy mojej siódemce �� ( czterech starszych synów i 4 msc trojaki) �� Dzieci zdrowe więc i mama szczęśliwa i w pełni zorganizowana i jeszcze mam siłę na fitness wieczorkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Szacunek kochana! Fitness? jakim cudem masz tyle energii ?:) Daj trochę!

      Usuń
  10. Dla niektórych samo życie jej męczące, nie wspominając o jakichkolwiek obowiązkach. Mam 27 córkę, którą kocham nad życie i nigdy nie narzekam, że muszę wstać w nocy (po kilka/kilkanaście razy) itp. Czasami jestem zmęczona, ale nie przez opiekę/ obowiązki związane z córką czy nawet domem, ale z racji dodatkowego zajęcia chodzę spać przez ostanie kilka miesięcy 1-3 w nocy i czasami mam dosyć. Ale nie narzekam. Mam śliczną, zdrową córcię, fajnego faceta. A Ciebie podziwiam, że potrafisz całej trójce poświęcić czas, uwagę itp.- nie jest to proste kiedy trzeba wykonać jeszcze obowiązki domowe. Czas leci szybko i trzeba cieszyć się każdą chwilą, gdyż już to nie powróci.

    OdpowiedzUsuń

TOP