15 lutego 2017

20 miesięcy. Nadchodzi bunt dwulatka?

20 miesięcy. Lada moment będę miała w domu trójkę dwulatków. Nadchodzi bunt dwulatka w potrójnej sile?


Pokazują swoje humory. Gdy coś jest na "nie", to nie ma zmiłuj, matka! W ciągu dnia wypowiadam milion słów z tłumaczeniem, uspokajaniem, tłumaczeniem i tak w kółko. Czasami opadają mi ręce, bo mimo że setny raz powtarzam, że nie wolno wchodzić na kanapę, wchodzą i skaczą dalej. I tak w koło... Macie jakieś tajne sposoby by dziecko zaczęło słuchać rodzica?:) Metody, książki, czary?:)

Fascynacja zwierzątkami, książeczkami i Myszką Miki trwa w najlepsze. Nasza domowa biblioteczka powiększyła się o nowe tytuły, które już wkrótce Wam pokażę. Są świetne! Uczymy się nowych słów, coraz wyraźniej wypowiadają te już znane. Nikodem pozbawiony smoczka w dzień równie ochoczo zaczął rozmawiać.

Jedzą, jedzą i jedzą. Moje dzieci są wiecznie głodne! Ale to dobrze, lepiej mieć w domu trójkę głodomorów niż niejadków. Szykuję Wam nowe przepisy, które smakują całej rodzinie, nie tylko dzieciom. Zaopatrzyłam się też w nowe książki kucharskie, bo skończyły mi się już twórcze pomysły na nowe dania.

Jak już wiecie, w ostatnich dniach Lenka rozbiła głowę. Po raz drugi. Tym razem jednak na tyle głęboko, że konieczna była wizyta na SOR. Na szczęście udało się złapać ranę stripami. Dziś byłyśmy na kontroli, wszystko się ładnie zagoiło, jednak spory ślad pozostał. Mogę też odetchnąć z ulgą, w związku z nogami Nikodema. Mieliśmy kontrolę w celu ustalenia, czy nóżki się krzywią. Jeżeli tak by było, konieczne byłoby założenie szyn na noc. Nie wyobrażam sobie tego, ale na szczęście wszystko jest w normie.

Ostatni miesiąc należał zdecydowanie do Nikodema, zarówno pod względem rozwoju mowy, uczuć, empatii i troski. Pomaga mi chłopak dzielnie, gdy taty nie ma w domu. Posprząta, przyprowadzi dziewczyny za raczki jak wołam, poukłada zabawki. Ulubioną zabawą jest czyszczenie stolika, ścian i drzwi balkonowych żółtą (obowiązkowo żółtą!) gąbeczką. Jest typowym starszym, troskliwym bratem.

Fajnie jest! Z miesiąca miesiąc fajniej!
Jaki był Wasz "ulubiony wiek" dziecka? Kiedy było najfajniej ?:)

2 komentarze

  1. Mój synuś ma prawie 5 lat (skończy w czerwcu) i muszę Ci powiedzieć, ze każdy jego "wiek" był (i jest) moim ulubionym :) od początku przesypiał noce, nie znam co to kolki, ząbkowania niemalże nie odnotowałam, o buncie dwulatka pierwsze słyszę (hehe żartuję ) bo go jakoś szczególnie nie przechodził, do przedszkola uwielbia chodzić od pierwszego dnia wiec nie było płaczu. Normalnie IDEAŁ :) byle tak do 18nastki :). Ps. Twoja trójeczka jest urocza - słodziaki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Też wierze w bunt dwulatka :)bliźniaczki za tydzień maja 20 msc i wszystko chcą robić same ,i maja tak mało cierpliwość , złośnice się z nich zrobiły . Ja odetchnęłam jak dziewczyny zaczęły chodzić , od tego czasu jest coraz lepiej :)Pozdrawiamy i uściski

    OdpowiedzUsuń

TOP