5 stycznia 2017

Poświęć 60 minut dla swojego dziecka, a zobaczysz, co niezwykłego się stanie!

Chce podzielić się z Wami czymś ważnym. Kilka miesięcy temu wprowadziłam małą, aczkolwiek gigantyczną zmianę. Zaobserwowałam ogromne zmiany w dzieciach, zmiany na plus. A zaczęło się całkiem niewinnie. Teraz z uśmiechem na ustach kontynuujemy tą naszą małą tradycję.
Dzień ma 24 godziny. 1440 minut. Ile z tych minut poświęcasz TYLKO dziecku? Możesz odpowiedzieć, że cały dzień. Też tak powiedziałam! Opiekujesz się dzieckiem cały dzień. Racja. Ale ile czasu poświęcasz tylko i wyłącznie dziecku? Bez telefonu/tv/radia. Z myślami tu, przy nich, a nie henn daleko? Miałam problem z odpowiedzią na to pytanie. Także myślałam, że będąc z dziećmi 24h, oddaję się im w pełni. Mimo bycia zawsze miałam wrażenie, że jestem za mało zaangażowana. Jest przecież milion rzeczy do zrobienia każdego dnia. Przeczytałam gdzieś, o magicznych 10 minutach dziennie. Zmieniłam je w godzinę, a czasami nawet dwie, trzy. Efekt zaskoczył mnie niesamowicie!

Czym jest "godzina dla dziecka"?

Przez godzinę poświęcamy czas, uwagę tylko dzieciom. TYLKO. Naszej uwagi nie rozprasza nic. TV wyłączone, komórka wyciszona. Jesteśmy tylko dla nich. Czytamy, wygłupiamy się, układamy klocki, bawimy się w najróżniejsze zabawy. Tylko my i dzieci, spokój (choć nie zawsze;)) czas dla nas. Czytamy książeczki, oglądamy obrazki, nazywamy i naśladujemy zwierzątka, wozimy lale lub dzieci w wózkach, Niki z D. jeżdżą autkami. Fajnie jest.

Są spokojniejsze. Nie zabiegają tak o naszą uwagę, nie popisują się, by zwrócić naszą uwagę na siebie. Okazują nam i sobie więcej uczuć. Czasami mam wrażenie, że kochają się do szaleństwa! Odkąd popołudnia należą do nas, wieczory i usypianie to sama przyjemność. Mogę się nimi nacieszyć, co nie zmienia faktu, że około południa mam ochotę momentami wysłać ich w kosmos. Mam wrażenie, że stali się bardziej zżyci. Od narodzin mamy jedną zasadę - każdemu tak samo, każdemu po równo. Widzą, że przez ten wspólny czas poświęcamy im tyle samo uwagi. Zaczęły coraz częściej i fajniej bawić się wspólnie.

Musiałam trochę przeorganizować swój dzień swoje obowiązki, by te popołudnia należały tylko do nas. Zdarza mi się gotować obiad na kolejny dzień o 20, gdy dzieci już śpią czy siadać do komputera po "na wspólnej";) Nie mniej jednak ta mała wielka reorganizacja wyszła nam bardzo dobrze.

Polecam Wam tą "godzinę dziennie" z całego serca. Nie ważne czy 10 minut, pół godziny czy dwie. Mam nadzieję, że uda Wam się znaleźć małą chwilę na czas tylko dla siebie, i zaowocuje to tym samym, czym u nas.








3 komentarze

  1. Czas spędzony tylko z dzieckiem jest bezcenny :)Uwielbiam wieczory gier ze starszymi pociechami ,a tańce z młodszymi , pozdrawiam uściski dla was

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie jakbyś opisała jak organizacyjnie wygląda Wasz normalny dzień. Zastanawiam się ile czasu zajmują innym mamą te same czynności np przygotowanie prania, prasowanie. Czesto przekraczam czas który daje sobie na wykonanie czegos a moze poprostu zbyt mało go przeznaczam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mi się to bardzo podoba. U mnie trochę gorzej bo synek ma 5lat a córka 16mcy więc nie bawimy się tym samym. Jak ja poświęcam czas synkowi to tata musi zając Alicję bo niestety ona psoci :)ale jakoś dajemy radę. Ciekawa jestem jak jest u was ze spaniem bo moja Ala ma 16mcy i jest strasznie nie ospała. W dzień śpi 1godz,a max 1,5godz. Na noc zasypia różnie czasem się uda 20,a czasem ok 21,ale wstaje 5.45-6 wyspana w najlepsze. Marzy mi się pospać do 7 :)

    OdpowiedzUsuń

TOP