16 stycznia 2017

19 miesięcy

Mają już ponad 500 dni! Zaskakują mnie z dnia na dzień coraz bardziej. Ostatni miesiąc był dość ciężki, ale i rewelacyjny! Rozwijają się świetnie, a co nowego u trojaczków? Odpowiedz w kolejnym, comiesięcznym poście. 
Zdjęcie: 15.01.2016 <> 15.01.2017  

Rozgadały się! Nie ma u nas ciszy, chyba że dzieci śpią. Najwięcej i najchętniej rozmawia Lenka, ona też pierwsza łapie nowe słowa, Niki z Oliwką chętnie ją naśladują. Od standardowych mama, tata, baba, sto razy dziennie słyszę: chodź, idź, daj, pić, mniam, deź, (*nasz pies;)), cześć. Uwielbiają naśladować odgłosy zwierząt, genialnie wychodzi im naśladowanie kury, konika, kotka i kaczki. Zwierzątka to aktualnie ich ulubione postacie, z zaciekawieniem oglądają programy na kanałach przyrodniczych, książeczki ze zwierzątkami.

Nauczyliśmy się rozbierania. Do kąpieli rozbierają się w sekundę. Gorzej nam idzie ubieranie, bo zakładamy bluzę na pupę, a 2 pary legginsów na jedną nogę, ale usilnie nad tym pracujemy. Krzyczą też na skarpetki bo nie chcą z nimi współpracować:) Oswajamy się też nocnikami, przygotowujemy się powoli do odpieluchowania. Smoczki w dzień chowam. Dziewczynki radzą sobie w miarę dobrze (poza płaczem, gdy tylko smoczek i podusia jest w stanie ich szybko uspokoić). Nikodem uwielbia smoka. Bardzo czeto chodzi z nim w dzień. Deadline wyznaczyliśmy na 2 urodziny, także mamy jeszcze chwilę na oduczanie.

Nadal jedzą za dziesięciu, spędzam pół dnia w kuchni, ale to dobrze. Cieszę się, że mają świetny apetyt. Jedzą same, nie zmuszam jedzenia, mają swoje sztućce, jedzą tyle, ile chcą. Gdy zaczynają bawić się jedzeniem, dopiero wkraczam i karmię. Niedługo będziemy próbować samodzielnego jedzenia zup, muszę tylko zakupić miseczki, z EZPZ, bo innej opcji sobie nie wyobrażam. To będzie istny armagedon:) Miesiąc temu w TYM poście pisałam Wam, że zauważyłam u nich duży rozwój uczuciowy. Ta bajka trwa nadal. Oczywiście, nadal potrafią uderzyć, rzadziej się ryzą, ale pokazują swój charakterki. Tulą się, całują, idą w trójkę czytać książeczki i głaszczą się po główce, przynoszą sobie smoczki, gdy któreś płacze, podają sobie picie, karmią się. Fajnie jest. Patrzę na to z boku i z radością obserwują tą ich magiczną więź.

Zakończyliśmy już wszystkie wizyty z powodu wcześniactwa. Latem dla pewności skontrolujemy się tylko u kardiologa, okulisty i neurologa. Odetchnęłam z ulgą. Dziękuję z całego serca za to, że wyszliśmy z tego wszystkiego obronną ręką. To nasz prawdziwy, wielki cud!

Mają nowe ulubione zabawy. Nikodem kilka razy dziennie odkurza. Uwielbia to i nie pozwala sobie zabrać zarówno zabawki, jak i prawdziwego odkurzacza. Jest zafascynowany zwierzątkami. 100 razy dziennie woła pod oknem naszego psa, a gdy ten zaszczeka, krzyczy radośnie do niego. Lenka sprząta, układa, to nasza mała pedantka. Nie ma opcji, żeby czegoś nie odłożyć na miejsce. Pokazuje mi paluszkiem, że nie zamknęłam szafki, nie powiesiłam ścierki na miejsce, zamyka drzwi, układa książeczki, podczas jedzenia biegnie po szmatkę i wyciera stolik, rączki i buźki sobie i rodzeństwu. Wszystkie okruszki, paproszki wyrzuca do kosza na śmieci. Oliwka to żywe srebro. Nie usiedzi w miejscu, jest prowodyrem wszystkich kłótni i psot. Uwielbia wygłupy i kotki. Ma ściętą grzywkę, pięknie wygląda ;)

Dzieci rosną, z dnia na dzień zyskują nowe umiejętności, poznają z wielką fascynacją świat. Ciszę się, że mogę im w tym towarzyszyć, wiem, że idąc na wychowawczy, dokonałam słusznego wyboru.


3 komentarze

  1. Przewspaniali! uwielbiam Was oglądać, czytać. Podziwiam mamę i życzę wytrwałości i duuużo siły! pozdrawiam! Weronika P.

    OdpowiedzUsuń
  2. 19 miesięcy ale to leci :)Pozdrawiamy i ściskamy mocno , i rzeczywiście Lenka wygląda oszałamiająco z nową grzywką

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie! Zapanować nad taką trójką maluchów to nie lada wyzwanie :) ja z moją 16 mies. Córeczka nie muszę się martwić o zamykanie klapy w toalecie bo jak tylko widzi że idę do łazienki to klapę opuszcza chociażby mi na plecy hehe wczoraj w Castoramie nie odpuśila żadnej ekspozycji-zamykala wszystkie po kolei jak stały. oprócz tego lubi sprzątać,grzebać w śmieciach (o zgrozo) ile razy proszę żeby tego nie robiła, do tego otwiera szafki,siada sobie i wtedy hi life !wszystko jest jej :) zaczęła interesować się bajkami a właściwie bardziej piosenkami i od dwóch dni słuchamy tylko kawałka z rodziny treflikow -swoją drogą to bardzo ładna i mądra bajka :)

    OdpowiedzUsuń

TOP