31 grudnia 2016

Rodzicu nie pij, gdy opiekujesz się dzieckiem!

Przeczytaj, jeżeli nie wiesz jakie konsekwencje może nieść ze sobą jeden niewinny kieliszek wina. Udostępnij, jeżeli znasz takich rodziców, którzy piją, jednocześnie opiekując się dziećmi.

 
Alkohol zmienia świadomość, spowalnia reakcje, może różnie działać na osoby zmęczone, niewyspane. Czy jedna lampka ulubionego wina jest warta ryzyka?

Przez święta przez facebook, instagram przewinęły się zdjęcia pełnych kieliszków na tle choinek, suto zastawionych stołów z połóweczka na środku, a w drugim planie bawiące się prezentami dzieci. I tu zapala mi się czerwona lampka. Dlaczego? Przeczytaj naszą historię i wizualizację tego, co by było, gdybyśmy oboje sięgnęli po alkohol.

W 1 dzień świąt położyliśmy spać zdrowe dzieci. Po 4h snu zostaliśmy wybudzeni przez trójkę zwracających maluchów. Jelitówka. Do 5 rano czuwaliśmy przy jednym, to przy drugim. Pół godziny snu i powtórka, przebieraliśmy dzieci i siebie kilka razy. I tak 3 kolejne dni.

A teraz wyobraźcie sobie, co mogłoby być gdybyśmy oboje poświętowali tak, jak większość naszych rodaków w święta. Czy bylibyśmy się w stanie obudzić na ten jęk Oliwki, gdy zaczęła wymiotować w łóżeczku? Czy dalibyśmy radę trzeźwo i trafnie podejmować decyzję o podaniu leków, czy dalibyśmy radę czuwać do rana?

JEŻELI MACIE POD OPIEKĄ DZIECKO, PRZYNAJMNIEJ JEDNO Z OPIEKUNÓW MUSI BYĆ TRZEŹWE! AMEN!


Od momentu, gdy zaszłam w ciążę , D. nie miał w ustach alkoholu. To się nazywa odpowiedzialność moi drodzy, chociaż wielu słysząc to, puka się w czoło. Że niby alkohol dla ludzi, że wszystko z umiarem itp. Tak, ale on wolał zawsze być gotów, w razie „wu”. Zawsze mogłam na niego liczyć, i wiedziałam, byłam spokojna o to ze w każdej chwili będzie w stanie zawieźć mnie do lekarza, szpitala czy skoczyć do apteki. Nie myliłam się, był gotów, gdy na sygnale wręcz, trafiłam do szpitala z rozpoczynającym się porodem. Potem przyszły na świat dzieci, jedyną okazją do wypicia było pępkowe, a i wtedy miałam przy sobie mamę i siostrę, by zapewnić dzieciom opiekę i pomoc.


Mnie alkohol może nie istnieć, ale wiele mam uwielbia wieczorny relaks z kieliszkiem wina, bo dzieci już śpią. To, że śpią, nie oznacza, że nie potrzebują opieki. Nasz świąteczny przykład z jelitówką jest bardzo dobrym przykładem. Ale przy dzieciach wszystko może się zdarzyć. Upadek z łóżeczka, uderzenie w głowę. Wymioty – podejrzenie wstrząśnienia mózgu. Trzeźwy rodzic wsiada w samochód i jedzie na pogotowie. Nietrzeźwy rodzic załatwia kierowcę, czeka na taksówkę lub karetkę. A czas leci.

Osoba, która opiekuje się dzieckiem i jest pod wpływem alkoholu, może usłyszeć zarzuty narażenia dziecka na utratę zdrowia i życia!!! Nie ma znaczenia czy rodzic pije dzień w dzień, okazjonalnie czy raz na kilka lat. Wypił 2 kieliszki wina czy 5 drinków. Do nieszczęścia trzeba niewiele.. Czy ten chill przy winku wart jest narażenia dziecka i problemów? Dziecku nie musi stać się krzywda, wystarczy zatroskana sąsiadka, która zadzwoni gdzie trzeba, albo inny naoczny czy przypuszczalny świadek.

Mamo, tato! Bądź odpowiedzialnym rodzicem. Nie pij, opiekując się dzieckiem. Chwila relaksu nie jest warta ryzyka.

4 komentarze

  1. Święte słowa Aga, ja też alkoholu nie ruszam bo mam małe dziecko. Męża gratuluję, fantastyczne podejście, nie znam takiego co by odmówił sobie piwka dla relaksu. Brawo mąż!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w domu 6 i 9 latke i dla mnie alkoholu mogło nigdy nie być. Wszystkie wesela i inne imprezy obchodzę bez picia trunków bo po prostu tego nie lubię a opieką nad dziećmi to rzecz święta i każdy powinien być odpowiedzialny Joanna

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo potrzebny post szczególnie w ten dzień. Sama mam dwójkę dzieci i wiem, że trzeba być non stop w gotowości.

    OdpowiedzUsuń

TOP