19 grudnia 2016

Ojcze, zrób TO dla matki swojego dziecka!

Opieka nad dziećmi bywa męcząca, nawet bardzo. 24h na dobę. Dzień w dzień. Bez urlopów, zwolnień, za to z nadgodzinami, na kilka etatów. Mamy prawo być zmęczone, wykończone. 



Mój mąż wie kiedy jestem u kresu sił. Ostatnie 2 tygodnie byłam mamą i tatą w jednym. D. wyjechał służbowo, a ja zostałam sama na placu boju z trójką urwisków. Na szczęście mam do pomocy cudowną, niezastąpioną babcie i siostrę, nawet wujkowie angażowali się w pomoc. Dzieci tęskniły, bardzo! Ja też, jak nigdy dotąd. Mimo wszystko, na mnie ciążyła odpowiedzialność za dzieci, to ja czuwałam (bo matki nie śpią;)) całe noce, to na mnie spłynęła cała fala "mama mama"

Wrócił. Dzieci w siódmym niebie. Ja też. 

Weekendy bardzo lubię. D. ma wolne, jest z nami cały czas:) Dzieci nie mogą się nim nacieszyć, ja mam więcej wolnego i często robi mi TO, o czym marzy każda matka! Nie jest to drogi prezent, najczulsze kocham. TO jest o niebo lepsze. Mój mąż... Mój mąż daje mi się WYSPAĆ W WEEKEND! Mógłby spać do południa, przecież wstaje w tygodniu wcześniej niż my. Mimo wszystko, wie że jestem śpiochem, kocham spać, a snu od 1.5 roku mam niedosyt. 

Dzieci wstają, zabiera je z łóżeczek, przebiera, nakarmi, wybawi. Wstaje mama prawie że uśpić na drzemkę. Jak ja to kocham! Dostaje powera na cały miesiąc. Jeden dłuższy sen pozwala mi zregenerować siły. Nie potrzebuję dużo. Jeden dzień w miesiącu wystarczy, serio. 

Ojcze, zrób to dla matki swojego dziecka. DAJ SIĘ JEJ WYSPAĆ! Zobaczysz, jak to działa. Jaki power dostanie Twoja kobieta. Jeden mały gest, a korzyść ogromna, dla Ciebie, dziecka i jej. 

3 komentarze

  1. och zazdroszczę , mi też brakuje snu ,szczególnie kiedy dzieci chorują ,mimo to tylko ja do nich wstaję

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczęście mam to samo. Przez weekend mąż od rana zajmuje się córką, żebym mogła się wyspać (codziennie wstajemy o 5). A kiedy wraca w poniedziałek do pracy, to zawsze powtarza, że zajmowanie się dzieckiem 24h jest bardziej męczące niż praca na etacie:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety moj mąż az tak kochany nie jest...:-( jak bylam w ciąż robił wszystko, prał,gotował itd..ale gdy pojawila sie nasza coreczka obrot o 180 stopni. Wraca z pracy i na kanape przed tv... a ja ze wszysykim sama.. czasem mam ochote go zostawic

    OdpowiedzUsuń

TOP