2 grudnia 2016

Dziecko nie chce spać? 10 rad, które być może rozwiążą Wasz problem

Dziecko nie chce spać? Nosisz, bujasz, opowiadasz bajki, śpiewasz kołysanki. Usypiasz godzinę, dwie. Nic nie działa? Zobacz, czego spróbowałam! 

Z dnia na dzień rozegrał się koszmar. Z dzieci, które idą spać w kilka minut, maksymalnie kwadrans, zamieniły się w dzieci, które spać nie chcą. Prowodyrem całej akcji była Lena. Co zrobiłam, na co wpadłam, czego spróbowałam, by rozgryźć, o co chodzi? Przeszukałam cały internet, poradziłam się wszystkich znajomych mam, spróbowałam wszystkiego.

Z dnia na dzień Lena, włożona do łóżeczka jak zwykle wpadała w szał. Była to wręcz histeria, histeria połączona z płaczem, zanoszeniem się, potokiem łez. Moich i jej. Nie dawałam rady. Jedynym rozwiązaniem na ten stan były ręce. Wyjęta z łóżeczka uspokajała się już kilka centymetrów nad materacem. Było godzinne noszenie i gdy wydawało się, że już twardo śpi - próba odłożenia do łóżeczka. Ostrożnie, powoli, bez gwałtownych ruchów. Z bujaniem tuż nad materacem. Odkładaliśmy ją i czekaliśmy w napięciu. Gdy się udało, powoli wyjmowaliśmy rękę spod karku i pupy. Gdy się obudziła, koszmar zaczynał się od nowa. Domagała się chodzenia, nie mogłam usiąść, wybudzała się momentalnie.

Trwało to jakiś miesiąc. Byłam cierpliwa, zagryzałam zęby z rozpaczy, bezradności i bólu. Kręgosłup zaczął siadać, odezwały się schorzenia sprzed lat, ręce niemalże odpadały. Jednak noszenie prawie 11 kg malucha dawało o sobie znać. Nie rozumiałam, co się stało. Nagle, z dnia na dzień spokojne zasypianie zamieniło się w koszmar. Nosiłam, do momentu aż pozostała dwójka zaczęła domagać się noszenia przed snem. Nie wytłumaczysz dziecku, dlaczego siostra noszona jest 2 razy dziennie, przed południową drzemką i nocnym spaniem, a oni nie. Chcieli na ręce. Na szczęście wystarczyło im kilka minut, i odkładani do łóżka spokojnie zasypiali. Jedyne co ich budziło to płacz Leny, przy nieudanej próbie odłożenia.

Mogłabym ją tak nosić i odkładać do 18stki, gdyby nie podupadające zdrowie i fakt, że D. wyjechał na 2 tygodnie. I co wtedy? Jak nosić na raz (a zazwyczaj domagały się raczek w tym samym czasie) trójkę dzieci?

Musiałam to zmienić! Spróbowałam prawie wszystkiego.

1. Odpowiednia temperatura i wilgotność powietrza
Za gorąco/za zimno? Próbowałam mocno wietrzyć pokoik, dać cieplejszą kołderkę, skarpetki tak/nie. Piżamka/śpiochy. Bez zmian. Furia trwała. O temperaturze i powietrzu pisałam Ci już w tym poście. Przeczytaj, może to pomoże w dobrym śnie Twojego dziecka.

2. Materac
Na instagramie pod tym postem zwróciłyście mi uwagę na materac. Sprawdzałam materace dzieci po aferze robakowej, sprawdziłam ponownie. Czysto.

3. Pranie pościeli
Wyprałam wszystko. Prześcieradła, kołderki, poduszki, pokrowce z klinów. Dzieci od roku śpią pod kocykiem, kołderką. W zależności od pory roku. Akceptują tylko to. Próbowałam zwykłej pościeli-wyrzucały ją z łóżeczek. Piorę pościel i poduszki po drzemce, żeby do wieczora wyschły. Bez poduszeczek nie zasną.

4. Zamiana łóżek i materacy
Zamieniliśmy między dziećmi łóżeczka i materace. Zamieniliśmy łóżeczka, w których spały, położyliśmy ich w innych łóżeczkach niż dotychczas. Nie zrobiło to na Lenie żadnej różnicy.

5. Przemeblowanie
Dwa razy przestawialiśmy łóżeczka w pokoiku. Ktoś zasugerował, że może idzie tam żyła wodna, sprawdzę to w najbliższym czasie.

6. Światło
Od pół roku dzieci śpią przy małej lampce. Włączałam dodatkowe światło, robiłam ciemniej-nie pomogło.

7. Szum
Biały szum towarzyszy nam prawie od urodzenia. Do tej pory śpią z włączonym szumem całą noc, w dzień także. Cichutko ustawiony, szumi cały czas. Budzą się, gdy nagle się wyłączy. Próbowałam usypiać bez szumu-domagały się włączenia.

8. Zmiana rytuałów
Tego tez próbowałam. Do tej pory po kąpieli/przebraniu w piżamki, szliśmy do pokoiku, dostawały mleko (w łóżeczkach) i szły spać. Teraz włączamy ulubioną bajkę u nas w sypialni, leżymy, przytulamy się, piją kaszkę, i gdy widzimy, że są już mega śpiące dopiero idziemy do pokoju. Niestety, z pory spania 19:30 przestawiły się na 20:30, a i tak Lenka żąda rąk.

9. 3-5-7
To jedyne czego Wam nie polecę, z własnego doświadczenia. Podobno działa, podobno są mamy, które to wytrzymały, podobno po zastosowaniu tej metody dzieci śpią i usypiają normalnie. Co to za metoda? Metoda ta polega na odłożeniu dziecka do łóżeczka i wyjściu z pokoju kładąc je spać. Kładziesz, buziak i wychodzisz. Gdy płacze wracasz, ale w ustalonych odstępach czasu. Najpierw po 3 minutach, potem po 5 i na końcu po 7. Nie możesz w tym czasie wyjąć dziecka z łóżeczka, nawiązać kontaktu wzrokowego. Możesz być max. 2 minuty i wychodzisz. W akcie totalnej rozpaczy, wykończenia-spróbowałam. Wytrzymałam pierwsze 3 minuty, płacząc razem z nimi. Utuliłam, uspokoiłam i wyszłam. Wróciłam po minucie. To zdecydowanie nie dla mnie. Za dużo naczytałam się o konsekwencjach takiego histerycznego płaczu dzieci. Nie jestem zwolenniczką zostawiania dziecka na wypłakanie się.

10. Pomoc
Jak pisałam w 9 powyższych punktach, próbowałam już wszystkiego, co wydawało mi się słuszne. Nie pomogło nic. Naprawdę, wiele dałabym, żeby wrócił czas spokojnych wieczorów, samodzielnego zasypiania. Mam już dość nerwów i łez i poczucia porażki. Bo tak się właśnie czuję. Nie potrafię znaleźć rozwiązania dla Leny. Nie potrafię odgadnąć, o co chodzi, jak jej pomóc, co zmienić. Dlatego zdecydowaliśmy się na pomoc. Zgłosiłam się do dziewczyn ze SleepConcept. Jestem w trakcie wypełniania formularzy będących podstawą do współpracy, na dniach mamy rozmowę, przeanalizujemy każdą minutę dnia dzieci. Wierzę, że dziewczyny nam pomogą. Jeżeli będę mogła, na pewno podzielę się z Wami ich radami i dam znać czy pomogło. To nasza ostatnia deska ratunku.

Trzymajcie kciuki!

18 komentarzy

  1. Tak akutualny ten temat jest u nas ze to az dziwne ale mamy tak samo. Łóżeczko stało sie złem koniecznym. Myślę ze to zeby i na dodatek trójki, ale pewności nie mam. Usypianie na kolanach trwa baaardzo długo a odlozona do lozeczka od razu płacze.. Mam dość tak jak ty. Dziś spała cała noc z nami i spaliśmy spokojnie do 10 rano. Szok. Jednak chciałabym żeby spała w lozeczku jak do tej pory.. czekam na rady :)
    Sylwia Antosiewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby chciała spać z nami to byłoby super! ale nie, one musza być razem, w pokoiku. Nie chcą spać oddzielnie:( Nawet usypiamy je razem, nie ma opcji żebyśmy np. z płaczącym wyszli do sypialni żeby nie zbudzić reszty. Bardzo są do siebie przywiązane

      Usuń
  2. Mój synek do ok .1 roku życia spał w łóżeczku ale usypiany zostawał w wózku nagle mu się przestawilo i ww ogóle nie chciał spać w łóżeczku bo zaraz płacz nie ważne czy to dzień czy noC i tak do rok i osiem miesięcy spał we wózku nocą fakt był przy samym łóżku postawiony i na dodatek już mu nozki sporo wystawaly
    Potem chciałam go nauczyć spowrotem spania w łóżeczku ale nic z tego po kilku dniach się poddaalam i spał z nami natepnie po duzszym czasie kupiliśmy mu lozko dziecięce teraz ma 3 lata i śpi w nim bez problemu☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja problemu "aż takiego" nie miałam, aczkolwiek histerie i gorsze dni się zdarzały. Często stosowałam metodę wymyśloną przez siebie w akcie desperacji polegającą na odwracaniu dziecka uwagi. Spróbuj odłożyć małą do łóżka i w tym czasie zacznij odwracać jej uwagę - ja małego zagadywałam, pokazywałam, opowiadałam bajki gestykulując przy tym, itp. Po prostu nie dałam mu dojść do płaczu zagadywaniem.. Trojaczki są w już w takim wieku, że potrafią słuchać z zaciekawieniem...może się uda:) nie poddawaj się! chociaż pewnie łatwiej się rzuca taką radą w przypadku jednego dziecka..w każdym razie wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za komentarz, idąc za Twoją radą zmieniłam taktykę. Nie śpiewam kołysanem a opowiadam im wymyślona bajkę. O kotkach, pieskach i innych zwierzątkach które własnie idą spać. 2 dzień działa!! Matko! 2 dzień nie ma histerii !!! Masz u mnie wielką kawę!

      Usuń
    2. Ja robię tak samo, bo też są dni (czasem tygodnie...) buntu na łóżeczko... Potrafię się wtedy tak nagadać, że po 20 minutach mam sucho w gardle, ale młoda śpi :D Opowiadam najczęsciej o postaciach z ulubionych bajek, albo: "OOO, a pamiętasz, jak dzisiaj karmiłyśmy gołębie?" z takim podekscytowaniem, że ona momentalnie przestaje ryczeć i wpatruje się we mnie. Historie z udziałem babć, dziadków i wszystkich innych, których wiem, że dobrze kojarzy. Działa :)

      Usuń
    3. Cieszę się, że podziałało! i mam nadzieję, że wciąż działa:) ps. miło wejść po jakimś czasie i zobaczyć, że pierwszy napisany na Twoim blogu komentarz pomógł:) pozdrawiam serdecznie, Magda:)

      Usuń
  4. Moje dziewczyny nie akceptują łóżeczek typowo dziecięcych nigdy w nich nie spały , teraz będą spać w zwykłych łóżkach 140 , ale też od jakiegoś miesiąc maja chwilę że trudniej im zasnąć i nie mam pojęcia czym to jest spowodowane i nadal budzą się w nocy przynajmniej raz . moja starsza córka na 1,5 roku odmawiała spania w łóżeczku w którym spała dotychczas , zmiana na zwykłe "dorosłe" łóżko była starzałem w 10 spała jak suseł , i okazało się ze do tej pory nie lubi takich ciasnych miejsc to jest chyba taki lęk przestrzenny , może już wtedy się zaczęło te barierki do okoła ja przerażały , choć pierwszy miesiąc nie jest wesoły bo dziecko biega po pokoju szpera po szafkach i zdarza się zasnąć na podłodze , ale przynajmniej nie musiałam nosić i znosić lamentów . Pozdrawiam i życzę Lence spokojnych snów i tez nie uznaje pozwolenia dziecku na wypłakiwanie się :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak u nas wygląda wieczór jak mają wyjęte szczebelki w łóżeczkach? Jedno wielkie szaleństwo. Chyba zminimy im łóżka po nowym roku.. chociaż mam nadzieję że do tego czasu wszystko się uspokoi.

      Usuń
  5. Autorko, jestem mama blizniat i przeszłam dokładnie przez to samo, co Ty. Nie polecam ogladania TV tuz przed snem, polecam natomiast ogladanie i czytanie ksiazeczek, co bardzo usypia i wycisza nawet dorosłego ;)
    U nas powód to były zeby (wykluczylas to? sprobowalas podac przed snem syrop przeciwbolowy? np ibum? i dodatkowo kropelki camilli) + typowe sleep regression. Poczytaj o sleep regression (12 month, 18-month najczestsze i najsilniejsze) na zagranicznych stronach, niestety w Polsce nadal mało sie o tym mówi. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - poczytam na pewno!

      Usuń
    2. Nie ma sprawy. Tutaj masz pierwszego linka z brzegu, wszedzie zreszta jest to podkreslone, ze 18-month sleep regression (czyli półtora roku- jak u Ciebie!) jest wlasnie najgorsze. Jeszcze kilka sugestii ode mnie: sprawdz tez, czy pieluchy nie przeciekaja albo nie daja wrazenia dyskomfortu. U mnie w tym wieku chyba jeden dzieciak skoczyl na 4+, a zaraz potem na 5 bo nagle zaczela szybko rosnac. Zmienilam tez na Pampers Premium Care na noc, ale tez okazaly sie za slabe. Sa pieluchy specjalne na noc, overnight - poszukaj, sa rozne, tez organic. I faktycznie poprawilo sie u mnie po przemeblowaniu pokoju i zmiany lozeczek z barierkami na normalne niskie lozka, tylko z barierka zabezpieczajaca od strony glowy.

      Usuń
  6. Ja wszystko rozumiem, że można być zmęczonym ciągłym płaczem, nie mieć już pomysłów i czuć się bezsilnym. Ale to sleepConcept to moim zdaniem już przegięcie...Żeby brać za pomoc takie pieniądze, przecież to jest żerowanie na bezsilności rodziców. Nie wiem jak radziły sobie w takim razie nasze mamy bez internetu i rzeszy "specjalistów" z każdej dziedziny. Za chwilę bez odpłatnej pomocy nie będziemy w stanie nakarmić i przewinąć własnego dziecka. U nas córka od urodzenia śpi z ulubioną płaską maskotką, bez niej ma problem zasnąć. Może kupno pluszaka czy innej zabawki przeznaczonej do spania by pomogło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgodzę się z Tobą. Uważam że to podobna konsultacja jak zasięganie opinii od psychologa dziecięcego czy innego specjalisty. Odkąd poznałam tajniki snu, jego złożoność i poczytałam o "śnie" jestem bardziej świadoma złożoności naszego problemu. Poza tym, znam mamy które skorzystały i efekty były szokujące wręcz (na plus). Nie pozostaje mi nic innego.
      Odnośnie pluszków - nie chcą, swoje poduszki traktują jak przytulanki.

      Usuń
    2. A ja mysle, ze ktos kto nie jest rodzicem wieloraczków nie powinien tak kategorycznie i oceniajaco sie wypowiadac. Bujac, nosic, cudowac, zasypiac z dzieckiem itp itd NA ZMIANE np. z mezem (i dzieki temu nadal normalnie funkcjonowac) mozna jak sie ma jedno dziecko, albo dzieci z roznica wieku. Jak sie ma dwojke, trojke dzieci z dokladnie takimi samymi potrzebami i na tym samym etapie rozwoju to jest po prostu hardcore gdy dzieci nie chca spac, i nikt kto tego nie zna z autopsji nie powinien komentowac szukania pomocy wszedzie i za kazde pieniadze. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Kat, to był jeden z najwspanialszych, najmądrzejszych i najbardziej trafionych komentarzy na tym blogu! Dziękuję Ci bardzo :*

      Usuń
  7. Polecam spróbować zwykłego łóżka dziecięcego. Może czas na Lene opuścić już niemowlęce łóżeczko, może z niego wyrosła?? Domyślam się że potrafi sama wejść i zejść z łóżka więc na pewno z niego nie spadnie poza tym na początek możecie rozkładać jakąś karimate na podłodze. U mnie synek dostał normalne łóżko w wieki 15 mcy i nie mamy żadnych problemów ze spaniem. Nie było też sytuacji żeby z niego wypadł, tam gdzie kończy się barierka kładę duża poduche.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po nowym roku zmienimy im łóżeczka, zobaczymy :)

      Usuń

TOP