7 listopada 2016

Lęk separacyjny i skok rozwojowy. Może dlatego Twoje dziecko płacze!?

Za nami bardzo ciężkie 2 tygodnie. Mega ciężkie! Oboje byliśmy wykończeni. Nieprzespane noce, godzinne usypiania, rączki, rączki, rączki. Do tego płacz, histeria i bezradność. Pokłady cierpliwości na wyczerpaniu, my bez sił, a horror trwał!


Ostatni miesiąc był ciężkim miesiącem. Dużo się działo, ja miałam dość ciężki czas, dużo na głowie, co zapewne oddziaływało na dzieci. Idzie ku dobremu, wracamy na dobre tory. Chciałabym się podzielić z Wami naszymi ostatnimi przeżyciami z Lenką, być może nasza historia komuś pomoże. Było ciężko, sama szukałam odpowiedzi wśród koleżanek, na forach, w czeluściach internetu, u lekarza. Zdrowa, bez dolegliwości a horror trwał.

Lenka. Zazwyczaj usypiała natychmiast po wypiciu kaszki. Oddawała butelkę, kiwnięciem główki dziękowała, przekręcała się na brzuch i odpływała w kilka sekund. Czasami domagała się pogłaskania po pleckach, jednak rzadko i przez chwilkę. Było dla nas wielkim zaskoczeniem, gdy pewnego wieczoru wpadła w szał po włożeniu do łóżeczka. Wyobraźcie sobie płacz, histerię, krzyk w jednym. Pierwszy raz spotkaliśmy się z takim atakiem płaczu u wiecznie wesołej i zadowolonej Lenki. Od razu zmierzyłam jej gorączkę - prawidłowa, nasmarowaliśmy ząbki, nie pomogło. Za nic w świecie nie chciała spać w łóżeczku. Zasypiała wtulona na raczkach po kilku minutach, zapadała w głęboki sen. Przy próbie odłożenia do łóżeczka wybudzała się natychmiast, wpadając w trans. Usypialiśmy ją na rękach, po godzinie odkładaliśmy do łóżeczka. Łóżeczko. Kombinowałam z nim jak analityk. Zmiana łóżeczka z Oliwką, zmiana pościeli, prześcieradła, strony spania, dołożenie kołderek z minky, żeby było przytulnie i mięciutko, poduszek, przestawienie łóżka w drugi koniec pokoju. Nic nie pomogło! Spanie w skarpetkach, bez. Może piżamka nie pasuje albo blask lampy, biały szum.

Czym jest lęk separacyjny?


Temat przerabiałam już dawno, gdy dzieci miały ok 8-9 miesięcy. Nie mogłam im zejść z oczu. Płacz, pisk. Tylko tryb: MAMA. Cały czas na widoku, cały czas w zasięgu wzroku całej trójki. To był koszmar. Nie mogłam spokojnie wyjść do łazienki, czy zrobić obiad. Zawsze musiałam zorganizować dzieciom kącik zabaw tak, żeby mnie widziały.
Lęk separacyjny jest naturalnym etapem w rozwoju, który przechodzi każde małe dziecko. Lęk ten pojawia się między 7 a 9 miesiącem życia dziecka i oznacza obawę przed separacją z mamą.
Lęk z czasem zanika, jednak w niektórych przypadkach trwa dłużej. Dziecko boi się separacji z mamą, tatą. Płacze, wpada w histerie, uspokaja się, gdy mama znów pojawia się na widoku. 
Tak samo było z Lenką w ostatnich tygodniach. Gdy wiedziała, że jesteśmy obok, była spokojna, spała. Gdy tylko zorientowała się, że nas nie ma, był wielki płacz. 

Przeanalizowaliśmy jej zachowania, poradziłam się innych mam i przyszła mi do głowy jeszcze jeden powód jej zachowania: skok rozwojowy. 

Skok rozwojowy

Skok rozwojowy poprzedzony jest okresem, kiedy dziecko totalnie marudzi! Jest marudne, płaczliwe i gorzej śpi i je. Przed skokiem możemy zaobserwować dziwne zachowanie dziecka, jakby straciło posiadane już umiejętności. To, co umiało wczoraj, dziś mu nie wychodzi. W czasie skoku można zaobserwować nagły przypływ umiejętności dziecka, jakby przez jedną noc nauczyło się kilku rzeczy naraz! Pierwsze okresy przed skokowe są krótkie, kilkudniowe, z czasem się wydłużają. 

WAŻNE! Dziecko urodzone 2 tygodnie wcześniej będzie 2 tygodnie później wchodzić w kolejne skoki rozwojowe. Dziecko urodzone po terminie będzie przechodzić te etapy odpowiednio wcześniej.


Znalazłam świetną grafikę obrazującą skoki rozwojowe:



Od kilku dni Lenka śpi spokojnie, sama, bez płaczu. Przeszło! Odzwyczailiśmy się już o tych pobudek co 2h, jak to miało miejsce na początku. Mam nadzieję, że Lenka w końcu sama zrezygnuje z nocnego jedzenia. Wtedy odeśpię ;) 

1 komentarz

  1. Zmierzyć gorączkę a myślałam że mierzy się temperaturę:-) taki szczegół;-)

    OdpowiedzUsuń

TOP