13 września 2016

Niezniszczalny talerzyk który odmienił nasze posiłki!

Co zrobić, by dziecko podczas posiłku nie pobrudziło wszystkiego wokół? Jednym prostym gadżetem, wygrałam walkę z jedzeniowym armagedonem:) 



Gdy dzieci zaczęły "normalnie" jeść w naszym domu nastąpiła rewolucja. Od początku założyłam jedno: jak najwięcej samodzielności! Podając dzieciom posiłek od początku dawałam im sztućce i dawałam wolną rękę. Dzieci jadły, ale większą frajdę miały z robienia bałaganu. Wywalały zawartość miseczek na blat, potem z blatu na podłogę. Odkurzałam po każdym posiłku, czasami po posiłku musiałam dzieci.. wykąpać. 

Dość!

Szukałam rozwiązania. Nadal chciałam żeby dzieci zaczynały jeść same, potem karmiłam je sama. Podawałam dzieciom jedzenie w różnych talerzykach, miseczkach. Potem na samym blacie. Zawsze kończyło się to zrzucaniem jedzenia i wielkim bałaganem. 

Koniec bałaganu!

Znalazłam rozwiązanie! Talerzyk z podkładką! W czym tkwi fenomen?
Wykonany jest z najbezpieczniejszego silikonu ( nie zawiera BPA, PVC, ołowiu czy ftalanów) dzięki czemu mocno przywiera do stołu) czy innej gładkiej powierzchni. Nawet sprytne trojaczki nie są w stanie jej przesunąć czy zrzucić. Brawo Ja! 
Talerzyk można podgrzewać w mikrofalówce, piekarniku można też zmywać w zmywarce! Dlaczego jest niezniszczalny? Silikon nie ulega korozji, nie rysuje się, ani nie przebarwia – jest więc właściwie niezniszczalny. 

Karmiąc jednego malucha zapewne bardziej można zapanować na ewentualnym armagedonem, u nas nie było to takie łatwe. Dzieci jedzą zawsze razem, upilnowanie trójki maluchów było dla mnie nie lada wyzwaniem. Teraz jest o niebo lepiej. Oczywiście, jedzenie ląduje na ziemi, ale tylko te które spada z widelczyka czy łyżeczki. Zawartość talerzyka zawsze jest na miejscu!

TALERZYK z podkładką 2w1 Mini Mat - EZPZ





Całą kolekcję, we wszystkich wariantach kolorystycznych zobaczyć możecie TU

10 komentarzy

  1. Odpowiedzi
    1. Jedyny minus:) Ale patrząc na fakt że jest niezniszczalny, wychowa - wykarmi pokolenia ;)

      Usuń
  2. No taki talerzyk to nam by się też przydał

    OdpowiedzUsuń
  3. a sztućce jakie polecasz do nauki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy z Fisher-Price. Są bardzo bezpieczne (widelczyki) i chętnie nimi jedzą.

      Usuń
    2. o takie:
      http://www.smyk.com/fisher-price-podrozne-sztucce.html?gclid=Cj0KEQjwx96-BRDyzY3GqcqZgcgBEiQANHd-nl5qpnv7PWzDkKE9layxsiOybjnAZUgSo83XY4MVApIaAkHr8P8HAQ&gclsrc=aw.ds

      Usuń
  4. Już wcześniej widząc zdjęcia na blogu miałam ochotę go kupić, bo gadżet wydaje mi się bardzo praktyczny i ułatwiający naukę samodzielnego jedzenia ale również powaliła mnie cena o.O Ale niedługo mamy pierwsze urodzinki... Więc może uda się wyskrobać coś z urodzinowego budżetu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam. Staram się żeby dzieci jadły jak najwięcej samodzielnie, dzięki tackom nie muszę skupiać się na trzymaniu talerzy na blatach krzesełek, lub zbieraniem jedzenia z podłogi ;)

      Usuń
  5. Gdyby cena była niższa to by więcej osób miało możliwość kupienia tego talerzyka i by więcej zarobili, w Polsce to jedno wielkie zdzierstwo.

    OdpowiedzUsuń

TOP