8 września 2016

Jedenaste... nie zazdrość !

Zazdrościsz? Znasz to uczucie, prawda? Każdy je zna. Bez zazdrości żyje się lepiej! 






Wylecz się z zazdrości!


Ludzkie odczucie, prawda? Pojawia się często, ale to od Ciebie zależy jak wpłynie na Ciebie i Twoje życie. Zazdrość można podzielić na kilka kategorii. Materialną, uczuciową, na chorobliwą i pozytywną. Ta ostatnia powinna nam dawać najwięcej! Czego? Motywacji do działania! 

Znajomi polecieli w tym roku na Majorkę?
Zazdroszczę, my jak zwykle na Mazury!
Kupili nowe auto? 
Pff! Pewnie na kredyt!
Wysłali dziecko na zajęcia z robotyki?
Zabierają mu dzieciństwo!
Znajoma ma torebkę LV?
Pewnie ma bogatego faceta!
Kolejna zabawka?
Kupują mu wszystko, oby mieć spokój...


a teraz spójrz na to inaczej..

Znajomi polecieli w tym roku na Majorkę?
Oszczędzali 150 zł miesięcznie przez 2 lata. Kosztowało ich to wiele wyrzeczeń. 
Kupili nowe auto?
Kupili. Poprzednie wymagało ciągłych napraw, było skarbonką bez dna. Zamiast inwestować w stary, kupili nowy. 
Wysłali dziecko na zajęcia z robotyki?
Tak! Rozwijają pasję swojego dziecka! 
Znajoma ma torebkę LV?
Odkładała 50 zł z każdej wypłaty od lat! Spełniła swoje marzenie!
Kolejna zabawka? Kolejna. Mama zrobiła porządki, część zabawek sprzedała i kupiła w ich miejsce nową. 

Widzisz drugą stronę? Nie wszystko jest czarne i białe. Ty zauważysz nowe auto czy wycieczkę zagraniczną. Nie widzisz ile wyrzeczeń kosztowało odłożenie na spełnienie tych marzeń. Ile trzeba było sobie odmówić przyjemności, by zrealizować ten cel. Ty zazdrościsz, a ktoś cieszy się z osiągniętego celu, i jest dumny że udało mu się spełnić swoje marzenia. I co Ci to da?

Co Ci da zazdrość? Zły humor, bo innym się udało? Wkurzasz się że jeżdżą lepszym autem niż Wy? Mają lepiej/więcej? Popatrz na siebie i doceń to co masz. Ciesz się z tych wszystkich małych sukcesów które udaje Ci się osiągnąć. Jedni kupią mieszkanie za gotówkę, bo ich na to stać. Ty kupisz nowy mikser i to jest Twój sukces. Ciesz się z tego. Wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia, im więcej mamy tym więcej chcemy mieć. Zazdrość materialna jest chyba najczęstszą i najgorszą formą zazdrości. Może nie, jest na równi z tą uczuciową, obie są złe!

Zazdrość spotkasz wszędzie. Ludzie zazdroszczą udanego małżeństwa, świetnych dzieci, awansu, samochodu, grona znajomych, psa czy kota, nowej bluzki, ładnego trawnika, nowego telefonu, kręconych włosów, talentu do wypieków ciast, metryczki, figury, dobrego szefa, pogody na urlopie.. wszystkiego! 

Ciesz się z sukcesów innych! 


Spróbuj! Spróbuj cieszyć się z sukcesów innych! Zapomnij o złości, złych emocjach i pogratuluj znajomej awansu! Szczerze! Uściśnij dłoń i uśmiechnij się. Niech jej awans będzie dla Ciebie motywacją do samorealizacji, zwiększenia swoich umiejętności i swojego awansu. Jej awans na pewno był efektem ciężkiej pracy, poświęcenia swojego czasu i dawania z siebie 100%. Zobaczysz, Ty też poczujesz się lepiej! Znajomi kupili wymarzone mieszkanie? Super! Kup butelkę dobrego wina i idź na parapetówkę. Ciesz się z ich wielkiego sukcesu. Być może przez kolejne 30 lat będą spłacać kredyt, ale spełnili swoje marzenia i mają swoje własne eM. Niech to mieszkanie będzie dla Ciebie dowodem na to, że ciężka praca i wiele poświęceń przybliża do spełnienia marzeń. 

Ciesz się ze swoich sukcesów!


Choćby najmniejszych! Skup się na sobie. Ciesz się z najmniejszych sukcesów, tych minimalnych. Nowa bluzka kupiona za połowę ceny - to aż dwa powody do uśmiechu. Pierwsza piątka dziecka w szkole? Zróbcie z tej okazji małe rodzinne święto! Mąż wrócił wcześniej z pracy? Super! Idźcie na rodzinny spacer i ładujcie akumulatory. Nie ma znaczenia czy sukcesem (którego inni będą Ci pozytywnie zazdrościć) będzie nowa bluzka, rodzinne wakacje czy po prostu szczęście, którym będziesz emanować. Ciesz się! 

Mam dość zazdrości, hejtu..


Dlaczego o tym piszę? Ostatnio coraz częściej zazdrość, dziwny hejt.. trafia we mnie. Tu, na blogu. Czasami, gdy czytam komentarze, żal mi jest ich autorów. Serio. Żal mi tych ludzi przez których przemawia zazdrość, chora zazdrość! Niektórzy mają dziwne rozumowanie odnośnie blogerów. "Wszystko za darmo! Kurierzy walą drzwiami i oknami, dary losu to codzienność, a maile z płatnymi współpracami zawalają pamięć skrzynki odbiorczej". Błędne myślenie. Bardzo! Niczego nie ma za darmo. Wszystko jest odbiciem ciężkiej pracy, zerwanych nocek, niekiedy wielu wyrzeczeń. Fakt, blogerom łatwiej jest dostać rabat na zakupy, niż zwykłemu Kowalskiemu. Ale warto wiedzieć że.. to Ty jesteś kowalem swojego losu! Spróbuj. Załóż blog. To nic nie kosztuje, a być może odnajdziesz się w tym doskonale. Spróbuj! Nie wyjdzie, trudno. Poznasz drugą stronę medalu. Uda się? Piona! 


Zawsze się znajdzie ktoś kto ma więcej/lepiej, to od nas zależy czy pozytywnie odbierzemy te sukcesy.. te małe i duże. To od nas zależy czy zepsujemy sobie dzień zazdrością, czy sukcesy innych dadzą nam kopa do działania! 

Spełnienia marzeń kochani i dużo, dużo pozytywnej energii :)

10 komentarzy

  1. Aga!!!! Co Ty się przejmujesz i tłumaczysz!!! Niech piszą, im lżej na pewno nie będzie. Masz racje i tylko trzeba ich szkodowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam zamiaru się tłumaczyć, bo z niczego nie muszę:) To było dla zobrazowania "zazdrości":)

      Usuń
  2. Ludzie bywają okrutni , nie lubię czytać takich komentarzy , ja staram się nie zazdrościć ,żyje własnym życiem ,cieszę się z sukcesów innych . I życzę wam najlepiej , zdrowia bo jest najważniejsze ,samych sukcesów i kupy kasy , oby wszystkie wasze marzenia się spełniły . Uwielbiam cię czytać , pozdrawiam i wielkie uściski dla super trójeczki , mam nadzieje ze wszyscy już zdrowi

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie napisane. Wiem jak to jest kiedy zazdrość zabija Cie od środka (niestety, wiele przez nią straciłam) ale wiem jak cudownie żyje się doceniając siebie i to co się ma. Jak wspaniale jest gdy sukcesu innych nagle stają się Twoja motywacja :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Moi sąsiedzi zazdroszczą mi cały czas jak kupuje coś nowego do domu ale ile czasu muszę odkładać co miesiąc na to by to miec nawet głupiej lodówki zazdroszczą przestałam się tym przejmować nawet zazdrość jest ze ja z kimś rozmawiam do tego stopnia

    OdpowiedzUsuń
  5. Odkąd cztery lata temu przyjęliśmy z mężem gospodarstwo po rodzicach zazdrość sąsiadów odczuwalna jest non stop.No mamy hektary bo dużo mleka bo ciągniki maszyny nowy samochód. Ale nikt nie widzi tego że pięć kredytów żadnych dni wolnych a do tego krowy ciela się też nocami chorują. To nie tylko zyski ale i masa problemów nerwów i stresy. Przestałam się tym przejmować. Życzę Wam jak najlepiej pozdrawiam Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też zazdrość non stop już wszystkich sąsiadów do okola bo wszystko zazdroszczą nawet pierdnac nie można bo już coś wymyślają by tu zazdrość wywołać fałszywi ludzie tylko siebie nie widzą tylko innych

      Usuń
  6. żyj i pozwól żyć innym :O)

    OdpowiedzUsuń
  7. Możecie się śmiać,ale mego synka zazdrość bardzo dotknęła. A śmiać się bo został urzeczony. Mi nie bylo do śmiechu jak miesięczne dziecko nie przespalo ani minuty przez cały dzień po słowach znajomej " jak on słodko śpi" większość dnia przeplakal. I jak tylko ja widział to zaczynał płakać. Po pochwaleniu wózka syn nie chciał w nim leżeć. To nie był zbieg okoliczności. Dopiero po odkadzeniu ziolkamiod księdza przeszło jak ręką odja!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Pani za tego bloga.Czuje ciepło w sercu,motywację,optymizm gdy go czytam.Zmagam się z depresją poporodowa,nie kochałam mojego dziecka po narodzinach. .teraz jest dla mnie całym światem, ma rok..niech Pani nie przestaje pisać,podziwiam Panią.

    OdpowiedzUsuń

TOP