5 września 2016

Chodzik - wybawienie czy zło ?

Chodzik dla dziecka? Czy to dobry pomysł? 

Temat chodzika przebija się przez wiele portali, blogów i grup skupiających mamy na facebooku. Większość mam poszukuje chodzika jako wybawienia. Wsadzasz dziecko - ono sobie "chodzi" i po sprawie. Mi także zaproponowano sprezentowanie trzech chodzików dzieciom. Usłyszałam - że będę miała chwilę spokoju, ponieważ wsadzę dzieci i będą się bezpiecznie bawić, nauczę ich dzięki nim chodzenia, dzieciom na pewno takie rozwiązanie się spodoba, a także że będę mogła spokojnie wyjść.. do toalety.


Wychowałam trójkę 14 miesięcznych dzieci bez chodzików i jestem z tego poniekąd dumna. Dlaczego? Bo chodzik może zaszkodzić!

Czy dziecko korzystające z chodzika uczy się chodzić? NIE!

Wstaje, pada, wstaje, pada.. Podnosi się i klap na pupę! I tak kilkadziesiąt razy dziennie? I bardzo dobrze! Robi to "na zdrowie". Świadome próby wstawania, robienia pierwszych kroków przygotowują dziecko do naturalnego postępu w rozwoju. Takie ćwiczenia uczą dziecka przenosić ciężar ciała na miednicę i stopy, ćwiczy równowagę i staje się świadomy swojego ciała. Czego się uczy dziecko w chodziku? Niczego!
-  Procesy o których pisałam wyżej nie zachodzą naturalnie. Dziecko się rozleniwia, zamiast samemu kombinować sposoby przemieszczania się, odpycha się w chodziku bez problemu. 

- Nie ćwiczy mięśni, mięśni miednicy, utrzymania równowagi.
- Często dzieci, które bardzo dużo czasu spędzają w chodziku mają w późniejszym wieku wady stóp i postawy. Szczególnie te które bardzo wcześnie zostały uraczone chodzikiem, zanim zaczęły stabilnie siedzieć. 
- Chodzik nie uczy ostrożności. Dziecko chodzące w bezpiecznym, zabudowanym chodziku, obija się o meble, ściany. Wyjęte z chodzika nie zachowuje się ostrożnie. Przyzwyczajone jest do tego, że to własnie chodzik chroni go przed niebezpieczną ścianą czy szafką.

Chodzik to zło?


Teraz trochę medycznych, naukowych faktów. W 2002 roku przeprowadzono pewne testy. Mary Garrett zbadała chodziki, ich wpływ na rozwój dziecka. Podsumowując jednym zdaniem wyniki badań stwierdzono że, chodziki... opóźniają rozwój dziecka. Z badań M.Garrett wynika też, że dzieci, które nie używały chodzików zaczynają chodzić wcześniej, średnio o 4 tygodnie niż dzieci używające chodzików.
W Kanadzie, Skandynawii od 2004 roku jest zakaz sprzedaży chodzików z uwagi na szkodliwość rozwoju i ilość wypadków dzieci w chodzikach! Unia Europejska wydała normę bezpieczeństwa. Producenci mają produkować chodziki bezpieczne, wykluczające możliwość urazów i wypadków. Przeprowadza się testy stabilności, i nakazuje jasne i wyczerpujące instrukcje zawierające wszelkie ostrzeżenia. Na chodzikach zobaczycie informację, że nie jest on przeznaczony dla niemowląt, także dla dzieci które nie siedzą stabilnie, informacje, że chodziki nie są narzędziem do nauki chodzenia i mogą powodować zaburzenie naturalnego rozwój umiejętności chodzenia.


Lata temu, chodzi był na szczytach list wyprawkowych naszych mam. Nie mówiło się wtedy głośno o następstwach chodzenia w chodziku. Po latach mama przyznała, że problem mój i siostry z chodzeniem na palcach do wieku szkolnego wynikał z nadmiernego używania chodzika. Wiele z Was może stwierdzić ze same używałyście chodzików, czy też Wasze dzieci i nic im nie jest. Owszem, i tak może być, ale nie warto ryzykować. 

Używałyście czy macie na ten temat takie samo zdanie jak ja?


8 komentarzy

  1. Nie używaliśmy i jesteśmy zadowoleni. Miłosz poszedł na nogi w wieku 11 miesięcy. Podzielam Pani zdanie, że chodzik szkodzi zdrowiu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Córeczka ma teraz 10 msc i obecnie jest na etapie stawiania pierwszych kroczków. Ja o chodziku nigdy nie myślałam. Moim zdaniem ludzkość przez wieki radziła sobie bez tego wynalazku i wolę "naturalne" samodzielne uczenie się chodzenia przez córeczkę :) Na razie idzie jej to super :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w 100% ! Moja córka zaczęła chodzić na 10,5 miesiąca i od 8 miesiąca, gdy zaczęła stawać musiałam walczyć z wszystkimi babcia mi "dobrej rady", które chciały ja wsadzić w chodzik... teraz przy drugiej córce,która ma 8 miesięcy i chodzi przy meblach musze słuchać tego samego :/ bo przecież jak juz jej tak dobrze idzie to szybko się w chodziki nauczy... brak słów! Tym bardziej, że ja sama mam koslawa miednice przez chodzik w którym podobno spędziłam całe dnie ;/ krzywe stopy juz wyleczylam,wiec dlaczego mam tym krzywdzić swoje dzieci ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Obecnie przy 2 synach nie uzywalam . Uzywalam natomiast przy corce .ale zyje.ma sie dobrze. Kwestia indywidualna
    Nie jestem ani dumna ani przybita z tego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się w całej rozciągłości. Moja córcia kończyła rok od niedawna dopiero raczkuje mamy male problemy z mięśniami ale ćwiczymy i jesteśmy na dobrej drodze. również parę razy odrzuciłam chodzik jako prezent dla mojego dziecka. wolę mieć czyste sumienie tym bardziej że mała miała dysplazję. Jak powiedział nasz neurolog to powinien nazywać się anty-chodzik.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja także nie używałam i jestem przeciwna takim ustrojstwom. Moj synek uczył się chodzić sam we własnym tempie, do tego boso bądź w skarpetkach. Wprawdzie zajęło mu to trochę czasu bo zaczął chodzić po koniec 14 mca, ale jak ruszył to z fasonem, ponieważ sam obszedl cały dom.Ja także słyszałam, kup mu chodzik albo jeszcze inną teorie, kup mu sztywne buty, bo już powinien dawno chodzić. Mimo że mamy 2016 te teorie są ciągle w praktyce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety przy moich starszych pociechach nie miałam takiej świadomości jak teraz , mama poleciła mi chodzik , lekarz nie miała nic przeciwko i tak sobie te moje dzieci latały w chodzikach :(Teraz mam wyrzuty sumienia że ich używaliśmy . Bliźniaczki mają 14 msc i nigdy nawet na minute nie były w chodzikach ,obecnie mam świadomość że mogłabym im zaszkodzić to w życiu bym im chodzików nie sprawiła .Z biegiem lat metody wychowawcze ulegają zmianie np same buciki przy starszej córce kiedy tylko postawiła pierwsze kroczki lekarz polecił mi ciągłe zakładanie sztywnych butków z wysokim zapiętkiem , teraz bliźniaczki maja jak najwięcej latać boso i wychodzić na dwór jak są przeziębione . W te jedenaście lat tyle się zmieniło .Kto wie czy nie od tego chodzikowania starsza córka nie ma lekkiego skrzywienia kręgosłupa ,a syn płaskostopia . Pozdrawiamy i też nikomu nie polecam chodzika

    OdpowiedzUsuń
  8. Moich trzech synów używało chodzika, każdy z nich zaczynał samodzielnie chodzić w rożnym wieku, najstarszy miał 12,5 msca, średni 11 msc i tydzień, a młodszy 12 msc. Żaden z nich nie ma wady postawy, a gdy sami stawali na nogi byli bardzo ostrożni. Także uważam, że to kwestia indywidualna każdego dziecka, ja i moje siostry nie miałyśmy chodzików, ponieważ rodziców nie było na nie stać, a u nas wady postawy się pojawiły.

    OdpowiedzUsuń

TOP