21 lipca 2016

Słodycze, którymi zajadają się dzieci!

Dzieci uczą się smaków. Poznają każdy smak, od kwaśnego po słodki.Gdy zaczęliśmy rozszerzać dzieciom dietę, postanowiłam, że słodki smak spróbują jak najpóźniej. 

Pierwszą słodkością był kawałeczek tortu na pierwsze urodziny. Jadły aż im się uszy trzęsły:)! Mają za sobą też dwa cukierki z okazji urodzin cioci i imienin babci. Tyle. Nie poznały dobrze tego smaku, także nie dopominają się słodkiego. I dobrze!
w`
Słodyczami którymi się zajadają są.. owoce! One uwielbiają owoce. Codziennie, dostają 3-5 porcji owoców i warzyw, w zależności od naszego dziennego menu. Owoce w kawałkach i w postaci koktajlu, musu który od niedawna przygotowuję sama.
Warzywa i owoce są bardzo ważne w codziennej diecie dziecka. Zbyt mała ilość warzyw i owoców w diecie może spowodować niebezpieczny dla zdrowia niedobór składników odżywczych, takich jak witaminy, błonnik czy składniki mineralne.
Arbuz, banany, jabłka, maliny i borówki, nawet cytrynę uwielbiają! Codziennie na drugie śniadanie dostają różne owoce w kawałkach. Wybierają sobie to, na co mają ochotę. Sami sobie sięgają do miseczki, biorą kawałek i jedzą. Po południu dostają mus. Od niedawna przygotowuję im sama owoce... w saszetkach. Bardzo chętnie jedzą owoce z saszetek. Myślę że fenomen tkwi w samym sposobie podania, że mogą sobie sami wyciskać owoce. 





Ulubiona mieszanka koktajlu: truskawki, arbuz, maliny. Czasami dodaję też banana i jabłka. Wtedy mieszankę owoców najpierw miksuję w blenderze na jednolitą masę, ponieważ sok z bananów ciężko jest uzyskać, a jabłka są twarde i nie da się ich łatwo wycisnąć. Potem przelewam koktajl do
Fill'n Squeeze i napełniam wielorazowe saszetki. Jestem zachwycona tym zestawem, dzięki niemu wiem co jedzą dzieci, bo po przestudiowaniu składu gotowych saszetek niektórych firm miałam mieszane uczucia. Miałam obawy odnośnie mycia saszetek, bo nie są otwierane. Czyści się je bardzo łatwo, wpuszczając wodę przez otwór. Tyle. Wiele w tym korzyści, nie tylko zdrowotnych ale i finansowych:) Idealnie sprawdzają się na spacerach czy podwórku. Początkowo brałam owoce w pojemniki, ale wszelkie robactwo wyczuwało zawartość na kilometr. 

Robię też dzieciom ciasteczka z pieczonymi bananami, kompoty z owoców czy dżemy do kanapek. Mam nadzieję że zachwyt owocami im nie minie. 

Co robicie dzieciom z owoców? Polećcie mi jakieś fajne przepisy!:)


3 komentarze

  1. my pijemy koktajle, staram sie z 3 w tygodniu zrobic, pijemy je cały rok, nie tylko zima, pijemy również soki owocowo-warzywne(pomidory, jabłko, seler itd). Mała choruje rzadko-tylko po zmianie klimatu-jak lecimy do Polski :( , w uk w ogóle nam nie choruje, nie stosuje też żadnych dodatkowych witamin w tabletkach czy tranu, mysle, że supełnie jej starczaja witaminy z warzyw czy owoców.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne te saszetki , bliźniaczki lubią te z hippa . Sama się zastanawiam się nad zakupem tych woreczków . One lubią wyciskać :)Niestety od paru dni odmawiają jedzenia zupek owocków , jedyne czego nie odmawiają to pierś . Chyba przez te zęby , bo wcześniej to owoce i warzywa były hitem , a nawet ich ulubione awokado było dziś blle :(....Nie ukrywam licz ena przepis na te ciasteczka . Pozdrawiamy waszą całą rodzinkę

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje dzieciaczki uwielbiają racuchy z jabłkami, bananami czy innymi owocami. Naleśniki z twarożkiem polane sokiem truskawkowym własnej roboty. Pycha! 😋😊

    OdpowiedzUsuń

TOP