13 lipca 2016

Nasz czas

Od roku budujemy naszą rodzinę, 5osobową. Celebrujemy wspólne, cudowne chwile. Staramy się dbać o każdy szczegół, cieszyć się ze wspólnych chwil, których niestety nie ma zbyt wiele w ciągu tygodnia, z racji pracy D. Za to weekendy.. weekendy są nasze! 


Dzieci nie odstępują D. na krok! Szczególnie Nikodem. Chyba ma dość spędzania czasu z samymi babami, i gdy tata wraca z pracy nie może się nim nacieszyć. Wtedy się wycofuję. Daję im czas by nacieszyć się sobą. Uwierzcie mi, nie ma nic piękniejszego jak patrzeć na taką miłość. Miłość ojca do dzieci, z wzajemnością. Niki nie odkleja się od D. na krok. Dziewczynki uwielbiają zabawy z tatą na podłodze. Przełażą przez D., skaczą, przytulają się, dają buzi! Mistrzostwo świata!

Postanowiliśmy w miarę możliwości co weekend jeździć na małe rodzinne wypady. Oderwać się trochę od codzienności, zmienić otoczenie, pobyć razem, nacieszyć się sobą, budować więzi, tak cenne więzi rodzinne. Takie wypady uświadamiają mi jedno, wspólny czas to podstawa szczęścia, rodzinnego szczęścia! 


Chcemy pokazać dzieciom świat! Jest tyle wspaniałych miejsc do zobaczenia! Nawet zwykły wypad do lasu, nad jezioro czy na spacer do parku może być wyjątkowy. Bo wiecie co jest w tym najpiękniejsze, to że wtedy jesteśmy razem! Przed nami pierwszy wspólny urlop. Wiem, że będzie cudownie. Jedziemy na całe trzy tygodnie do mojego raju na ziemi. Mamy domek letniskowy nad samiuśkim jeziorem. Uwielbiam to miejsce. Cisza. Cisza i spokój. Szum wody i śpiew ptaków. To będzie czas na przemyślenia, ładowanie baterii i cieszenie się sobą jeszcze bardziej. Mamy do przemyślenia kilka ważnych spraw, które wypłyną na naszą rodzinę. Jakąkolwiek podejmiemy decyzje, będzie miała swoje konsekwencje. W sumie, ja chyba już ją podjęłam, podświadomie wiem czego chce i pragnę, mimo że rok temu zarzekałam się na wszystkie strony że będzie inaczej. Dziś jednak wiem, że rodzina jest moją siłą! Naszym całym światem! 


Celebrujcie te wspólne chwile, one dają siłę, dają moc! 

To dla nich staram się bardziej. We wszystkim! To dla nich wszystko jest bardziej, więcej, lepiej! To dla nas to wszystko. Nie odpuszczam. Zamiast siąść wieczorem na kanapie o lenić się na całego, wolę robić wszystko by żyło się nam lepiej. 

Znacie to, prawda?





ps. Trzymajcie kciuki za te przemyślenia;) 

6 komentarzy

  1. A masz trochę siebie? Czy Ty to rodzina? W lenieniu się na kanapie nie ma nic złego tak jak w chwili dla siebie żeby również Tobie żyło się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym to ostatnio słabo, ale jest lepiej niż rok temu ;)

      Usuń
  2. Czyżbyście planowali kolejnego malucha? :) czas dla siebie samej też jest potrzebny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodko, słodko, słodko i za słodko. Życzę Ci sił byś tak długo pociągnęła ale nikt mi nie powie, że życie jest tak cudne każdego dnia, każdej minuty z 3 dzieci, które zaczęły chodzić i poznawać świat. Słodko, słodko, za słodkoooo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywają trudne momenty, ale szybko je osładzamy ;)

      Usuń
  4. Ja mam dwóch małych facetów i bywa ciężko, czasem mam chwilę, kiedy mówię dość, ale na ogół rzygam tęczą. Nie ma nic cudowniejszego niż dzieciaki. Kwestia stylu życia i podejścia. A po drugie chyba poprzejściach docenia się bardziej :-)

    OdpowiedzUsuń

TOP