1 czerwca 2016

Mamy szczęście.. Mamy zdrowie!

Bycie mamą to nie lada wyzwanie. Najważniejsza rola jaką musimy odegrać. Najbardziej odpowiedzialne zadanie, by wychować szczęśliwego i wspaniałego człowieka. 




O czym marzysz dla swojego dziecka? By było szczęśliwe? Miało to czego zapragnie? Było wartościowym człowiekiem? Chcesz kupić mu najnowszy model roweru, tablet czy telefon? Zabrać dziecko nad morze, w góry czy na zagraniczną wycieczkę? 

Ja też o tym marzyłam. Próżne marzenia!

Wczoraj zrozumiałam co jest najważniejsze! ZDROWIE TWOJEGO DZIECKA! 

Wstyd mi za siebie. Na prawdę. Nie doceniałam faktu, że mam trójkę wspaniałych, zdrowych dzieci. Kto śledzi nas od roku wie, jak mogła zakończyć się nasza historia. Teraz już wiem, że naszej historii mogło nawet nie być:( Jednak Bóg nad nami czuwał, i wytrzymaliśmy do 34 tygodnia ciąży. Dzieci urodziły się zdrowe, bez większych problemów zdrowotnych. Śmieją się, łobuzują, wcinają owoce i biegają po domu. To jest prawdziwe szczęście!

Wczoraj, czekając na wizytę kontrolną poznałam wspaniałą mamę dwójki dzieci. Kilkuletniej dziewczynki i 8 letniego chłopca. Córka to wulkan energii i straszna gaduła, a chłopiec.. cierpi na dziecięce porażenie mózgowe i wiele innych chorób. Słuchając jej historii dotarło do mnie, jakie cholerne szczęście mieliśmy!!!


Od urodzenia dzieci los innych dzieci jest mi szczególnie bliski. Co miesiąc przesyłam kilka złotówek na leczenie, rehabilitację dzieci. Są historię które tak chwytają za serca, że trudno mi o nich przestać myśleć. Każda taka historia ma za sobą wielki trud rodziców, morze łez, pytań bez odpowiedzi, a przed sobą ogromną walkę o zdrowie, czy życie dziecka. 

Przyrzekłam sobie wczoraj, że już nigdy nie będę narzekać! Moje problemy.. tfuu raczej moje wymysły to nic! Mało snu, problem z zasypianiem dzieci, z jedzeniem moich zupek to pierdoły! Czasami wydaję mi się że nie daję już rady, brakuję mi sił czy nerwów. Wczoraj pomyślałam, czy sił i nerwów wystarczyłoby mi.. gdyby dzieci były chore? Czy podołałabym temu zadaniu. Dałabym radę? Musiałabym, ale czy dałabym z siebie wszystko?

Zdrowie dziecka to największe szczęście jakie mogło spotkać rodzica. Inne problemy to nie problemy!

3 komentarze

  1. Święta racja...

    OdpowiedzUsuń
  2. To fakt i prawda mam córkę,została przetrzymana przy porodzie jest okołoporodowo niedotleniona.Są problemy rozwojowe.Ma w eeg zmiany napadowe dostaje leki przeciwpadaczkowe.Kochamy ja z mężem nad życie robimy wszystko aby jej pomoc.nie użalam się nad sobą wiem ze są ludzie co maja gorsze problemy.Dziękuję za to co mam,śliczna kochana ibwyczekana córeczkę Amelke:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację zdrowie jest najważniejsze. Modlę się o to dla swoich bąbelków w brzuchu, bo niestety nie na wszystko mamy wpływ. Chociaż nie wiem jak byśmy uważaly i dbaly o siebie. Jesteśmy po usg prenatalnym i póki co wszystko jest dobrze. 3 dzieciaczki broja skaczą fikaja koziolki�� pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń

TOP