11 maja 2016

Tydzień w rozwoju dziecka

Jestem pod totalnym wrażeniem Lenki, i to o niej będzie dzisiejszy post. 

  


Urodziła się najmniejsza, walczyła z refluksem i podejrzeniem bezdechów. Mała kruszynka, która teraz waży najwięcej z całej trójki:) Nikodem i Oliwka chodzą już przy meblach. Oliwka robi już nawet samodzielne kroki! Szybciutko załapali o co chodzi z przewracaniem się z pleców na brzuch, raz dwa załapali raczkowanie... i potem leciało jak z górki. Lenka była leniuchem. 

Ma taką, a nie inną budowę ciała.. żeby nie napisać wprost że słodki z niej pulpecik z grubą dupką:) Ewidentnie to jej przeszkadzało. Długo, oj długo nie próbowała nawet przekręcać się na boki. Usiąść także. Posadzona - mogła siedzieć godzinami i bawić się wszystkim naokoło. Nie chciała pokombinować sama. 

Zaczęłam się  nią martwić. Odbiegała rozwojowo od rodzeństwa. Kontrole u pediatry, neurologa. Nie mieli zastrzeżeń. Miała czas. Wcześniak z 34 tygodnia ma prawo do wolniejszego rozwoju. Ma prawo mieć czas na wszystko - pod kontrolą specjalistów. Obserwowałam ją bacznie, i śmiałam się do D. że jak Lenka nam ruszy to się nie ogarniemy. 

I ruszyła. 

Za kilka dni dzieci kończą 11 miesięcy. Dopiero miesiąc temu Lenka zaczęła raczkować! Niedawno mieliśmy kontrolę u neurologa, na którą bardzo czekałam. Niepokoił mnie trochę rozwój Leny, i chciałam to skonsultować ze specjalistą. Nie miałam większych obaw, wylew I stopnia który przeszli wszyscy dawno się wchłonął. Poza indywidualnym tokiem rozwoju niepokoiły mnie jej rączki. Trochę nieporadnie posługuje się paluszkami. Neurolog wykrył małe zaburzenia i zalecił dużo ćwiczeń z użyciem paluszków i rączek. Więc ćwiczymy!:) 
Przed wizytą nie umiała przekręcić się z pleców na brzuch!!! W nocy, odkąd skończyła 7 miesięcy przekręcała się na bok, i spała na boku. Nigdy nie przekręciła się na brzuch. Po wspólnej analizie jej aktualnych poczynań, doktor dała jej miesiąc na nadrobienie zaległości. Gdyby nadal nie potrafiła się przekręcić, a co za tym idzie usiąść - czekałaby nas rehabilitacja. 
Godzinę po powrocie do domu, zastałam Lenkę na brzuchu! Sama z siebie. Siup i siedzi! Teraz w łóżku odprawia istny armagedon. Do spania układam ją tysiąc razy. Tak bardzo się cieszy że umie już sama się przekręcić i usiąść! Śmieje się do siebie i bije sobie brawo. No zdolna córka!
To było w czwartek.. 


Jeszcze jedno mnie niepokoiło. Nikodem z Oliwką mówią mama, dada, baba, nie, taaa, maaa.. A Lenka tylko buczała. Nie składała sylab, ba! ona nawet nie gaworzyła wyraźnie. A dziś nagle - BABA. Tak... nie mama, tata.. baba! I tak babcia urosła w piórka, bo wnuczęta pierwsze wypowiedziane słowa skierowały do babci. 

Od dwóch dni zaczęła łapać pięknie równowagę. Początkowo w łóżeczku, podciągając się do szczebelek, gdy setny raz przewróciła się z pleców. Sięga do stolika, pchacza. Klęczy sobie i bawi się przy stoliku z piłeczkami długi czas. 

Dostaję od Was wiele wiadomości z opisem problemów dzieci. Zawsze radzę poradę z pediatrą i neurologiem. Ale tez uspokajam. Obserwacja dziecka i brak paniki to podstawa. Warto ćwiczyć z dzieckiem niektóre czynności. Tak zrobiliśmy z Lenką. "Ułożyliśmy" ją w pozycji na klęczka, do raczkowania i bawiliśmy się z nią w raczkowanie. Na zmianę przesuwaliśmy rączki i nóżki. Wystarczyły 2 dni i zaczęła raczkować. 

Dajcie dzieciom czas, jak widzicie na przykładzie trojaczków.. Ta sama ciąża, poród w tym samym tygodniu a rozwój bardzo różny. Nie mogę wyjść z podziwu jak one szybko rosną !! :)

3 komentarze

  1. Taki post naprawdę podnosi na duchu! Jestem mamą 5,5-miesięcznych Trojaczków urodzonych w 34 tygodniu. I czasem martwią mnie różnice w tempie rozwoju każdej z Dziewczynek. I to ciągłe porównywanie - jedna przewraca się na bok, druga już na brzuch. Jedna pięknie gaworzy, druga za to woli "buczeć". I takie przykłady można mnożyć. A to przecież trójka dzieci i każde z nich jest inne. Pozdrawiamy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo dla Lenki! ☺ U Nas dziś wlaśnie wybilo 11 miesięcy, jestem pod wrażeniem że dzieci tak pięknie się rozwijają i szybko rosną. Lada dzień ROCZEK. Aga uwierzysz? A nie tak dawno wysylalysmy sobie pozdrowienia z porodowki 😀

    OdpowiedzUsuń

TOP