10 maja 2016

Kosz na pieluchy

Jednym z punktów w mojej wyprawce był kosz na pieluchy. Na rynku dostępnych jest kilka modeli koszy, różnych producentów np. AngelCare, Tommee Tippee i ten na który wybrałam - Korbell



W TYM poście wyliczyłam Wam miesięczny koszt używania specjalnych koszy na pieluchy, jako alternatywy magazynowania pieluszek w zwykłych koszach. Początkowo kupowałam wkłady do kosza na allegro. Można trafić na super promocję. Potem schytrzyłam się i... używamy zwykłych worków 60l zapachowych :)

Czy było warto go kupić? TAK! Nie wyobrażam sobie wyrzucania pampersów do kosza w kuchni. Na kilometr wyczuję pieluszkę, którą mąż z lenistwa wyniesie tam, a nie do kosza na pieluchy:) Szafkę gdzie znajduje się kosz otwieram średnio kilkanaście razy dziennie, odór pieluszek z całego dnia by mnie zabił!;) W koszu Korbell specjalny system uszczelniający zapewnia higienę i niweluje nieprzyjemny zapach. Fajne jest to, że nie trzeba go dotykać podczas wyrzucania pieluszki! 






Śmieci wynosimy raz dziennie. Czasami dla zapobiegania przykremu zapachowi skrapiam wnętrze kosza kilkoma kropelkami perfum, czy olejku zapachowego. Mięta totalnie zabija zapach!!!

Kosz bardzo łatwo utrzymać w czystości, jak każdy tego typu pojemnik. Raz w tygodniu wsadzam go pod prysznic, myję cifem i gotowe.

Zapewne można się bez niego obyć:) ale.. ja się cieszę że znalazł się na naszej liście wyprawkowej. Żadne smrody nam nie straszne.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP