28 kwietnia 2016

Wiosenny look

Pytacie często o wiosenny ubiór dziewczynek. W poście pokażę Wam wiosenną garderobę i kilka fajnych propozycji wiosennych kurteczek z sieciówek, dla chłopca i dziewczynki! Pogoda nas nie rozpieszcza.. Kurteczek do szafy szybko nie schowamy.. 



1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8 /



1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8 / 9 / 10 /

A oto mój wybór dla dziewczyn. Niki chodzi w kurteczce po moich chrześniaku. Kupiłam mu ostatnio fajny komplet czapek w H&M - lekkie, idealne na wiosnę. Niestety już ich nie ma, nawet w sklepie online:( 


Kurteczki / Czapki / Komin 

To mój debiut w kategorii mody dziecięcej. Chcecie więcej takich postów, czy w blogosferze jest już dość postów z modą dziecięcą, i wolicie inne tematy? Jak tak to jakie!? Piszcie śmiało! :)

CZYTAJ DALEJ
27 kwietnia 2016

Zabawki które pomagają w rozwoju dziecka.

Wielu uważa że trojaczki wszystko robią tak samo, rozwijają się tak samo, jedzą tak samo, śpią tak samo itp. Nic bardziej mylnego, uwierzcie mi !:)



CZYTAJ DALEJ
26 kwietnia 2016

TOP zabawki z Fisher-Price

Miałam plan. Ambitny jak cholera! Drewniane zabawki, edukacyjne. Takie rozwojowe. Pokoik dzieci w bieli i szarościach. Małe, kolorowe akcenty. Życie zweryfikowało mój plan. Zweryfikowały go dzieci. Nasz kojec wygląda jak cyrk, pokoik to jedna wielka wystawa kolorów z Ikea:) Wszystkie drewniane zabawki schowane są w szafie, tłukły się nimi niesamowicie! 



Dziś chcę Wam pokazać najfajniejsze zabawki kultowej firmy, którą znają wszyscy. Zabawki z Fisher-Price. Te, którymi najchętniej bawią się dzieci. Nie rozszyfrowałam jeszcze w czym tkwi ich fenomen.. jak to odkryję, dostanę nagrodę, za rozwikłanie zagadki każdego rodzica:)

TOTALNY NUMER 1 - WARSZTAT 
I tu Was zadziwię. To ulubiona zabawka.. Leny. Bardzo się cieszę, że małej tak się spodobał, ponieważ fajnie ćwiczy przy nim rączki. Obrotowy wałek, i ruchoma dźwignia to jej ulubione "narzędzia". Śmieje się w głos, naciskając na kolorowe przyciski i łapie kolory które pojawiają się na pozostałych:) Ma frajdę dziewczyna! Warsztat ma już 6 lat! Dostaliśmy go od mojego chrześniaka, który podarował go Nikodemowi, jednak przechwyciła do Lenka:)


Naszym NUMEREM 2 jest przyrząd gimnastyczny 3w1, który teraz jest doskonałym mostkiem:) Dzielnie wspiera Oliwkę i Nikodema przy łapaniu równowagi, gdy stoją na dwóch nóżkach. Lenka uwielbia wrzucać kuleczki (tak, ona uwielbia kuleczki;)) i cieszyć się na melodyjki, które grają za każdym razem, gdy uda jej się wrzucić piłeczkę na mostek. Gdy dzieci były mniejsze, przyrząd służył nam jako mata. Kładłam dzieci pod przyrządem, potrafiły bawić się nią bardzo długi czas. Super stymulujące są zawieszone pod panelem zawieszki. Każde pociągnięcie uruchamia odgłos/melodyjkę zachęcając do dalszej zabawy. 


NUMER 3 - SIOSTRZYCZKA SZCZENIACZKA UCZNIACZKA. Nikodem ją pokochał. Tak! Różowy miś o dziewczęcym głosie, który skradł jego serce. Tak to z nimi już jest. Dziewczyny bawią się autkami i warsztatami (autko które uwielbiają możecie kupić w DoZabawy.com), a Nikodem uwielbia ich zabawki. Dostał nawet swoją pierwszą, pluszową lalę, ponieważ zabierał je dziewczynkom... Nie ma wyjścia, ma dwie siostry. Chcąc nie chcąc żyje w babskim świecie:) `
Bardzo spodobał mi się ten miś, dzieci bardzo fajnie reagują na polecenia, śmieją się razem z nim. Lenka przez długi czas próbowała pozbawić misia ucha, ale jak każda zabawka z Fisher-Price wykonana jest solidnie, i jej misja się nie powiodła. 





NUMER 4 - FOTELIK MALUCHA
Fenomen fotelika tkwi w 2 rzeczach: książeczce i... klapie. Książeczka fajnie się składa/rozkłada wydając polecenia. Klapa.. Hmm. Podnoszą i opada. Góra...dół. Góra.. dół. I tak milion pięćset razy dziennie:) 





Jakie są ulubione zabawki Waszego dziecka? :)



CZYTAJ DALEJ
25 kwietnia 2016

Kreatywna mama

Matki, to najbardziej kreatywne osoby na świecie. Nie dorówna im żaden creative director najlepszej agencji reklamowej. Bądźmy szczerzy, kto by pomyślał że łyżeczka może być turbo odrzutowcem dostarczającym paliwo do F-100C, miski kuchenne to najlepsze kaski świata, a wieża z rolek papieru toaletowego to mur obronny przed autkiem rozrabiaką.



CZYTAJ DALEJ
24 kwietnia 2016

Fotelik samochodowy. Od czego zacząć wybór najlepszego fotelika?


Zmiana fotelika samochodowego, to jedna z ważniejszych decyzji z najmłodszych latach życia Twojego dziecka! Do tej pory dzieci jeździły w nosidełkach, które były w zestawie w naszym wózku trojaczym. Producent twierdzi, że są one dostosowane dla dzieci do 13 kg. Wątpię. Dzieci miały po 8 kg, ledwo się w nich mieściły. Nóżki wystawały, główka powoli także. Przyszedł czas na zmianę.

Pierwszy fotelik nadaje się do wymiany, gdy:
- czubek głowy wystaje ponad obrys fotelika
- nie da się poprawnie zapiąć pasów
- dziecko przekroczyło wagę przypisaną do danego fotela, czyli 10 lub 13 kg

Tematem interesowałam się od dawna. Zakup fotelika to bardzo poważna sprawa. Zakup trzech fotelików to bardzo duży wydatek. Dziwię się niektórym rodzicom, którzy traktują taki zakup porównywalnie z kupnem nowej zabawki. Wchodzą do smyka podczas co weekendowych zakupów w galerii i wychodzą w pierwszym lepszym fotelikiem. Bez rozeznania, bez przymiarki, bez wgłębienia się w temat. 

Rodzicu, tu chodzi o życie, zdrowie i bezpieczeństwo Twojego dziecka! 

Mamy dość nietypowy samochód, także nie znalazłam w necie żadnych porad odnośnie pasujących modeli. Radą posłużył mi Pan Tomasz z osiemgwiazdek.pl. Polecił dwa modele axkid kidzone (1550zł) i tańszą alternatywę joie stages (719zł). 

Zaczęliśmy szukać. Pojawiło się kilka podstawowych kwestii odnośnie fotelików. 
1. Przodem czy tyłem do kierunku jazdy 
2. Jak wypada w testach bezpieczeństwa
3. Czy pasuje do naszego samochodu 
4. Jak rozmieścimy 3 foteliki w samochodzie 
5. Budżet 


Przodem czy tyłem?
Bardzo chciałam wozić dzieci tyłem jak najdłużej. Niestety, przy 3 fotelikach pojawiał się problem. Tylne, środkowe siedzenie nie jest przystosowane do zapięcia fotelika. Tym samym, jedno z dzieci jeździ z przodu. Ja zostałam zdegradowana do drugiej klasy, jeżdżę z tyłu z pozostałą dwójką. Montaż fotelików tyłem do kierunku jazdy uniemożliwiłby mi wejście do auta, a także swobodne poruszanie się między dziećmi:) Poza tym, dzieciaki uwielbiają jeździć przodem, w nowych fotelikach. Są o wiele wyższe niż standardowe, jadąc z przodu widzą wszystko co się dzieje za szybami samochodów. 
Pamiętajcie, jeżeli macie możliwość - woźcie dzieci tyłem. Wtedy lepiej chroniona jest szyjna część kręgosłupa, która u maluchów jest jeszcze bardzo delikatna. Najlepiej aż do czwartego roku życia. Badania pokazują, że używanie fotelików samochodowych montowanych tyłem do kierunku jazdy jest pięciokrotnie bezpieczniejsze niż fotelików montowanych przodem do kierunku jazdy.

Wyróżniamy 5 podstawowych grup wagowych wg których klasyfikujemy foteliki samochodowe: 
- grupa 0 dla dzieci o masie do 10 kg;
- grupa 0+ dla dzieci o masie do 13 kg;
- grupa I dla dzieci, które ważą od 9 do 18 kg/9 do 25 kg/ 9 do 36 kg
- grupa II dla dzieci, które ważą od 15 do 25 kg
- grupa III dla dzieci o wadze od 22 do 36 kg

Jakie certyfikaty musi mieć fotelik?
Należy sprawdzić czy fotelik jest dopuszczony do użytku w naszym kraju tzn. czy posiada homologację wg norm: ECE R44-03 lub ECE R44-04, wydaną przez Państwowy Instytut Motoryzacji (biała naklejka na korpusie fotelika ECE R44/04. Najlepiej przyjrzeć się wynikom testów, które publikują niezależne instytucje, takie jak np. niemiecki ADAC. Mamy wtedy pewność, że fotelik został sprawdzony w warunkach zagrażających życiu dziecka i został oceniony przez komisję pozytywnie. 

3 kroki do wyboru idealnego fotelika!

1. Waga i wzrost 
Wyżej opisałam Wam 5 grup fotelików samochodowych. Ważne jest, odpowiednie dobranie go do dziecka. My kupiliśmy foteliki, gdy dzieci miały już prawie 9 kg. Gdy osiągnęły wagę, zmieniliśmy foteliki w aucie.

2. Przymiarka 
Miałam na oku kilka fotelików które pokażę Wam w następnym poście. Gdy wybieraliśmy foteliki, los chciał że odwiedzili nas znajomi. Ich córka od pół roku wozi się w foteliku, który mieliśmy na oku. Przymierzyliśmy fotelik do auta, na wszystkich 3 siedzeniach. Pasował idealnie. Pamiętajcie, nie każdy wybrany fotelik będzie pasował do auta którym będzie przewożone dziecko. Nie warto kupować w ciemno! Polecam wybrać 3-4 modele, i ostatecznie po przymiarce wybrać odpowiedni. Przymiarka dotyczy zarówno fotelika do samochodu, ale przede wszystkim DZIECKA DO FOTELIKA! 

3. TESTY 
O zgrozo, nadal są rodzice którzy kupują foteliki w markecie. Stówka za fotelik - jaka okazja! Niestety, nie każdy fotelik dostępny na terenie PL przeszedł odpowiednie testy. Polecam Wam sprawdzenie fotelika w testach przeprowadzonych m.in. przez ADAC, OEAMTC, AA Trust i ANWB. TU znajdziecie bardzo czytelną tabelkę z prawie 400 modelami!

Zakup fotelika wiąże się z większym wydatkiem. Warto zacząć poszukiwania odpowiednio wcześnie. Ja szukałam fotelików kilka tygodni. Mając już wybrany i przymierzony model, szukałam okazji w sieci. Trafiłam na genialną promocję na moim ukochanym feedo.pl i dzięki temu zaoszczędziłam kilkaset złotych!!! 

W jakich fotelikach jeżdżą Wasze pociechy? Czym kierowaliście się w wyborze fotelika?


CZYTAJ DALEJ
20 kwietnia 2016

Rozszerzenie diety - kiedy, co i jak?

Dzieci mają już 10 miesięcy. Za nami rozszerzenie diety, wprowadzenie glutenu, żółtka i nowości. Jeżeli chodzi o rozszerzenie diety byłam bardzo ostrożna. Planowałam nowe posiłki w 4 miesiącu, jednak zaczęliśmy rozszerzenie diety, gdy dzieci skończyły 5 miesiąc życia. Na pierwszy rzut poszła marchewka, ziemniak, brokuły. Teraz jedzą pełną buzią! Ulubione dania są z sosem pomidorowym. Wszystko co w sosie jest pyyycha! Ulubiona zupa? Ogórkowa!



Jajko i gluten 

Bałam się wprowadzać zarówno jajko jak i gluten. Za porozumieniem z naszą pediatrą zaczęłam od żółtka. Wiele mam bazuje na Schemacie żywienia niemowląt, przygotowanych przez Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci. Nic nie zastąpi również zdrowego rozsądku:) Darujmy sobie podawanie kilkumiesięcznym dzieciom bigosu, ciężkostrawnych potraw i frytek.. Dania należy wprowadzać pomału, obserwując dziecko przez kilka dni. Dziecko w ciągu 1. roku życia rozwija umiejętność gryzienia i żucia. Schemat żywienie niemowląt 2015 zaznacza, że pokarmy stałe należy wprowadzać między 6. a 7. miesiącem życia. Białkowe produkty pochodzenia zwierzęcego( ugotowane jajko) możemy wprowadzać pod koniec 7 miesiąca życia. Nie ma już podziału na żółtko i jajko, zgodnie ze schematem możemy wprowadzić od razu całe jajko. My jednak w związku z podejrzeniem wystąpienia alergii wprowadziliśmy żółtko. Odbiło się to od razu skazą. Pediatra zaleciła przygotowanie dzieciom jajecznicy na parze, jednak 2 razy mi nie wyszła - zrobiła się gumowata. Ugotowałam więc jajko i dodałam żółtko do obiadu. Gluten wprowadziłam 3 tygodnie później. Do obiadków zaczęłam dodawać łyżeczkę kaszy manny. Po 2 tygodniach nie było żadnej reakcji. Dzieci dostały piętki chleba do gryzienia, i takim oto sposobem poznały gluten:)
Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia mówią, że dziecko w wieku 6-8 miesięcy powinno otrzymywać dokładnie rozdrobnione produkty: owsiankę, gęstą kaszę, a następnie: różne papki, purée z grudkami. Dziecko w wieku od 9 do 11 miesięcy może jeść drobno posiekane lub rozdrobnione pokarmy oraz miękkie produkty podawane do rączki. Źródło: tu

Według schematu trojaczki (10m) powinny (mogą):
- jeść 4-5 posiłków na dobę o objętości 190-220 ml
- powinny umieć łyżeczką, zbierać wargami pokarmu z łyżeczki
- jeść produkty podawane do ręki
- jeść 3 posiłki mleczne podawane od 7.- 8. miesiąca życia




Co mogą (powinny) jeść?
- Zmiksowane /drobno posiekane mięso, ryby
- Rozgniecione gotowane warzywa i owoce
- Posiekane surowe warzywa i owoce (np. jabłko, gruszka, pomidor)
- Miękkie kawałki/cząstki warzyw, owoców, mięsa podawane do ręki
- Kasze, pieczywo
- Jogurt naturalny, sery, kefir
- Woda i soki (Woda bez ograniczeń. Sok 100%, przecierowy, bez dodatku cukru, do 150 ml na dobę (porcja liczona z ilością spożytych owoców)



A jak to wygląda w praktyce?
- Nadal jedzą co 3-3.5h 
- 5-7 razy na dobę jedzą mleko (po ok. 150-180-200ml). Są dni kiedy zjedzą po 60ml, a niekiedy 180.. 
- przed południem jedzą deser (słoiczek, zmiksowane owoce, jabłko z dodatkami. Teraz sprawdzamy nowości od Lidla)
- po południu jedzą obiad.. Nadal nie chcą jeść moich obiadów.. Najchętniej jedzą słoiczki Gerbera. Wyjątkiem jest zupa ogórkowa która bardzo im posmakowała. Pomidorowa, rosół - be! 
- jako przekąski podaję im chrupki kukurydziane, owoce do reki (polecam zastosowanie stateczek z gryzakiem, nie zejdziecie na zawał gdy dziecko ugryzie większy kawałek!).

Jak jemy?
Karmię dzieci w krzesełkach Polly 2w1, o których pisałam Wam tutaj. Po kilku miesiącach użytkowania, testowania śmiało mogę je polecić. Co podoba mi się najbardziej? Regulowana wysokość krzesełka. Zdarza mi się karmić dzieci klęcząc na podłodze, siedząc na kanapie lub stoliku. W zależności od.. sytuacji. Regulacja wysokości bardzo ułatwia karmienie. Wielki plus za dużą, łatwą w utrzymaniu tacę i 5 punktowe szelki zabezpieczające. 
Deserki jemy czasami siedząc wszyscy na podłodze. Ale wtedy idę się przebrać,  od razu. Tak mnie dzieci upeplają że szok!:) 




Sprytne patenty :)
Chyba jak większość mam, bałam się podawać dziecku jedzenie do ręki. Bałam się, że odgryzą za duży kawałek i mogą się zadławić. Kupiłam takie (klik) siateczki. Dawałam im jabłka, flipsy, banany i inne owoce. Nauczyły się jeść. Teraz kroję owoce w małe kawałki, w plasterki i jedzą raczkami. 90% dania ląduje i tak na podłodze, dlatego zawsze daję im więcej:)

10 miesięczne maluchy są bardzo ciekawe świata! Muszę zająć je podczas karmienia. Na tacy od krzesełka Polly 2w1 kładę plastikowe miseczki, łyżeczki i inne cuda. Dzięki temu zajmują rączki i nie pomagają sobie jeść rękoma. 

Zawsze podwijam im rękawy. Jest minimalna szansa że nie będzie trzeba przebierać dzieci po posiłku. Zawsze zakładam też śliniaki. Najchętniej założyłabym im płaszcze przeciwdeszczowe, i sobie też. Tak jedzą!! Czasami muszę myć krzesełka... pod prysznicem.






CZYTAJ DALEJ
18 kwietnia 2016

Najpiękniejsze...dziękuję Mamo!

Rozstępy to pamiątka po cudzie, cudzie który nosiłaś pod sercem. Jednak przychodzi taki czas, że stajesz przed lustrem i coś Ci nie pasuje? Znasz to?



CZYTAJ DALEJ
14 kwietnia 2016

Pasty kanapkowe w 3 minuty

Przepisy na pasty kanapkowe, które zrobisz w 3 minuty! Doskonały pomysł na pyszną kolację czy śniadanie!

CZYTAJ DALEJ
12 kwietnia 2016

Ojcze, wychowaj dobrego syna!

Syneczek mamusi, córeczki oczkiem w głowie tatusia. Znacie to? U nas zdecydowanie miłość, zainteresowanie dzielone są po równo. Jednak są momenty, chwile w których widzę taką typową męską solidarność.



CZYTAJ DALEJ
10 kwietnia 2016

Zatrzymując wspomnienia..

Jestem bardzo sentymentalną osobą. Chce zapamiętać wszystkie najważniejsze chwile w moim życiu, w naszym życiu. Od urodzenia dzieci zbieram małe rzeczy, które mają dla nas ogromne znaczenie. Wywołują masę wspomnień, przywołują cudowne uczucia. 




Kupiłam pudełko. Różowe pudełko, które jest komnatą naszych wspomnień. Moja mama trzyma takie pamiątki w wazie, z zastawy ślubnej. W szafce, w kuchni. Ma tam nasze opaski szpitalne, pępowiny!, pierwsze zdjęcia. Po prawie 30 latach, gdy zajrzałam do tej wazy wróciły wspomnienia dzieciństwa. Chcę zamknąć w naszym pudełku wszystkie najważniejsze pamiątki. 


Nie minął rok od przyjścia na świat dzieci, a ono jest już prawie pełne. Mam tam.. testy ciążowe (of course!), wydruki USG, opaski szpitalne, karteczki z inkubatorów, akty urodzenia... Mam nawet kawałek ręcznika papierowego, po którym zapisałam rozmieszczenie dzieci po USG. Co najśmieszniejsze, jest Oliwka, Nikodem.. i jeszcze Marcel ;). Mam tam kilka skarbów które mają dla mnie ogromne znaczenie, ale ich historię pozostawię na rodzinne opowieści:) 





Ostatnie nieszczęśliwe wydarzenia zmotywowały mnie do uporządkowania ostatniego półrocza wspomnień. O mały włos nie straciliśmy WSZYSTKICH zdjęć dzieci, od urodzenia. Laptop dziwnym trafem :) spadł ze stołu, padł w nim dysk, a na dysku zapisane zdjęcia. Tylko tam! Wywołałam tysiąc zdjęć dzieci, zaprojektowałam kolejną już fotoksiążkę i.. zatrzymałam wspomnienia na lata. 



Odbitki wywołuję w Colorland - jakość wydruku, obsługi - rewelacyjna! Szczerze Wam polecam! Przerobiłam już kilka serwisów i firm, i dopiero jestem zadowolona z wydrukowanych zdjęć. Przepiękne fotoksiążki są z Printu i nowości.. #Instabook'a! Fotoksiążki to rewelacyjna forma uwiecznienia zdjęć, nie tylko jako tradycyjne odbitki. Polecam podarować fotoksiążki jako prezent najbliższym, u nas zawsze robią furorę! 

Jakie pamiątki macie w swoich pudełkach wspomnień?! Jestem bardzo ciekawa! Dajcie znać!
CZYTAJ DALEJ
6 kwietnia 2016

#WiosennaMama

Zapowiadałam Wam reaktywację działu MAMA. Pierwszy, wiosenny wpis! Moje wiosenne must have. Sprawdzone, przetestowane, godne polecenia! W końcu, nie samymi dziećmi żyje matka:) 


Zima źle wpływa na naszą skórę, włosy, samopoczucie. Brak witaminy D, naturalnego słońca, mróz i ciepłe powietrze wysuszają naszą skórę. Nie robię sobie noworocznych postanowień. Nigdy! One z góry skazane są na porażkę. Odradzam się wiosną. Wiosna to idealny czas na zmiany! 



#WiosennaMama - kosmetyczka 
W mojej kosmetyczce, a raczej w mojej szafce w łazience pojawiło się wiele nowości. Moja siostra jest kopalnią wiedzy kosmetycznej. To ona podrzuca mi ciekawe nowinki kosmetyczne, jest też specem od peelingów. Podsunęła mi ostatnio genialny peeling cukrowy z Ziaja - zagościł w mojej łazience na stałe! Do 30stki mam jeszcze trochę czasu. Zmiana kodu na 3 z przodu zawsze aktywuje w kobietach pancerz obronny, obrony przed 40stką:) Skupiłam się bardzo na kondycji mojej skóry. Głębokie nawilżanie, peelingi 2 razy w tygodniu, maseczki.. Sobota jest moim dniem SPA. Biorę laptopa do łazienki, odpalam kolejny odcinek "przyjaciółek" i zatracam się w kosmetykach. Nawilżam skórę koncentratem z wit.E z Pharmaceris, ostatnim hitem są maseczki na tkaninie. Nie lubię maseczek, tych standardowych. Nie lubię zmywania maseczek, zawsze ubrudzę nimi włosy:P Te, na tkaninie są genialne. Nic nie kapie, nie spływa. Mija czas, zdejmuję i gotowe! 
Coraz częściej zdarza mi się malować. Nawet dla samej siebie, w domu.. Jest dobrze! Tej wiosny wymieniłam większość kosmetyków do make up'u. Znalazłam w końcu idealny fluid. Boziu, jak on przecudnie pachnie! Idealnie matuje, pokrywa wszelkie niedoskonałości - bez użycia korektora i jest baaaardzo wydajny! Zakupiłam też kilka nowych paletek cieni te od dr Irena Eris kupiłam z polecenia, i nie żałuję! Paletkę z Revolution podkradłam siostrze, bardzo odpowiadają mi odcienie tej konkretnej paletki. Wracam też do koloru na ustach! Z niecierpliwością czekam na kuriera z nowościami które zamówiłam ostatnio, bardzo jestem ciekawa fenomenu nowej szczotki tangle angel, czy przesłodkich eos'ów. 



#WiosennaMama - szafa
Mój dresscode to w dalszym ciągu legginsy i t-shirt... ale.. nadrobiłam zaległości! Kilka miesięcy wzdychałam do asymetrycznego płaszczyka z Preski! Ostatecznie kupiłam jego odpowiednik, ale do płaszczyka nadal wzdycham. Chciałam zaoszczędzić stówkę, a chyba w tym przypadku nie wyszło mi to na dobre:) Miesiąc temu szukałam sobie botków. Intuicyjnie wybrałam kategorie: botki-czarne-na szpilce.. Helołłł! Ty masz dzieci, które za chwilę będą biegać! Helołł! Ty masz dzieci z którymi latasz na spacerki, pchając prawie 50 kg.. odezwał się mój głos rozsądku. Zaczęłam więc szukać alternatywy na wiosenne spacery. Zobaczyłam je u Ani Lewandowskiej, przeszukałam internet i po raz kolejny zamówiłam przecudowne butki z Noevision (Malea). Miałam od nich butki zimowe, solidne, bardzo dobrej jakości skórzane butki w których latam już drugi sezon, a one nadal są w idealnym stanie. Wiosenny wybór był prosty:) I jeszcze jedno, zakochałam się w pięknych skórzanych bransoletkach, do nich piękna kolorowa kolia od Coralove i.. MATKA GOTOWA NA WIOSNĘ !:)  

CZYTAJ DALEJ
1 kwietnia 2016

Rok.. od najgorszego dnia w moim życiu!

1 kwietnia 2015 r. Najgorszy dzień w moim życiu! Nasza historia mogła skończyć się źle. Bardzo źle. Naszej historii mogło nie być!


Dziś mija rok. Mam przy sobie trzy najwspanialsze na świecie skarby. Moje dzieci. Dzieci których mogło nie być. Tak! Dziś, gdy emocje opadły, a ja spojrzałam na tą całą sytuację z boku, wiem że dzieci mogły nie przeżyć porodu w 24 tc. 

Żadnego wielkiego BuuuM! Nie było nagłego bólu, upadku, wypadku, kłucia - nic! Pojechaliśmy na rutynową kontrolę. Okazało się że szyjka skróciła się bardzo, za bardzo.
15 minut później byłam już na IP. Kolejne badanie - szyjka 1cm, skurcze. JAKIE SKURCZE PYTAM? Nic nie nie boli, nie kuje, nie ciągnie. Nie czuję żadnych skurczy. Trafiłam na porodówkę. Płakałam, krzyczałam że to nie czas, to za szybko. Niech coś zrobią. One nie mogą urodzić się w 24 tygodniu. Sama świadomość tego, że leżę na sali porodowej powodowała furię. Mąż ekspresowo musiał wrócić do domu po teczkę z badaniami i kartę ciąży, jak na złość na tę wizytę zapomniałam teczki. Gdy na IP skierowali go na porodówkę - zamarł.
Więcej przeczytacie TU

Pamiętam wszystko bardzo dobrze. Pamiętam salę na porodówce do której trafiłam.. 80 dni później, przed cesarką również na nie leżałam:) Pamiętam oprawki okularów lekarza który badał mnie na porodówce, i jego słowa że dzieci żyją! Pamiętam nawet sufit korytarza którym jechałam na patologię ciąży z podłączoną pompą. Pamiętam.. a chciałabym o tym zapomnieć!  

Dziś już jestem spokojna, dziś cieszę się zdrowymi dziećmi. Wtedy walczyłam o każdy dzień, ba.. nawet każdą godzinę. Godzinami wertowałam internet w poszukiwaniu szczęśliwych historii porodów w 25..26..27...itd tygodniu ciąży. Od deski do deski przeczytałam blogi mam wcześniaków, fora internetowe, wszystko co dawało mi nadzieję. 

Naszym celem z początków ciąży był poród w 32 tc, naszym celem ze szpitala był minimum 30 tydzień.. a ja doczekałam ostatniego dnia 34 tc. I żeby nie zatrucie ciążowe wytrzymałabym dłużej.. 

Żyłam wtedy w swoim zamkniętym świecie, świecie z wielkim happy endem. I nawet gdy skurcze się nasilały, gdy Nikodem kolejny raz chciał wyjść na świat, wiedziałam że wszystko będzie dobrze. Tak przestawiłam myślenie, tak uwierzyłam w to że damy radę, że zadziwiałam wszystkich swoim myśleniem. A co innego mi pozostało?

1 kwietnia już na zawsze będzie smutnym dniem. Dniem, w którym życie chciało mi zafundować największy żart! 3.5 miesiąca później to ja zażartowałam z życia, wydając na świat największe trzy skarby! 

CZYTAJ DALEJ
TOP