3 marca 2016

Perfekcjonistka

Ostatnie tygodnie były dla mnie wyzwaniem. Pojawiło się w moim życiu wiele nowych wyzwań, projektów, propozycji... Stanęłam przed wyborem. 
Pracowałam od 18 roku życia. Przez te 10 lat, bezrobotna byłam.. 3 tygodnie. Tak, byłam pracoholikiem. Nie raz zabierałam pracę do domu, sprawdzałam maile na telefonie. Lubiłam wyzwania, ciekawe projekty, perspektywy rozwoju. Jestem ambitna, ale nie jest to moją zaletą. Bardziej wadą. Biorę na siebie więcej niż zwykły Kowalski jest w stanie ogarnąć ;)

Rok temu miałam plan. Dzieci kończą pół roku, zostają z babcią a mama wraca do pracy! Naiwna byłam. Bardzo. Dzieci za moment kończą 9 miesięcy, a my we dwie czasami nie wyrabiamy! WE DWIE, z trójką dzieci. Mój powrót do pracy legł w gruzach, na długi, długi czas. 

Z drugiej strony.. nie chcę. Nie chcę ich zostawiać. Serio. Ostatnio miałam trochę spotkań, wyjazdów, i te kilka godzin były wiecznością. Tęskniłam za nimi. Z jednej strony wyjście SAMEJ z domu było jak wakacje na Malediwach, a z drugiej strony brakowało mi tego gaworzenia, krzyku;), mamamama, tulanek i śmiechów. 

Ostatnie miesiące były ciężkie. Praca nad projektami, nowe projekty, plany na bloga i co najważniejsze bycie mamą, żoną i panią domu. Byłam wykończona. Spałam po kilka godzin dziennie, moja głowa cały czas pełna była rozmyślań, codziennie rano układałam plan co, kiedy, gdzie, jak zrobić, o czym zapomniałam, co mam zrobić dziś, co mogę przełożyć na jutro. Odbijało się to na mnie, na rodzinie, dzieciach. Niewyspanie skutkowało rozkojarzeniem. Byłam ciągle zmęczona, coś mi ciążyło. Myślałam że jestem cyborgiem. Oj nie...

Ostatnie dni pokazały.. zmusiły do przemyśleń. 

Położyliśmy się w łóżku, wtuliłam się w jego ramiona.. i.. zrozumiałam. RODZINA JEST NAJWAŻNIEJSZA. SZCZĘŚLIWA MAMA TO SZCZĘŚLIWE DZIECI.

Zwolniłam. Odłożyłam wyzwania i projekty na bok. Wrócą. Mam nadzieję że wrócą za jakiś czas. Lubię to. I wiem, że chcę to robić w życiu. 


A tym czasem.. zostaję mamą na pełen etat.
Zostaje blogerką na pełen etat.
Żoną już dawno zostałam. 


BLOG? Idzie wiosna, idą zmiany! Będzie wielka reaktywacja działu MAMA i QCHNIA. Wracam powoli na dobre tory, coraz częściej zdarza mi się myśleć o sobie:) Nawet ostatnio kupiłam sobie płaszczyk;) Będzie więcej zdjęć. Takich naszych, naturalnych. Pełnych emocji i słodkich buziek! Będzie częściej i fajniej! Obiecuję!

I z tej perfekcjonistki sprzed lat, zostałam perfekcyjną.. mamą! I to będzie moja droga i mój życiowy cel :)  


7 komentarzy

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie jestem w trakcie podobnych przemyśleń i chyba zostanę w domu- dzięki za ten tekst. POWER mamy górą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo fajnie. To czekamy na wpisy i fotki całej rodziny takie codzienne niekoniecznie takie "ustawiane". Dora

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo, do pięknych wniosków doszłaś :) A nawet jeśli nie perfekcyjna, i tak będziesz idealną mamą dla swoich dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. no i właśnie dlatego, że jesteś perfekcjonistką i jesteś ambitna "pokarało" Cię trojaczkami:) To moja droga nie jest przypadek, ktoś tam wiedział, że dasz radę to ogarnąć:)) Trzymam kciuki za realizację wszystkich planów:))

    OdpowiedzUsuń
  6. JA też nie wracam do pracy, musi ktoś tą piąteczkę jakoś ogarnąć . Ja na razie tylko marzę o płaszczyku z H&... z kapturem xxl , i odkładam ,ale ciągle mam zawsze jakiś dodatkowy wydatek .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie praca jest cały czas. A wbrew pozorom praca w domu jest cięższa!

    PS Chętnie przeczytam post o planie dnia trojaczków i czy w ogóle z trójką można mieć rutynę :)

    OdpowiedzUsuń

TOP