20 lutego 2016

Czego zazdroszczę innym matkom?

Jestem szczęśliwa. Potrójnie szczęśliwa. Ale są dni... dni kiedy mam ochotę wystrzelić się w kosmos! Na cały, długi dzień. Albo chociaż na godzinę. Są dni kiedy padam na twarz, moja wytrzymałość jest na wykończeniu, nerwy rozszarpane, a ja sama mam ochotę wyć, wyć z bezradności.


My, dorośli mamy lepsze i gorsze dni. Dzieci również - tak sobie tłumacze ich humorki. Często piszecie mi, jak ty to ogarniasz, jak sobie radzisz, to niemożliwe żeby dać radę z trójką maluchów, ja nie daje razy z jednym a ty masz trójkę, podziwiam, podziwiam...

Nie mam wyjścia:)

Wyjazd z Oliwką do Instytutu Matki i Dziecka dał mi obraz bycia matką jedynaka. No cholernie tęskniłam za łobuziakami które zostały w domu pod opieką babci i cioci. Zobaczyłam, zobaczyłam.. jak to jest być mama jednego dziecka. I wiecie co? Są sytuacje kiedy Wam zazdroszczę..

Umówmy się. Są dzieci i dzieci. Czasami jedno dziecko daje tyle czadu co pół żłobka, a znam z opowieści trojaczki z którymi idzie zrobić wszystko, wszędzie i ogólnie luz bolus... To akurat musiałabym zobaczyć na własne oczy!:)

Czego Wam zazdroszczę?

1. Braku wyrzutów sumienia
To chyba jest najgorsze w byciu mamą wieloraczków. Cholerne poczucie winy, że nie możemy podzielić się na trzy części. Mama jest jedna, dzieci jest trójka. Ni jak nie ma opcji jeden do jednego. Od początku mam takie głupie uczucie w sobie. Mimo że daje z siebie 100%, to te 100% muszę podzielić na trzy, a nawet cztery części (mąż też;)). Summa summarum dziecko nie dostaje mamy w całości, mama nie poświęca mu całego czasu, musi dzielić się z rodzeństwem. Widzę czasami jak są zazdrosne o siebie. Gdy biorę jednego na ręce, drugie też chce, dokładnie w tym momencie. Staramy się poświęcać im tyle samo czasu. Wyodrębnić w ciągu dnia chwilę na bycie sam na sam. A ja nadal mam uczucie, że im to nie wystarcza:(

2. Bezcennych chwil 
Pierwsze miesiące z trojaczkami w domu były istnym szaleństwem. Wszystko kręciło się wokół dzieci. Przez pierwsze 3 miesiące jadły co 2h. Ściągałam jeszcze swój pokarm. Nie miałam czasu na cokolwiek. 3-4h snu na dobę było rarytasem, Gdyby nie pomoc najbliższych, byłoby nam cholernie ciężko. Z łzami w oczach patrzę na przesłodkie zdjęcia innych mam.. Godzinna drzemka z niemowlakiem przy piersi, godzinne kangurowanie, czy leżakowanie z malcem przez pół dnia. Brakowało mi tego strasznie. Spokoju, chwil w których mogłabym je przytulić i chłonąć te momenty całą sobą. Gdy jedno spało, trzeba było zająć się pozostałą dwójką.. i tak w koło. Brakowało mi tych momentów sam na sam.. 

3. Czasu dla siebie
Na palcach jednej reki mogę policzyć momenty, gdy trojaczki spały wszystkie razem. Najczęściej wygląda to tak, że śpią na zmianę, po pół h max! Zanim uśpię Oliwkę, Nikodem wstaje, zanim uśpię Lenkę, Oliwka sie obudzi, a Nikodem już woła jeść. Obiad robię na 10 rat, sprzątam wieczorami lub wyręcza mnie w tym mama. A czas dla siebie? Gdy dzieci śpią, mąż śpi.. mam chwilę dla siebie. Ogarniam wtedy pracę, bloga, życie rodzinne i padam na pysk! Przynajmniej raz na tydzień rzucam laptopa w kąt i zamykam się w łazience. Prysznic bez nasłuchiwania płaczu, z odpaloną muzyką, spokojne domowe spa.. Co prawda to rzadkość, ale zdarza się coraz częściej. 

4. Wyjazdów 
Opiszę Wam niedługo jak wygląda nasze wyjście na spacer, czy wyjazd gdziekolwiek. To musi być totalnie zorganizowana akcja na miano wyprawy na drugi koniec świata. Wyobraźcie sobie ubranie 3 maluchów w kombinezony. Koszmar! Zazdroszczę mamą które spontanicznie mogą zdecydować się na wspólną kawę z koleżanką na mieście, wypad na zakupy. Ubierają malca i w drogę. Ja z maluchami sama nie wyjdę, a co mówić o wyjeździe gdziekolwiek. To samo tyczy się wypadów na weekend. Już nie mogę doczekać się wakacji, czy czasu za rok, dwa. Duże, mobilne dzieci pakujemy do auta i ruszamy na weekend na Mazury! Ah! 

5. Snu 
Gdy słyszę.. "moja wstaje o 8", a "moja to śpi 2h w dzień".. O matko bosko! Ile ja bym przez ten czas zrobiła.. tfu.. spałabym z dziećmi. Kocham spać! Marzy mi się spanie do 9 w weekend, a potem tupot małych stópek do naszej sypialni i wspólne lenistwo do południa! Przez ostatnie tygodnie dzieci miały różne fazy. Kilka razy wstawały o 3:30.. spanie do 5 to było max! Nie wszystkie na raz. Wstawała przykładowo Oliwka i nie spała do 5. O 5 wstawał Nikodem i do 7 szalał. Potem wstawała Lenka, a Niki z Oliwką szli spać.. a my zaczynaliśmy dzień o 3:30. Bez drzemek!:P 

STOP !

A Wy mi możecie zazdrościć 3 wspaniałych skarbów, 3x więcej miłości, uśmiechów, słów "mama", laurek na dzień matki i całej masy cudownych chwil x 3 !:)

Oh, już mi lepiej !:)

16 komentarzy

  1. Podziwiam :) chociaz sama teraz mam trzyletniego Bąbla, 19-sto miesięcznego Bąbla i w czerwcu urodzi się dziewczynka Bąbelka ;) już jestem przerażona jak sobie dam z nimi wszystkimi radę. Już teraz jak mamy wyjść gdzieś dalej to pół godziny sie szykujemy, bo jeden zmyka w jedną stronę, drugi w drugą i tak cały czas oczy dookola głowy :) dużo zdrówka życzę i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :* Zdrówko najważniejsze, z reszta damy radę:)

      Usuń
  2. koniec wpisu cudowny! tak trzymaj mamo x3 :)
    dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Pani bloga :) Trafiłam tutaj przypadkowo i zostałam na dłużej :) Cudowne dzieci, których naprawdę można zazdrościć. Ale jestem też pełna podziwu, że to wszystko ogarniacie. Wielki szacun!

    Jak w przyszłości będę miała córkę to nazwę ją Lenka :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym imieniem to się jeszcze zastanów:P Małe to, słodkie ale charakterek pokazuje:P

      Usuń
  4. Podczytuję Was od dawna i codziennie zaglądam na Instagram.Co nowego u Trojaczkòw?-obowiązkowo hi hi. Bardzo cenię sobie Twoją szczerość,bo ja ròwnież nasłuchałam się opowieści,od multi mam,ktòre pisały jak to świetnie sobie nie radzą,a jak się pòźniej okazywało miały sztab ludzi do pomocy. Ja wcale nie uważam,że to źle,ale po co ta obłuda,że radzą sobie same i czas mają dosłownie na wszystko. Życzę Tobie siły,wytrwałości i cierpliwości. Trojaczki są cudowne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boziu, co ja bym zrobiła bez babci. Najlepsza instytucja ever! :)

      Usuń
  5. Miałam dokladnie te same odczucia. Trojka dzieci a ja jedna i mimo ze obok była babcia to jednak każde dziecko chciało do mamy. Pamięta spacery ja sama z trójcą i każde chciało chwycić mnie za rękę 😉 nim zaszłam w ciążę planowałam spacery dwa razy dziennie, w rzeczywistości czasem raz się nie udało bo nie miał kto pomóc znieść wózka z trzeciego piętra 😊 ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spacery to niezły armagedon. Może nie same spacery, a cała logistyka przygotowania się do niego:)

      Usuń
  6. Kochana podziwiam Was bardzo, bo jestem mamą 3-ki i wiem jak czasami jest ciężko a co dopiero z trojaczkami:)

    OdpowiedzUsuń
  7. jako mama bliźniaków od dawna mam takie same przemyślenia, i głównie dwie rzeczy mnie nurtują: ta 100 % uwaga dla jednego dziecka, zwłaszcza w pierwszych tygodniahch/miesiącach kiedy standardowo mamy tulą, śpią, noszą, wąchają, robią milion zdjęć (u nas pierwsze 3 miesiące to była walka o przetrwanie, a nie życie)i druga sprawa: wyjścia z domu. Jak widzę moją siostrę, która zabiera dziecko pod pachę i idzie/jedzie gdzie ma ochotę to mnie zawsze coś kłuje w boku:P dla mnie wyprawa na spacer czy zapakowanie dzieci do auta samej jest nierealne, może gdybym mieszkała w domu byłoby to do zrobienia, ale na 2 pietrze bez windy - niewykonalne, a przyznaję, że często irytuje mnie ta zależność od innych... mogę Cię tylko pocieszyć, że im będą starsze tym będzie łatwiej, nie słuchaj tych co mówią, że jak zaczną chodzić to się dopiero zacznie, u nas odkąd chłopcy stanęli na własnych nogach jakość życia skoczyła w górę i jest coraz lepiej:)
    pozdrawiamy i dużo siły i zdrowia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, jak zaczna chodzic to nie bedzie armagedon no moze na poczatku bo trzeba bardzo uważać. Ale jak juz opanuja to sztuke to naprawdę wiele problemow sie konczy. U mojej corki nagle skonczyl sie wieczny placz (przeplakala prawie caly pierwszy rok zycia, glownie z nerwów, bo nie umiala zasnac, bo nie potrafila usiąść bo chciala chodzic a nie umiala ), teraz ma prawie 2 lata i ma czasem ciezkie dni no i choroba nawet goraczka 37 to u niej armagedon ale poza tym jest grzecznym dzieckiem.

      Usuń
  8. Ja zazdroszcze innym mamom zdrowego dziecka. Moje jest niepelnosprawne

    OdpowiedzUsuń
  9. Co prawda nie jestem mama trojaczków ale półrocznych juz blizniat i rozterki moje są identyczne jak twoje. Pamietam czas kiedy nie byłam w ciazy, czego ja nie planowałam jak to będzie jak bede w ciazy i jak urodzę. Oczywiście rzeczywistość okazała sie zupełnie inna...pierwsze miesiące masakra szczerze to mam luki w pa pamięci a zdjęcia przypominają mi wydarzenia z tamtego okresu ;) najbardziej chyba brakuje mi tych bezcennych chwil, które nie wrócą.
    Ale nie bede narzekać i porównywać sie do innych matek. Mam najcudowniejsze dzieci na świecie inw życiu nie zamieniłabym swojego życia na inne. A w chwilach zwątpienia przypominam sobie słowa księdza, który udzielał mi ślubu i po paru miesiącach spotkaliśmy sie przypadkiem kiedy byłam na spacerze z dziećmi " Bóg nigdy nie daje nam wiecej, niż potrafimy udźwignąć"
    Pozdrawiam twinmama :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiem kobieto skąd siły brałaś, ja czytając Twój wpis, usmiechałąm się sama do siebie HALO to przecież moja historia... ale taki mały szczegół, ja mam JEDNO DZIECKO. O BOŻE! A ty przeżywałaś to x3, podziwiam Cię!!! Na początku myślałam, że zwariuje, że mój świat się skończył..ciągle mleko, pieluchy itp w kółko 24h/dobe aleeee oprzytomniałam, przecież moje życie i mój świat się właśnie zaczyna!!! tak więc droga mamo wspaniałej trójki NIECH MOC BĘDZIE Z TOBĄ, bo wiem ile wysiłku musisz włożyć ;) podziwiam i będe podziwiać mamy wieloraczków ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. To dobrze,że Pani oprzytomniała. Są pary,które latami walczą o Cud jakim jest narodzenie Dziecka.Wiem co mòwię..A Pani pisze,że myślała,że zwariuje,świat się skończył. No cóż niektórym kobietą macierzyństwo przychodzi zdecydowanie za łatwo!!!

    OdpowiedzUsuń

TOP