7 stycznia 2016

5 hitów wyprawki, które musisz kupić przed urodzeniem dziecka

Przed porodem przygotowałam kilka wyprawowych postów. Czas na małe podsumowanie! Co się sprawdziło? Co okazało się kompletnym niewypałem? Co warto kupić, a na co nie warto marnować pieniędzy? 




1. Niania elektroniczna!
Urządzenie genialne. Urządzenie ułatwiające życie tak bardzo jak elektryczność czy internet w telefonie:) Nie wyobrażam sobie życia bez niani. Chodzi u nas 24h na dobę!!! Cały czas. W nocy podłączona jest w sypialni, w dzień gdy dzieci śpią na zmianę - w salonie. Nie muszę co chwila zaglądać do pokoju sprawdzać czy wszystko ok, słyszę gdy się budzą.  Zbawienie! Z perspektywy czasu skusiłabym się na nianie z kamerką. Rozważamy teraz zakup samej kamery, żeby mieć na oku coraz to sprytniejsze dzieci:)


2. Ekspres do mleka 
Nadal żałuję że nie kupiłam go wcześniej, gdy tylko przeszliśmy całkowicie na karmienie mm. Nie popełniajcie mojego błędu :) Ile on ułatwia! Przygotowanie mleka dla trójki głodnych maluchów to momentami zadanie ekstremalne. A tu klikam, nasypuje, przyciskam i pstryk! Mleko gotowe:) 

3. Otulacze 
Zabraliśmy do domu trójkę wcześniaków. Trójkę maluchów które spędziły miesiąc w szpitalu, bez mamy i taty. Z potrójną siłą musieliśmy zapewnić im spokój i poczucie bezpieczeństwa. Łatwo nie było.. ale wiele pomogły nam otulacze! Nikodem spędzał w nich większość doby. Oliwkę uspokajały.. a Lenka nie zasnęła do póki nie uwolniła rąk z otulacza. W atakach marudzenia, płaczu czy kolek otulaliśmy dzieci i uspokajały się w kilka minut. Nikodem przypodobał sobie otulacz z whisbear, a dziewczyny pieluszki z motherhood

4. Szumiący miś!
O fenomenie tych szumiących misiów nie muszę Wam pisać. Kto słyszał opinie ten wie. Ja z całego serducha mogę je polecić. Szum uspokaja! Szum zagłusza dźwięki z zewnątrz. My misie włączamy nawet gdy dzieci już śpią, a my idziemy pod prysznic. Jest przecież zasada - im ciszej się zachowujesz, tym głośniej coś Ci spadnie:) 

5. Aspirator do nosa, do odkurzacza
U nas sprawdził się tylko ten! Nie miałam siły odciągać kataru przez fridę czy inne podobnie działające. D. robił to bez problemu. Ja mimo starań po prostu nie dawałam rady zaciągnąć się na tyle, żeby wyciągnąć fluczki:) Kupiliśmy aspirator do odkurzacza, po pierwszym razie dzieciaki przyzwyczaiły się do dźwięku odkurzacza i nie było problemu z korzystaniem. 

Na co nie warto wydawać pieniędzy? Wspominane aspiratory, smoczki do mierzenia temperatury, nawilżacz powietrza na wodę - para jest wszędzie! i w naszym przypadku termometr bezdotykowy. Kosztował 2 stówki, a potrafi się pomylić z pomiarem o 1.5 stopnia, a w przypadku stanu podgorączkowego u dzieci to diametralna różnica! 

Co u Was sprawdziło się, a co okazało się totalną klapą?

20 komentarzy

  1. Zdecydowanie wygrywa szumiś , szkoda że zdecydowaliśmy się po 3 miesiacach , na zakup . Katarek to cudowny wynalazek , towarzyszy nam na codzień . Organizer na łóżeczko oraz rogal xxl są naszymi hitami

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z kolei bardzo sobie chwale termometr, nawilzacz również - a aspirator mam zwykły z Campolu - posiada bardzo miękkie koncowki a silikonowe ustniki pasują na szczelinowa końcówkę mojego odkurzacza :) patent żeby nie przeplacac.
    Sylwek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm...po doświadczeniach z pierwszym synem mogę napisać, że zdecydowanym hitem jest aspiracje do odkurzacza - działał uspakajająco;) i poduszka rogal dla mnie była i jest hitowa. Wszystkie butelki, podgrzewacze i inne cuda okazały się zbędne. Natomiast obecnie czekam na narodziny drugiego syna i zastanawiam się nad misiem szumiącym i otulaczem, bo wiem jak bardzo moglybysmy pierwszy syn potrzebował nieustającej bliskości, a teraz siłą rzeczy nie będzie aż takiej możliwości poświęcenia Maluszkowi 100% uwagi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szum jest super ! Przy pierwszym dziecku używałam smartfona. Teraz też myślę nad Szumisiem. No i chustą, bo podobno przy niemowlaku i strszaku niezastąpiona ,żeby mieć wolne ręce.

      Usuń
  4. Niania z kamerą! Nie wiem jak rodzice mogą bez niej żyć ;) a serio to bez kamery wiele sie traci bo my często w nocy wtykamy nos w poduszkę, żeby dziecko nie słyszało naszego śmiechu jak widzimy co wyprawia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mnie kusisz, oj kusisz! Jaką macie nianie?

      Usuń
  5. Może przed urodzeniem trojaczkow tak ale nie jednego dziecka. Po co mi ekspres do mleka? Mam własną pierś z najlepszym mlekiem na swiecie :-) Niania elektroniczna jest super, szum też - polecam w pierwszych 3 mcach życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci żebyś karmiła piersią jak najdłużej. Niestety nie każdej mamie jest to dane.. i dla tych mam polecam ekspres !:) Znam wiele pojedynczych mam które sobie chwalą takie rozwiązanie.. więc nie tylko przy trojaczkach ułatwia sprawę;)

      Usuń
    2. Karmilam kilkanascie mcy . Przy drugim bedzie dluzej. Szacuje sie ze karmić piersią nie może 1-2 % kobiet. Reszta ma problem z laktacja przez błędy popełniane zwykle już na początku. Nie polecam po prostu pisania ze w wyprawce trzeba mieć mleko mm, butelkę czy expres właśnie. Nie ,nie trzeba ! Trzeba się skupić na sobie i dziecku! Uwierzcie w siebie mamy! :-) pozdrowienia. Swoją drogą trojaczki ! Wow! I jeszcze masz czas na bloga. Podziwiam !

      Usuń
    3. Tak jak pisałam, to nasze podsumowanie. Nasze.. :)

      Usuń
  6. A możesz polecić jakiś konkretny ekspres do mleka? Zaciekawiło mnie to urządzenie :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy Beaba.
      https://www.feedo.pl/beaba-ekspres-3w1-gipsy/

      Usuń
  7. Tez zastanawiałam sie nad tym ekspresem niestety po bliższym obejrzeniu i testowaniu zrezygnowałam. On podgrzewa tylko wodę do tem 37 stopni nie gotuje. A mm należy robić z przegotowanej wody, wiec albo trzeba ja przegotować, ostudzić i przelać do ekspresu bądź robić mleko z nieprzygotowanej wody. Podsumowując wyrzucenie pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to dziwne w ogóle, bo mleko przyrządza się w temp. 50 st. i studzi do 37 (temp.ciala) przed podaniem. Nie spotkalam sie zeby producent zalecal rozrabianie mleka w temp 37! Malo tego najnowsze mleka poczatkowe np. Humana rozrabia sie w 70 st. Co zwieksza bezpieczenstwo mikrobiologiczne. Pewnie w expresie używa się po prostu przegotowanej wczesniej wody.

      Usuń
    2. Ja przegotowuję czasami, czasami nie. Zależy ile mam czasu:P Ekspres daje mega wygodę, może przy jednym dziecku tego nie docenicie, ja przy trójce traktuje to jak wybawienie!

      Usuń
  8. Hity-Rogal do spania w ciazy i od pol roku przy dziecku, teraz np. Do tarmoszenia albo jako ochrona przed sturlaniem z lozka; puzzle piankowe na podloge-Jaś "wychowuje sie" na podlodze na puzzlach od kiedy skonczyl jakies 2,5-3 msc i jestem zachwyconna:pelna swoboda ruchu do turlnia,przewracania itp,dosc twardo wiec pelna wygoda i wsparcie dla nieporadnych ruchow, zawsze jest bezpieczny i wiem ze nie spadnie jak wyjde do lazienki. POLECAM ogromnie. Szumiaca aplikacja w tel. choc szybko z tego wyrosl ;-)
    Teraz bym jeszcze skusila sie na chustonoszenie, choc twierdzilam ze to nie dla mnie, ale Jaś tak pragnal bliskosci ze teraz wiem, ze to by bylo dobre rozwiazanie bo i tak czesto spal na rękach.
    Mielismy kolyske kosz mojszesza na biegunach-fajna sprawa zwlaszcza na pierwsze noce bo mozna miec blisko przy lozku dziecko kiedy jest ciezko wstawac np po cesarce. Wiele osob przestrzegalo ze na pewno przyzwyczai sie do bujania ale nie tylko sie nie przyzwyczail a wrecz nie przepadal za bujaniem-korzystalismy jak z łóżeczka
    Klap wiekszych nie przypominam, chyba ze jakies drobne np. Apteczne produkty ale to maly naklad finansowy wiec nie tak bardzo szkoda ;-) a no i oczywiście klapa okazal sie lezaczek do kapieli (taki plastikowy wklad) -uzylismy raz przez 3 sekundy :-P

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspomniany był termometr, ja bardzo polecam firmy microlife, taki biało- niebieski, bezdotykowy mierzy temperaturę na czole,zawsze wiarygodny, pika przy gorączce, świeci wtedy na czerwono, a po przelaczeniu przycisku na dom mierzy temperaturę otoczenia, np. W pokoju oraz temperaturę wody do kąpieli, mleka czy pokarmu. Rewelacja. Koszt w aptece to ok.90 zł, nasz szpital taki ma na każdym oddziale, stąd sprawdzony!
    Druga rzecz to oczywiście katarek, bez którego nie bylibyśmy w stanie funkcjonować.bardzo polecam

    OdpowiedzUsuń
  10. Termometr- bardzo polecam firmy microlife, bezdotykowy mierzy się od czoła do skroni, pika przy gorączce i swieci na czerwono.nigdy nie zawiódł, co więcej nasz szpital jest wyposażony w niego na każdym oddziale.A po przelaczeniu przycisku na dom, mierzy temperaturę otoczenia, wody do kąpieli, mleka czy pokarmu.Rewelacja, koszt ok.90 zł w aptece.
    Drugi hit to katarek!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gd gdzie można kupić tego szumiącego misia? Jaki to koszt?

    OdpowiedzUsuń
  12. A gdzie można kupić tego szumiącego misia? I jaki to koszt?

    OdpowiedzUsuń

TOP