27 grudnia 2015

2015

To najbardziej wyjątkowy rok w naszym życiu. Rok przepełniony szczęściem, ale i wielkim strachem i morzem łez. Rok, który na zawsze odmienił nasze życie. Jaki będzie kolejny? Sama jestem ciekawa!

Styczeń

Przez pierwsze tygodnie ciąży męczyły mnie gigantyczne mdłości. Na szczęście, 2 minuty przed Sylwestrem zaliczyłam ostatnie spotkanie.. z kumplem kibelkiem! Ufffff! Mogę powiedzieć, że w Nowy rok wkroczyłam odmieniona!;) W styczniu też pierwszy raz trafiłam do szpitala. To był 12 tydzień ciąży. 3 miesiąc, niby bezpieczna granica, a jednak.. Do dziś pamiętam słowa "lEKARZA" i nie mogę doczekać się spotkania z owym panem doktorem. Pokażę mu wtedy, jak cholernie się mylił. O całej historii przeczytacie TU. Cała historia skończyła się wielkim happy endem, na wielkie szczęście dla nas!

Luty + Marzec

Brzuszek rósł, odpoczywałam, pracowałam w domu, kompletowałam wyprawkę. Spokojnie czekałam na kolejne wizyty i podglądanie dzieci na USG. Nadal utrzymywała się wersja 2 chłopaków i dziewczynka:) Powoli wybieraliśmy imiona. Marcel, Nikodem, Oliwka, Dominika, Julka, Pola, Lenka, Kacper.. ah! Wybór imion dla 3 dzieci to kosmos!

Kwiecień

1 kwietnia. Prima Aprilis. Kontrolna wizyta w klinice. I zaczął się koszmar. Wizyta na 18.. a już o 18.30 leżałam na porodówce, w 24 tygodniu ciąży. Nadal, gdy przypomnę sobie tamten czas mam łzy w oczach, a serce zaciska ból! Przecież to wszystko mogło zakończyć się inaczej. Mogło nie być ich:( Mogło być o wiele, wiele gorzej.

Maj

Kolejny miesiąc w szpitalu. Drugi miesiąc. Mimo wszystko miałam szczęście. Mimo wszystkich okoliczności fajnie wspominam sam pobyt. Świetna ekipa na sali, super położne. Nie było źle. Każdy kolejny dzień był sukcesem. Wielkim sukcesem nas wszystkich.

Czerwiec

Najwspanialszy miesiąc tego roku! Na początku miesiąca zaczęło mi się pojawiać powoli zatrucie ciążowe. Ciśnienie zaczynało rosnąć, wiadome było ze rozwiązanie zbliża się nieubłaganie!
15.06.2015 to najwspanialszy dzień naszego życia! Zostaliśmy rodzicami trójki najwspanialszych na świecie dzieci: Nikodema, Oliwii i Leny! I od tego dnia nasze życie wywróciło się do góry nogami. Wystrzeliło w kosmos!:)

Lipiec

14 lipca zabraliśmy dzieci do domu. Zaczął się prawdziwy egzamin rodzicielstwa. Nieprzespane noce, czuwanie, strach i radość. Wiele uczuć mieszało się tworząc mieszankę wybuchową. Dzieci rosły, z małych półtora kilogramowych szkrabów stawały się małymi niemowlakami. Z pampersów "0" wskakiwały na kolejne poziomy. Z ubranek o rozmiarze "44" wyrastały w mgnieniu oka!

Sierpień

W sierpniu chrzciliśmy trojaczki. Było to nie lada wyzwanie organizacyjne:) Po pół roku mogę powiedzieć że dzieciaki mają najlepszych chrzestnych na świecie!:) W sierpniu dowiedzieliśmy się też o podejrzeniu choroby Oliwki. Była pierwsza wizyta w Instytucie Matki i Dziecka, wielki strach w oczekiwaniu na wizyty. 


Wrzesień-Październik-Listopad

Cudowne miesiące! Z dnia na dzień zauważamy mega skoki rozwojowe dzieci. Z małych bobasów stały się maluchami wymagającymi coraz większej uwagi. Już nie śpią całymi dniami, już nie poleżą spokojnie w łóżeczkach. Jest z nimi więcej pracy niż na początku, serio :) 


Grudzień 

6 miesięcy! Boże, jak to szybko minęło!!! 6 miesięcy temu na świat przyszły trojaczki! Ważyły około 1.5 kg teraz ważą po 7-8 kilo. Z ciuszków o rozmiarze 44 przeszły na 62-68! Gadają, gaworzą. Są już świadome siebie. Najlepszą zabawą jest ciąganie rodzeństwa za uszy, wsadzanie paluszków w nos - nie swój oczywiście i gryzienie rąk! Garną się już do siadania! Oh, przed nami ciekawy rok! 

A teraz zapraszam Was na mega porcję zdjęć. Tak nam minął rok 2015 ! 







































































Do zobaczenia w 2016 roku! 

8 komentarzy

  1. Kocham, kocham, kocham! *_* :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Moze tata sie obrazi ale dzieciaczki chyba podobne bardziej do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzruszyłam się <3
    A z ciekawości, czemu odcinasz uchwyty od smoczków? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, dla bezpieczeństwa:) Gryzą wszystko, smoczki z każdej strony i przegryzają uchwyty! Nie chcę żeby odgryzły mały element i się zakrztusiły:) Wymieniam im je baaaaardzo często, te z Chicco to jedyne które zaakceptowały:)

      Usuń

TOP