Anioły

Dziś jest międzynarodowy dzień wcześniaka. Każdy rodzic którego dziecko urodziło się przedwcześnie przezywa koszmar. Emocjonalny koszmar. Bezradność doprowadza do szału! Są momenty kiedy nie można zrobić nic. Jedyne co pozostaje to powierzyć dziecko pod opiekę.. Aniołów. 


Plan jest taki: rodzisz dziecko w terminie, przytulasz kilka sekund po porodzie i nie wypuszczasz z ramion już nigdy! Scenariusz piękny. Nie każdy może to przeżyć. Niestety.

Rodząc wcześniaka masz szczęście, jeżeli jego stan będzie na tyle dobry, że przez kilka sekund będziesz mogła go zobaczyć. Trojaczki urodziły się z 8/9 punktami, w dobrym stanie, oddychały samodzielnie. Zobaczyłam je od razu po porodzie. To były bezcenne sekundy! Widok dziecka, mojego dziecka.. jedno, drugie, trzecie! Żyją, oddychają, płaczą! Słyszę że wszystko z nimi dobrze. I w duchu dziękuję Bogu.. 





Przy ciąży wieloraczej masz kilka miesięcy na oswojenie się z myślą, że nie zabierzesz dziecka do domu po porodzie. Serce pęka gdy wychodzisz z oddziału. W pierwszych dniach łzy lały się strumieniami! Kto się nimi zajmie tak dobrze jak matka. W głowie tysiące myśli. A jeżeli będą płakać, a jak będą głodne, jak będą potrzebowały uczucia, dotyku, znajomego szeptu. Wyrzuty sumienia sięgały zenitu. 



Szybko musisz sobie uświadomić jedno: zostawiasz swój skarb w dobrych rekach! My mieliśmy szczęście. Cholerne szczęście. Zarówno na Oddziale Intensywnej Opieki Noworodków jak i na Wcześniakach personel medyczny najlepszy na świecie! Boże, dziękuję Ci za te kobiety, za te Anioły opiekujące się dziećmi. Zastępują dzieciom mamy, dają ciepło, oddają swoje serce tym małym szkrabom. Dbają, pielęgnują, dają choć minimum poczucia że są w domu. Bezpieczne, z rodzicami. 99% personelu z obu oddziałów to prawdziwe anioły. Oczywiście, zdarzają się też "ciocie" które nie od razu przypadną do gustu rodzicom. Pamiętaj, to nie Tobie ma się podobać personel, nie o to w tym chodzi. Oni mają dobrze zajść się dziećmi. Tak to sobie wytłumaczyłam.

Te kobiety mają wielkie serca! Potrafią obdarzyć wielką troską, uczuciem cudze dzieci. Zajmują się nimi jak swoimi własnymi pociechami. Do tego trzeba mieć dar. Prawdziwy dar. Powołanie. 




Anioły to też lekarze. Specjaliści najlepsi w tej części kraju. To na nich spoczywa główny obowiązek zdania o zdrowie i niekiedy życie dzieci. To oni muszą w ułamku sekundy podejmować najtrudniejsze decyzje, niekiedy ratujące życie małych ludzi. To w ich rekach pokładamy życie naszych dzieci. To oni zmuszeni są do przekazania tych najgorszych wiadomości...

Leżałam 80 dni w USK w Białymstoku. Z ręką na sercu mile wspominam ten czas. Jakkolwiek dziwnie to brzmi. Było naprawdę dobrze, mimo wszystkich okoliczności. Sam pobyt wspominam mile. Oddział patologii ciąży - drugi dom. To tam spędziłam 2.5 miesiąca. Po kilku tygodniach czułam się jak w domu. Położne które tam pracują - cudowne kobiety. Naprawdę, życzę Wam z całego serca takiej opieki w ciąży! Jedyną porażką USK jest oddział położniczy! Ja miałam wielkie szczęście, gdy leżałam tam po porodzie na oddziale staż miały studentki położnictwa. To one zajmowały się kobietami, i dziećmi. Podczas całego pobytu, położne pracujące na etacie były u mnie 2 razy! Wielkie nadzieje w tych kochanych dziewczynach, niech zmieni się kadra oddziału, niech one z zapałem w sercach opiekują się kobietami po porodach. Mają do tego predyspozycje, więcej niż zapału w obecnym personelu! 




Anioły - w ich rekach zostawiamy nasze przedwcześnie urodzone dzieci
Anioły - w ich rękach pokładamy zdrowie, a czasami życie dzieci
Anioły - to oni przez pierwsze tygodnie są jak mama i tata
Anioły - to dzięki nim rodzicom nie pęka serce
Anioły - Boże, daj im zdrowie i iskierki w oczach, aby każde maleństwo stało się ich całym światem.. przez te kilka pierwszych tygodni życia 


Ja na swojej drodze spotkałam wielu Aniołów. Od lekarza prowadzącego ciążę, który przychodził na patologię co kilka dni sprawdzić jak się czuję, to on był pod telefonem 24h/dobę od pierwszych tygodni ciąży. To on wierzył że będzie dobrze. Następnymi Aniołami były położne z patologii ciąży, kobiety które wspominam prawie codziennie, z wielkim uśmiechem na ustach. Anioły to też położne opiekujące się trojaczkami na obu oddziałach. To dzięki nim daliśmy radę w tym trudnym czasie. To dzięki nim.. tak wiele im zawdzięczamy! 

9 komentarzy

  1. Jakiego lekarza możesz polecic z patologii ciąży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie prowadził Urban, potem przejął Lemencewicz. Co pół roku załoga zmienia się z patologii na położnictwo. I stąd prowadziło mnie dwoje lekarzy. Obu polecam! Na oddziale pracowała także dr. Jasińska - cud kobieta! Nie wiem czy ma jeszcze specjalizacje.

      Usuń
    2. Potwierdzam, dr Jasinska jest przecudowna!!!
      Dr Urban juz nie pracuje w USK. Natomiast dr Lemancewicz jak najbardziej (choc ostatnio widzialam go na patologii i nie wiem w koncu na ktorym oddziale jest obecnie czesciej ;)

      Personelu poloznictwa nie dane mi jeszcze bylo poznac (i w sumie oby jak najpozniej :) ), natomiast potwierdzam ze polozne z patologii ciazy sa po prostu cudowne!

      Usuń
  2. Cudny post , moj syn wcześniak teraz to chlopak jak dąb . Mimo kiepskiego startu , teraz jest dobrze .
    Patrycja G

    OdpowiedzUsuń
  3. A nie mogłaś leżeć w szpitalu jak juz urodziłaś? Wypisali Cię, a dzieci zostały? Dojeżdżałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogę dom-szpital pokonujemy w 20 minut.. 80dni było wystarczająco. Poza tym u dzieci moglibyśmy być tylko w określonych godzinach, nie całą dobę.

      Usuń
  4. Ja jestem w 30 tygodniu ciąży i wisi nade mną wizją przedwczesnego porodu. W zeszłym roku przeszłam ciężką operację na macicy i żaden lekarz nie dał gwarancji, że w ogóle zajdę w ciążę. Mam już za sobą krotki pobyt na patologi ciąży, zastrzyki sterdyowe na rozwój płuc u Małego i obecnie cieszę się z każdego "zaliczonego" dnia, w którym mój Maluch wciąż rozwija się w brzuchu. Oby jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że po świecie chodzi tyle Aniołów.
    Swoją drogą, tak jak piszesz idealnie jest przeżyć ciążę, urodzić w terminie i móc przytulić po porodzie swoje dzieciątko, po czym wraz z nim wrócić razem do domku. U mnie zaczął się 7 miesiąc, mam nadzieję, że będzie mi dane doznać tego idealnego scenariusza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby jak najwięcej takich Aniołów :) Niestety nawet idealny scenariusz, czyli poród w terminie, potrafią zepsuć żmije pracujące na oddziałach położniczych i porodówkach. Zwyczajnie wszystko zależy od charakteru człowieka... Oby każdy kto decyduje się na taki zawód zastanowił się 10 razy czy ma do niego predyspozycje. Mi nie dane było trafić na takie Anioły, cieszę się, że w Twojej tysiąc razy trudniejszej sytuacji trafiłaś :)

    OdpowiedzUsuń

Trojaczki. Polub nas na Facebooku!