5 października 2015

Mamusiu, a Ty kiedyś umrzesz?

Kiedy ostatnio robiłaś badania? Gotowa jesteś na widok własnego dziecka nad swoim grobem? 


Mija rok od śmierci Anny Przybylskiej. Wspominając jej niesprawiedliwą śmierć odkopałam z roboczych post. O śmierci której można uniknąć. Wystarczy się badać. Regularnie. 

Oddział patologii ciąży. Szczęśliwe małżeństwo. Zakochane w sobie po uszy. Kilka lat po ślubie, a błysk w oku niesamowity! Mają córeczkę. Piękną. Podobną do niej. Czekają na upragnionego synka. Obchód. Lekarz prowadzący czytając kartę pyta: "Gratuluję! Kiedy Pani wygrała z rakiem?" Rakiem???? Cisza na sali. Ma może 25 lat, a za sobą już taki horror. 


Mnie to nie dotyczy! Jestem młoda! Zdrowa!
W rodzinie nikt nie miał raka. 

NIE BĄDŹ TAKA PEWNA! 

Myślisz że jesteś zdrowa. Masz pewność? Nie masz jej, aż do momentu gdy będziesz trzymać w ręku wyniki badań. Wtedy możesz powiedzieć - mam pewność. Do póki tego nie zrobisz, jesteś potencjalnie chora. Tak, Ty. 

Siedząc teraz przed komputerem i czytając ten post powiedz sobie głośno.. kiedy ostatni raz się badałaś?
- kiedy robiłaś podstawowe badania krwi?
- kiedy robiłaś cytologię?
- a piersi kiedy sama badałaś?

Dbasz o dzieci jak najlepsza matka świata. Pilnujesz terminów wizyt u specjalistów. Podajesz witaminki. O męża też dbasz. A on.. kiedy ostatnio się badał? Wysyłasz go przynajmniej raz w roku do lekarza, robi raz w roku chociaż podstawowe badania krwi? Jesteś dobrą żoną? A gdyby nagle go zabrakło?

W dzisiejszych czasach nie mamy czasu na nic, zarazem mając czas na wszystko. Godzinami siedzisz na fejsie, oglądasz kolejny odcinek serialu. Bawisz się z dziećmi, chodzicie na długie spacery. Zajdź przy okazji takiego spaceru do lekarza rodzinnego, weź skierowania na badania. Będziesz o krok od spokojnego sumienia. 

Postaw się teraz na miejscu swoich dzieci. Co będzie jak Ciebie zabraknie? Jak tatuś wytłumaczy im Twoją bezsensowną śmierć? Przecież mogłaś się badać. Mogłaś tego uniknąć dzięki regularnym badaniom. 


Matko! Dbaj o siebie, tak samo jak dbasz o swoją rodzinę. 

Przecież jesteś im potrzebna.
Cholernie potrzebna. 

Leżąc 80 dni w szpitalu, miałam więcej badań niż w całym życiu. Podstawowe badania krwi zawsze robiłam raz do roku. Dodatkowo kontrolne badania krwi robiłam przy okazji oddania krwi w centrum krwiodawstwa. Ostatni raz? Miesiąc po porodzie. Kontrolnie. W końcówce ciąży zmagałam się z niedoborami żelaza, musiałam sprawdzić jego poziom i zastosować leczenie. 


Przy okazji.. zabrałam ze sobą męża. Jak już zgodził się pójść, zrobiłam mu wszystkie badania. Od morfologii, krzepnięcia, po sód, potas i cholesterol. Zdrowy jak byk! Za rok, z okazji kolejnych urodzin wybierzemy się ponownie:)

Twoja rodzina nie jest gotowa na Twoją śmierć. Co roku 3500 kobiet w Polsce dowiaduje się że ma raka szyjki macicy. Połowa z nich umiera. 5000 kobiet umiera na raka piersi.

Chcesz być w tych statystykach?



Ja nie..

3 komentarze

  1. Nigdy nie jest się za młodym na badania. Kobiety w mojej rodzinie są niestety obciążone genetycznie, więc już w wieku 23 lat robiłam badania, które powtarzam co rok.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja poszłam do lekarza rodzinnego i poprosiłam o podstawowe badania. Spojrzał w kartę i stwierdził że miałam robione rok temu. I że jestem za młoda na tak częste badania. Wtedy miałam z 28 lat. Powiedziałam mu że wszędzie mówi się o profilaktyce a on do mnie gdzie się mówi a ja no jak gdzie w TV w radio a on na to czy pani wierzy we wszystko co mówią w TV? Więc dla mnie takie teksty idź do lekarza niech da Ci skierowanie na badania nie mają sensu. Weź portfel i idź do laboratorium i sobie je zrób - tak powinno to brzmieć. Poza tym nie wiem czy badanie krwi do końca ma sens. Moja mama miała robione, ale miała za dobre aby lekarz bardziej się nią zajął, był bardziej dociekliwy. Jeszcze w styczniu tego roku nie jedna z nas nie ma takich wyników jak ona miała, a zmarła w maju. Więc sama zastanawiam się często jaki sens jest w tych wszystkich badaniach ...

    OdpowiedzUsuń

TOP