Historia mojego karmienia..

Karmisz? Pytanie wywołujące podwyższenie ciśnienia u wielu matek. Po porodzie ciekawscy chcą uzyskać dwie najważniejsze informacje, jak rodziłaś i jak karmisz. 


Przy wcześniakach musieliśmy bardzo długo kontrolować ilość spożytego mleka. Początkowo karmieni sondą, potem moim ściągniętym mlekiem. Po powrocie do domu ściągałam mleko i karmiliśmy dzieci butelką. Do piersi przystawiałam dzieci już po posiłkach. Dla dokarmienia, bliskości, tych magicznych chwil. Przez dwa miesiące wystarczało im mojego mleka. Potem zaczęły duuużo jeść. Karmiliśmy ich wtedy pół na pół. Raz moje mleko, raz modyfikowane. Potem już tylko mieszanka. Dlaczego?

O pokarm trzeba dbać. Może nie dosłownie o pokarm, ale o siebie. Regularne zdrowe posiłki, dużo wody. Sen i odpoczynek także wpływają pozytywnie na laktacje. Starałam się z całych sił. Opieka nad dziećmi, karmienie, przewijanie, pielęgnacja i ściąganie mleka zajmowało całą dobę! Ściągając mleko co 3h, karmiąc dzieci (początkowo jedzenie zajmowało 30-40 na jedno dziecko), sterylizacja butelek i od nowa.. Nie miałam czasu na nic, nawet na sen. Pokarm stawał się coraz mniej pożywny. Dzieci po karmieniu, po godzinie płakały z głodu:( Po 2 miesiącach karmienia przeszliśmy całkowicie na mleko modyfikowane. 


Ciężko mi było, bardzo. Miałam w sobie tyle zawziętości żeby karmić trojaczki do roku. W głębi duszy wierzyłam że się uda. Znałam przypadki którym się udało. Niestety, nie wszystko idzie po naszej myśli. Nie mogłam rozpaczać, musiałam pogodzić się z tym stanem rzeczy.  Karmiłam tyle ile byłam w stanie. Nie poddałam się od razu, walczyłam i karmiłam trojaki ponad dwa miesiące. Już na samym początku dostały to co najważniejsze, mleko mamy. 

Bardzo brakowało mi przystawiania dzieci do piersi, tych magicznych chwil, tulenia. Szybko jednak znaleźliśmy alternatywę. Tulam, pieszę, rozpieszczam :)

Po porodzie dziwiło mnie podejście innych matek, niektórych pielęgniarek. Dobę po cc, wstawałam co 3h i szłam przez długi korytarz do pokoju laktacyjnego ściągać mleko. Wielu było zaskoczonych że tak szybko po CC, że lepiej odpocząć, nabrać sił. Ja wiedziałam swoje. Mam trójkę maluchów piętro wyżej, i to było wtedy najważniejsze. Wiem też, że wygrałam walkę z laktacją dzięki sprzętowi na oddziale. Genialny laktator, dzięki regulowanej sile ściągania pobudzał piersi do produkcji mleka. Nie mogłam przystawiać dzieci do piersi w pierwszych tygodniach, musiałam włożyć wiele pracy w stymulacje. Na oddziale korzystałam z laktatora Medeli (o nim poczytacie TU). 



W domu miałam genialny laktator również Medeli. Pisałam o nim w TYM poście. Teraz służy kolejnej koleżance która walczy o karmienie małej swoim mleczkiem. Jeżeli będziecie zastanawiać się nad jego kupnem, od razu zaopatrzcie się w GORSET! Mega genialny wynalazek ułatwiający życie młodej mamie! 

Polecam każdej mamie która szuka laktatora idealnego! Medela Maxi Swing był, jest i będzie moim numerem jeden na liście wyprawkowej przyszłej mamy! Chowam go do szafy, niech czeka na siostrę/przyjaciółkę/szwagierkę :)


 



Teraz po ponad 3 miesiącach jesteśmy na Nutramigenie. Przeszliśmy na te mleko po kolkach jakie dotknęły niestety i nas. Najbardziej cierpiał Nikodem. Wypróbowaliśmy wszystkie dostępne na rynku (europejskim!) kropelki. SabSimplex miał działac cuda.. nie zadziałał. Zbawienne okazały się kropelki BioGaja! Na dniach będziemy musieli zmienić mleko Oliwce. Nie smakuje jej od początku, po konsultacjach z pediatrą dzieci (super kobieta!) i specjalistami z IMiD taka decyzja zapadła. Mimo że prawidłowo przybiera na wadze, je niechętnie. Nikodem miał skok rozwojowy jako pierwszy (waży już ponad 5.5 kg!) wcina 120ml, teraz dołączyła do niego Lenka, której dziś stuknęło 5 kg. Oliwka urodziła się największa z całej trójki - waży 4.5 kg. Zdrowe, pulchniutkie dzieci:)



Za kilka tygodni będziemy wprowadzać marchewkę i ziemniaczka:) Ciekawa jestem jak nam to wyjdzie. Mam nadzieję że dzieci będą bardziej najedzone i nie będą jadły co 2h w dzień. Od 2 tygodni nie wstają w nocy co 2h. Rodzice odżyli. Babcia, ciocia i wujek też, bo pomagali nam w nocy ogarnąć dzieci, gdy cała trójka na raz budziła się w jednym momencie i chciała jeść, jeść, jeść! Od 2 tygodni dzieci budzą się o 1 (bez różnicy czy nakarmię je przed snem o 19, czy 22.. taki fenomen), kolejną pobudkę maja o 5. Nie jest źle;)


_________________________________


Wkładki laktacyjne - Chicco | NUK 



28 komentarzy

  1. Ja niestety dosc szybko przestalam karmić piersią na poczatku tez używałam laktora tego samego producenta ale ze byl pożyczony od szwagierki i odmówił posłuszeństwa, trzeba bylo szukac na szybko nowego i kupiliśmy z avent'a i jest a właściwie byl najlepszy bo mały jest juz całkowicie na mm a ja juz nie mam co ściągać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja śmiało mogę stwierdzić że dzięki niemu dałam radę. Wart jest każdej złotówki!

      Usuń
    2. Ja miałam pożyczony laktator medeli, ktory odmówił posłuszeństwa, szybko kupiłam nowy...i też się zepsuł :/ więc jak dla mnie okazał się przereklamowany niestety

      Usuń
  2. BioGaie podawaliśmy codziennie od drugiego tygodnia życia - nie wiemy, co to kolki ;) Medela Swing jest świetna, żałuję, że dopiero po kilku miesiącach zaczęłam jej używać; wcześniej używałam zwykły ręczny, ale do Medeli się nie umywa. Ja bym chyba mimo wszystko czekała z rozszerzaniem diety, układ pokarmowy czteromiesięczniaka nie jest jeszcze dojrzały do innych pokarmów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas BioGaja była ostatnia deską ratunku. Wypróbowaliśmy wszystko.. aż zadzwoniła koleżanka zapowiedzieć się w odwiedziny i powiedziała nam o BioGaja.. no cudo kropelki! Odnośnie diety.. czekam na skończone 4 miesiące. Według nowych standardów można wprowadzać jednoskładnikowe produkty. Po konsultacjach z naszym pediatrą (cudowna kobieta!!!) i gastrologami z Instaytutu Matki i Dziecka postanowiliśmy wprowadzić już teraz. Mam nadzieję że moje głodomorki będą zadowolone:)

      Usuń
  3. Ja po cc pierwsza core karmilam3 tyg ciezko bylo staralam sie ale noe wyszlo:( teraz urodzilam druga sn i karmie juz13mc! Chcialabym juz skonczyc ale mala przyssawka nie chce sie pozegnac z cycusiem:(

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas na kolki nie pomogło nic... ani Delicol, ani BioGaja, ani Sab Simplex :( po prostu trzeba było czekać az samo minie, a minęło książkowo, po trzecim miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas od 3 tygodni (nie zapeszać) też..Skończyły 3 miesiące i jak nowe dzieci ;)

      Usuń
  5. Mam dwoje dzieci wykarmionych mm. Sa zdrowe, madre i nie wygladaja na dzieci, ktorym brakowalo bliskosci. Jestem pewna, ze tak jak i Twoje maluchy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przed ostateczną decyzją odstawienia mojego mleka miałam straszne wyrzuty sumienia. Płakałam na każdym kroku. Obwiniałam siebie że nie dałam rady. Aż ktoś mądry wytłumaczył mi wiele. Dzieci i tak nie najadały się moim pokarmem który nie był wartościowy przez to że nie miałam nawet kiedy zjeść czegokolwiek przez pierwsze tygodnie dzieci w domu.
      Miałam też straszne poczucie winy że zabrałam im ten czas, który spędzałyby przy piersi :( Ale szybko stanełam na nogi i wiem, tak jak Ty, że nizego im nie brakuje:*

      Usuń
    2. Chyba wiekszosc matek ma wyrzuty sumienia jeśli nie może karmić piersią, co jest spowodowane ogólna presja karmienia. Dobrze, ze wokół Nas są jeszcze osoby, które potrafią podnieść na duchu i wyjaśnić pewne kwestie :)

      Usuń
  6. O nie słyszałam o tych kropelkach BioGaja, dobrze wiedzieć na przyszłość :) No i super, że udało się karmić przez 2 miesiące. Z trójką to nie lada wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja urodzilam jedno dziecko i ponad rok udalo mi sie kpi bez przystawiania. Nie ma czegos takiego jak mleko mniej pozywne... Ale kpi to rzeczywiscie ciezki kawal chleba... Sciaganie regularne to klucz do sukcesu. Sa laktatory ktore mozna nosic na plecach + gorset + lejki na dwie piersi i jazda :-) zawsze mozesz od innej mamy brac mleko dla dzieci. Dziewczyny sciagaja duzo i oddaja mleczko za darmo. Zawsze to lepsze niz mm.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie rozumiem co to za tekst: zawsze to lepsze niż mm??? Mm to mleko tak samo jak mleko matki. Każdy karmi jak może, ewentualnie jak wybrał. Ja mogłam karmić 3 miesiące, ściągając i podając butelką. Po zapaleniu piersi trzeba było przejść na mm. Nie uważam, że moja Córka coś straciła lub że nie ma między Nami bliskości. Trochę tolerancji.
    Co do kolek to niestety u Nas też nic nie działało...ani wszystkie kropelki, ani masaże, ani ciepłe okłady. Mała wyła jak opętana :/ i te cudowne komentarze: na pewno nie trzymasz diety, zjadłaś coś... Dziwne, że na mm płacz był taki sam... Na szczęście wszystko skończyło się ok. 4 miesiąca :)
    Maluchy super rosną! Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety,ale to jest prawda,ze mleko mamy jest lepsze niż jakakolwiek mieszanka,jednak nie wszystkie mamy mogą,chcą lub maja dostęp do banku mleka.Nieprawda tez jest,ze na pokarm wpływa to co je mama...musi sie odżywiać zdrowo oczywiscie,ale pojęcie dieta matki karmiącej istnieje tylko w naszym kraju.Nie mowię oczywiscie o alergenach,bo te i owszem do mleka przenikają,ale jesli ty zjadasz fasolkę to jakim cudem ona dostaje sie do mleka,skoro mleko jest produkowane z krwi?!jak słusznie zauważyła koleżanka dziecko miało kolki tez na mm.Ja swojego syna karmiłam od 4 miesiąca mieszanka rownież plus do 9 rekreacyjnie cycek.jest zdrowym 7 letnim chłopcem,dużo chorował,ale nie jestem w stanie stwierdzić ze to przez to iż nie był karmiony wyłącznie piersią.jednak z ta bliskością podczas karmienia cos jest,bo z córka ma 14 miesięcy,nadal karmiona tylko piersią ,jest inaczej,dużo bliżej.Ciezko to wytłumaczyć,bo przecież kocham dzieci tak samo...❤️Karmić trzeba z miłością i szacunkiem,jesli z jakiś przyczyn nie sprawia nam to satysfakcji albo dziecko na tym cierpi,nie ma nic na sile.Zla matka to ta która głodzi swoje dziecko ,maltretuje,krzywdzi a nie ta która karmi mm,dając dziecku szacunek i miłość...😀Zawsze jednak polecam ta cudowna,magiczna i niewyobrażalnie umacniająca moc jaka jest karmienie piersią.Problem w tym,ze na temat karmienia wiedza jest znikoma,nawet pediatrzy i położne maja wiedzę z zeszłego stulecia...tak wiele sie zmieniło.Caly czas prowadzone są badania mleka kobiecego,laktacji i obalane są te wszytkie mity i brednie..😜dzięki Bogu.A wykarmić trojke to nie lada wyczyn!Pozdrawiam

      Usuń
    2. Brawo! :) Karmimy dzieci miłością, nie ważne jakim mlekiem <3

      Usuń
    3. Oczywiście też uważam, że mleko matki jest lepsze od jakiegokolwiek mm... Chodziło mi tylko o to, że irytują mnie tego typu stwierdzenia, gdyż ich głównym przesłaniem jest krytyka matek karmiących mm. Niestety zgadzam się, że wiedza lekarzy i położnych na temat laktacji jest strasznie mała. Kiedy trafiłam do poradni laktacyjnej dowiedziałam się, że gdybym przyszła w pierwszym, góra w drugim tygodniu życia Córki to na pewno udałoby mi się karmić piersią...niestety informacje jakie uzyskałam od lekarzy i położnych sprawiły, że do poradni trafiłam dopiero w 9 tygodniu i było już za późno. Przekazy medialne skupiają się tylko na propagandzie typu: karm piersią bo inaczej będziesz złą matką! Brakuje rzetelnych informacji oraz doraźnej pomocy. Nie rozumiem dlaczego w szpitalach na oddziałach położniczych nie ma specjalistek od laktacji??? Dlaczego, żeby umówić się na wizytę trzeba mieć skierowanie i to z dopiskiem pilne, bo inaczej kolejka jest szokująca... Swoją drogą co może być bardziej pilnego niż chęć nakarmienia niemowlaka?
      Tak jak słusznie zauważyłaś głodzenie czy znęcanie się nad dzieckiem jest zle a nie karmienie mm. To że ktoś nie karmi piersią nie znaczy, że nie kocha swego dziecka lub kocha je mniej. Najgorsze jest to, że najwięcej nienawiści i krytyki matka dostaje od innych matek, nigdy nie spotkałam się z tym, żeby to mężczyzna krytykował kobietę za jej matczyne wybory. Więcej miłości i szacunku nie tylko wobec dzieci, ale też wobec siebie nawzajem :)

      Usuń
  9. Karmiłaś własnym mlekiem trójkę dzieci przez ponad 2 miesiące! Jak dla mnie to duży sukces, niejedna mama w ogóle by się tego nie podjęła ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzielna Mamusia, u Nas było podobnie. Jednak obyliśmy się bez Nutramigenu, może dlatego, że brzuszki czasem bolały, ale kolek mega nie przechodziliśmy. Jakie mleko spróbujecie podać Oliwce? Jeśli mowa o rozszerzeniu diety to się nie obawiaj, my już po marchewce, jabłuszku, dyni i bananie. Zdecydowanie jabłko wygrywa :) Trojaki pozdrawiają Trojaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo co u Was? Daj znać na priv :)
      Oliwce zmienilismy na bebilon pepti DHA. O dziwo.. je lepiej! Zdecydowanie!:)
      Pozdrawiamy:*

      Usuń
  11. O matko Nutramigen....walczyłam 5tygodni, żeby syn go jadł. To był koszmar wolał byc głodny niż wypić 10ml, czego ja nie robiłam, ale walkę wygrałam:) Było podejrzenie skazy białkowej do tego kolki po 5msc odkryłam, że chodziło o nietolerancję laktozy.W dodatku bez recepty kosztowało nas to majątek. pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  12. Bebilon Pepti ejst chyba smaczneijszy, a działa jak Nutramigen, jedyna różnica, że Nutrramigen to odmiana mleka NAN, a Pepti Beblionu. Mój starszy syn ze skazą białkową pił Pepti chetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bebilon pepti zawiera laktozę a nutramigen nie. Według mnie jest smaczniejszy, ale mój syn nie chciał pić ani jednego ani drugiego a po pepti wrociły bóle brzucha, bo miał dużą nietolerancję laktozy. monika

      Usuń
  13. Och jak doskonale Cie rozumiem! Nasze bliznieta wczesniaczki z 28 tc lezaly w szpitalu 2 miesiace - przez ten czas codziennie przywozilam im swoje mleko, co 3h punktualnie odciagalam. Potem w domu tez, bo bardzo musielismy pilnowac wagi, zeby nie wrocily do szpitala - i tak odciagalam i odciagalam 4 mce :/ Przystawialam Bable do piersi, ale Bable po 1h, nawet krocej byly znowu glodne, a mi nie starczalo czasu na odciagniecie pokarmu, sterylizacje butelek/laktatora, pielegnacje babli, nakarmienie babli (rowniez na poczatku trwalo to wieeeeki). A gdzie tu mowa o odzywianiu! (Maz w pracy, a my z Bablami sami we 3). Jadlam jak maz wrocil z pracy ;-) i skonczylismy przygode z laktacja po 4 mcach. Buziaki dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja Lenkę karmiłam do 8 miesiąca, Tymka przestałam w czwartym, co kosztowało mnie wiele nerwów i wyrzutów sumienia, ale ostatecznie odżyłam gdy przeszłam na butelkę. Każda mama musi sama sobie ten temat przetrawić: http://alergicznedziecko.pl/flaszka-czy-bar-mleczny/

    OdpowiedzUsuń
  15. My zawsze zamawiamy Piotrusiowi mleko Nan Pro2 już teraz. Jest ok i cenowo też jesteśmy zadowoleni: https://rabatka-sklep.pl/mleko-modyfikowane/16-nestle-nan-pro-2-mleko-nastepne-w-proszku-z-blactis-dla-niemowlat-powyzej-6-miesiaca-800-g-7613034089953.html

    Szkoda, że nie mogę karmić, ale nic na to już nie poradzę, a dziecko nie może być głodne

    OdpowiedzUsuń

Trojaczki. Polub nas na Facebooku!