14 września 2015

Szzzzzzzzzz

Kolki. Marudzenie. Problemy z zaśnięciem. Są sytuacje gdy rodzic staje na rzęsach aby uspokoić i uspać dziecko... 



Przy trójce dzieci pojawia się dodatkowy problem. Jeżeli jedno z nich nie śpi, jest 99% szans że obudzić pozostałą dwójkę. Nikodem budzi dziewczyny. Lena, gdy dostanie mleko 2 minuty po jej czasie - wrzask słyszą sąsiedzi:) Początki zasypiania nie były łatwe. Musieliśmy wypracować pewne rytuały. O 20/21 kąpiemy dzieci. Wcześniej kąpałam po 18, ale wtedy dzieci dzień zaczynały o 4 rano. Późniejsze kąpanie, butelka mleka działają cuda. 




Drzemki w dzień także były problemem. Dzieci nie zasypiały w tym samym czasie mimo naszych usilnych starań. Dopadły nas kolki. Nikodem znosił je najgorzej. Pomagała suszarka. Ciepły strumień powietrza skierowany na brzuszek przynosił ulgę. Dźwięk suszarki...usypiał dzieci!

Przed porodem dostałam w prezencie suszarkę od MPM (pisałam o niej TU), chodziła noc i dzień. Stała się przyjacielem Nikodema. Najlepszym. Ciocia N. zafascynowana reportażem w telewizji śniadaniowej kupiła pierwszego Whisbear'a - Szumiącego Misia. Potem do naszej kolekcji dołączyły kolejne dwa szumiące cuda. Aktualnie jeden jest na "testach" u koleżanki. Po pierwszej nocy dostałam sms'a: "Mała zasnęła sama, bez smoczka. Spała 5h!!!". Działa? Działa!



„Dźwięk, który ma wywołać u płaczącego dziecka odruch uspokajania, musi być donośnym, szorstkim świstem, tak samo głośnym jak płacz maluszka (...) Kiedy twój maluszek się uspokoi, obniż wysokość wydawanego (...) dźwięku do poziomu głośności prysznica, aby utrzymać u dziecka odruch uspokajania. Pamiętaj, że aby niemowlę łatwo zasnęło, a potem długo smacznie spało, biały szum jest konieczny. Szuszanie może towarzyszyć dziecku całą dobę. Posługuj się nim w przypadku nagłych ataków płaczu dziecka i gdy chcesz ułożyć je do spania (na drzemkę i w nocy).”
„Niemowlętom najlepiej służy dudniący biały szum, ponieważ jest najbliższy dźwiękowi towarzyszącemu im w łonie matki. Prawidłowy rodzaj białego szumu (puszczanego w trakcie wszystkich drzemek i w nocy) jest kluczem do poprawy jakości snu od dnia narodzin do dnia pierwszych urodzin...i jeszcze dłużej!"
dr Harvey Karp, uznany pediatra i ekspert od rozwoju dziecka Harvey Karp, "Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy", wyd. Mamania.


Whisbear mogę Wam polecić z czystym sumieniem. Włączam go kładąc trojaczki spać, zapalam cotton ball'sy i czekamy aż dzieciaczki odpłynął. Szumiący Miś stał się wielkim hitem u Oliwki. Od tygodni zawzięcie próbuję zjeść jego nos;)


Whisbear ma jeszcze jeden hicior! OTULACZ - TU. Nikodem go uwielbia. Uspokaja się w nim momentalnie. Polubił go na tyle, że nie chce spać w niczym innym nawet w upały! Lubi ciepło, po mamusi.

Na Facebooku marki znajdziecie konkurs! Powodzenia!




____________________________________________


Whisbear - Szumiący Miś - TU
Otulacz - TU

Łóżeczka - TU

Materace HEVEA - TU lub TU lub TU  


____________________________________________________________


WYNIKI KONKURSU 

NAGRODA GŁÓWNA: Tomasz Wiśniewski

NAGRODY DODATKOWE (ptaszek whisbird) trafiają do: 

ANETA NADGRODKIEWICZ

JOANNA CYRANKIEWICZ-JÓŹWIK
MARIUSZ MAZUREK

Zwycięzców proszę o kontakt mailowy: kontakt@ciazaicalareszta.pl w celu podania adresu i numeru telefonu :)

8 komentarzy

  1. Czytałam recenzję i się zastanawiałam :) jednak kosztuje niemało ale Twój wyczerpujący wpis jakoś mnie przekonał, że warto zainwestować dla spokoju swojego i komfortu małego-wielkiego człowieka :)
    być może okarze się lekiem na całe zło ;)
    Zatem zmykam szybko do konkursu może mi się poszczęści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że mogłam pomóc :) powodzenia!

      Usuń
  2. Olivier jest ciągle w brzuszku a ja zastanawiam się czy warto, czy wydawać
    gdyby ktoś mi go dał w prezencie....hihihi
    cieszę się, że u Was się sprawdza ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Możliwe że kupię jak mała dostanie kasę od dziadków xD na razie jeszcze nie potrzebuje bo ma trzy tygodnie aby przyjść na świat. Czekam na nią z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też jakiś czas zastanawiałam się nad kupnem, w związku z ceną nie byłam do końca przekonana czy inwestycja na pewno się opłaci...w końcu suszarka póki co sprawna :) jednak nie żałuję, że się zdecydowałam, bo co prawda zdarza Nam się jeszcze używać suszarki, ale Zuzia znacznie lepiej śpi przy misiu :) dlatego rownież polecam! :) a przy więcej niż jednym dziecku to chyba obowiązkowy zakup :D

    OdpowiedzUsuń
  5. chętnie bym takiego misia wzięła w posiadanie, bo zostanę mamą pierwszy raz za parę miesięcy i obawiam się trochę czy sobie sama poradzę ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy do naszego sklepu gdzie w przyszły weekend będziecie mogli zakupić Szumiącego Misia w promocyjnej cenie - 5 %

      Usuń
  6. Też serdecznie polecam. Ja kupilam go zdecydowanie za późno wtedy nazywal się jeszcze szumisiem (rok temu w grudniu), gdy po miesiącu noszenia i spania przez dziecko tylko na rękach po 10 minut poddałam się, przecież okapu wszędzie nie zabiorę. Baterie trzymają długo. Teraz używa go moja siostra, ale niedługo do nas wróci, bo przychodzi drugi syn na świat.

    OdpowiedzUsuń

TOP