12 sierpnia 2015

Akcja sterylizacja

Mamy w domu wcześniaki. Z większą dbałością musimy ogarniać ich przestrzeń. Musimy przykładać większą uwagę do higieny, czystości, porządku. 



Ściągam mleko. Sterylizuje potem nakładki, butelki, pojemniki na mleko. Po każdym ściąganiu. W nocy padam na twarz. Serio. Kupiłam dodatkowe nakładki do laktatora, dzięki temu sterylizuję je co drugie ściąganie. W pojemniki na mleko zaopatrzył nas NUK i Chicco. Jest to bardzo wygodna opcja. Ściągam mleko, wkładam do lodówki i podaję na kolejne karmienie. 


Dzieci przyzwyczaiły się do jednych butelek, NUK'a. W szpitalu jadły z nich mleko, smoczki mamy nadal specjalistyczne trójfazowe. Szpitalne butelki mają inny wzór, w normalnej sprzedaży dostępna jest linia Classic. W zależności którą stroną obrócimy butelkę, z taką prędkością dozowane jest mleko. Trojaki jedzą strasznie łapczywie, małe głodomory. Oliwce podajemy mleko już na II, pozostałym nadal na I żeby uniknąć zakrztuszenia. 

Butelki, smoki, smoczki sterylizujemy na bieżąco. Po posłuchaniu "mądrych rad" odpuściłam tydzień temu sterylizację butelek za każdym razem. Myłam je specjalnym płynem do butelek i przepłukiwałam wrzącą, przegotowaną wodą. Tak na szybko. To być może był błąd. Następnego dnia trafiliśmy do szpitala z paskudnym wirusem którego nie udało się zidentyfikować. Wgrałam sobie do głowy że to tez być może przez to, że nie zachowałam sterylnych warunków i jakieś paskudztwo przyplątało się podczas karmienia. 



Wróciłam do sterylizacji w sterylizatorze. 

1. Butelki myjemy w specjalnym płynie do mycia butelek od NUK'a. Wcześniej próbowałam 2 innych, ale jeden za mocno się pienił i mimo małej ilości płynu butelki trzeba było płukać kilka razy. Drugi mimo użycia dużej ilości płynu, nie czyścił dobrze. NUKowy płyn okazał się niezawodny. Do mycia używam specjalnej szczotki + takiej sprytnej gąbeczki w kształcie smoków. 

2. Butelki i smoki sterylizujemy PO KAŻDYM UŻYCIU !
Myjemy i wkładamy do sterylizatora. Nasz sterylizator w 7 minut potrafi wysterylizować sporą ilość, także zawsze dorzucę pojemniki na pokarm czy smoczki dzieciaków, o ile nie są aktualnie w użyciu;)

Czytałam wiele opinii że sterylizator to rzecz zbędna. Wystarczy stary babciny sposób - miska i wrzątek. Gdy nie używałam sterylizatora robiłam i tak. Używamy szklanych butelek i wyjęcie ich groziło poparzeniem. Raz, w nocy - zaspana jak lunatyk do wyjęcia butelek z wrzątku użyłam ręki. Bez zastanowienia chciałam wyciągnąć butelkę ręką. Obudziłam się momentalnie. 

3. Co kilka dni sterylizujemy sterylizator :) W zmywarce mamy opcję "dziecko". Zmywanie trwa dłużej niż zwykle, w wyższej temperaturze z dodatkowym płukaniem. Sterylizujemy obudowę sterylizatora, przykrywkę, szczotki do mycia, miseczki do studzenia/podgrzania mleka. 

Karmienie trwa kilka minut, bądź w przypadku Nikodema odbywa się z prędkością światła. Cały zabieg przygotowania w cholerę czasu. Dziś, siedząc o 3 w nocy na tarasie z mężem, zamarzyłam o etapie gdy trojaki będą już jadły schabowe ;)


_______________________________________


Sterylizator - NUK
Płyn do mycia butelek NUK - Feedo.pl
Szczotka do mycia - NUK

Gąbka do mycia NUK - Feedo.pl
Suszarka do butelek - NUK


10 komentarzy

  1. mam pytanie-czemu nie przystawiasz dzieci do piersi a jedynie sciagasz mleko i podajesz przez butelkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się że pytanie jest nie na miejscu. To jej sprawa czemu robi tak a nie inaczej, tak samo byłaby to jej sprawa gdyby od pierwszego dnia podawała dzieciom mleko modyfikowane. Wkurza mnei ten terror laktacyjny. Przecież chodzi tu o mleko matki.. a to dzieci otrzymują ! Ja ściągałam pokarm dla dziecka, karmienie piersią godzinami mi po prostu nie odpowiadało, a i tak pytania czemu nie z piersi...

      Usuń
    2. A moje są prawie od pocxątku na mm i żyją,sa normalne i uważam że niczego im nie brakuje. Niech każdy robi jak chce

      Usuń
  2. Ja bardzo chwalilam sobie worki do sterylizacji w mikrofalowce medeli. Niby przewidziane na 20 razy ale uzywalam icy srednoi ok miesiaca. I sa super na okazje wyjsciowe czy wyjazdowe. Tez wspominam karmienue prze pierwsze miesiace jak koszmar wlasnie przez te cala otoczke- sciaganie sterylizowanie podgrzewanie karmienie itd. Nie wiem jak Ty dajesz rade bo ja przy jednym dziecku spalam po pol godziny miedzy karmieniami....

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy ja sterylizowałam w szpitalu co chwilę pielęgniarka powiedziała abym tego nie robiła tak często tylko laktator myła pod ciepłą bieżącą wodą. Tak też zrobiłam. I chyba na dobre nam to wyszło. Mój mały też jest z 34 tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie dlatego ze to wczesniaczki i nie mozna sobie pozwolic na utrate wagi. Dodatkowo nakarmic trojke piersia- trzebaby robic to non stop, a sa tez inne rzeczy do zrobienia przy muchach. Sama mam bliznieta wczesniski i tez tak wlasnie robilam. Dostalismy dzieci po 2 mcach, ciezko je bylo przyzwyczaic nagle do poersi

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze koszmarna robota. Tym bardziej doceniam naszą wygodę - przystawiamy do piersi i już, jak jesteśmy zmęczeni karmimy "na śpiocha" na leżąco....
    Że też mamie trojaczków ewolucyjnie nie wyrasta trzecia pierś;) ale i tak szacunek za zaparcie do ściągania, nie ma to jak mleko mamy!
    pozdrawiamy z Antośkiem

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam pod każdym względem, jestem zachwycona Tobą i całą Twoją rodziną. Jesteś niesamowita, dzielna i mądra. Kurcze fajnie jest poczytać informacje od świeżo upieczonych mam, które tak na prawdę każdego dnia się uczą. Ja już nie mogę się doczekać, a przede mną jeszcze długa trocha. Wizyta dopiero we wrześniu, mam nadzieje, że dowiem się czy będzie synek czy córeczka :) Kochana życzę Ci każdego dnia tyle siły ile posiadasz (oczywiście posiadacie, bo mąż pewnie odważnie czuwa przy całej rodzince).
    Pozdrawiam ciepło
    www.matkapolka89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozumiem że Twoje dzieci są wczesniakami i mają słabszy układ immunologiczny ale większość lekarzy twierdzi że takie sterylne warunki i trzymanie dzieci pod tzw.kloszem przynosi więcej szkód niż pożytku w przyszłości. Każda matka ma swoje rozum i postępuje według własnego uznania ja natomiast uważam że trochę przesadzasz z tą sterylnością. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam wcześniaka, jeszcze w szpitalu. Na zapoznanie się z całą masą zarazków dzieci urodzone przedwcześnie mają czas!!! Wszędzie gdzie czytam, w szpitalu podkreślają kwestię higieny a sterylizacja artykułów typu butelki, smoczki jest na tym początkowym etapie niezbędna. I to nie kwestia rozumu matki, tylko badań.

    OdpowiedzUsuń

TOP