7 lipca 2015

3 tygodnie



Mijają trzy tygodnie od narodzin trojaczków. W najśmielszych snach nie spodziewałam się że ten czas będzie tak magiczny. Szybki i bezproblemowy poród, rekonwalescencja po cesarce - minęły błyskawicznie. Połóg przechodzę jakby go nie było... Przyjaciółka podsumowała mnie jednym słowem - kosmitka! A bo na drugi dzień po cc latałam do dzieci, na nic nie narzekałam, rana nie bolała, endorfiny na maksymalnym poziomie, mleka ściągam dla całej trójki, sutki nie bolą - same plusy! A ja po prostu bardzo dobrze wspominam poród, i czas tuż po. 

Codziennie dopytujecie co u dzieci, jak się czują. Dziękuję za wieeeelkie zainteresowanie dzieciaczkami, życzenia i przesyłane buziaki! 

Nikodem
Urodził się z wagą 1470. Aktualnie waży 1700 gram! Syn ojca. Bezapelacyjnie:) Lustrzane odbicie! Wielkie, piękne, hipnotyzujące oczy. Mały łobuz. Śmieje się nawet jak śpi. Zjada już 35 ml i ciągle mu mało. Z chęcią dojada z piersi, usypiając się przy tym momentalnie. Czarnulek który stał się blondynem. Przedłużenie rodu...:) Uwielbia wylegiwać się na klacie taty:)

Oliwia
Urodziła się jako druga, największa z całego rodzeństwa. Waży już 1850 gram! Prognozując - jeszcze 2 tygodnie i będziemy mogli zabrać ją do domu - po osiągnięciu 2 kg. Tak samo jak brat, czarnulka której rozjaśniły się włoski. Ma piękne, duże oczy! Uwielbia ssać rączki, co wiadome było już od usg połówkowego;) Zjada 35 ml, ale najchętniej zjadłaby drugie tyle. Mały głodomor, zawsze na jedzenie budzi się pierwsza. Uśmiecha się przesłodko:)

Lena
Najmniejsza z całej trójki. Aktualnie waży 1690:) Prawie na równi z bratem. Jako jedyna pozostała totalnym czarnulkiem. Ojciec nazywa ją małpeczką;) Zaczęła jeść z butelki jako ostatnia. Dokarmiana była przez sondę. A teraz? Nie ma opcji, żeby wyciągnąć jej smoka od butelki po skończonym karmieniu. Nie puści!:) Jak pozostałe rodzeństwo ma piękne, duże oczka! Uwielbia spać:)

Z dnia na dzień patrzymy jak nasze trzy cuda się zmieniają. Rosną, przybierają na wadze, coraz więcej jedzą. Uśmiechają się od ucha do ucha słysząc nasze głosy. To cudowne uczucie! 

Nie ma nic piękniejszego niż widok dzieci, które jeszcze kilka tygodni temu nosiłam pod sercem. Karmiąc je nie mogę uwierzyć w ten cud. Patrzę na te rączki, te nóżki, na te piękne uśmieszki. Zaglądam im głęboko w oczy, dziękując Bogu że wszystko skończyło się dobrze. 

... z cudownej miłości powstają cuda. U nas powstały trzy. Najcudowniejsze:*

 
 
 
 
 
TOP