7 lipca 2015

O mleku, maści i biszkoptach

Czas po porodzie to istne szaleństwo. Emocje, łzy szczęścia, nowa rola, nowa rzeczywistość w której trzeba się odnaleźć. Z niecierpliwością czekałam na wypis do domu. W końcu, po 80 dniach wróciłam do swojego domu, swojego łóżka, do męża:*



Szaleństwo się zaczęło! Ściąganie mleka co 3h. Codzienna wizyta u dzieciaczków od rana do wieczora. Dom. Trochę snu. Aaa i zjeść też coś trzeba. Po tygodniu jakkolwiek ogarniamy tryb: narodziny trojaczków. 

Ja - osoba idealnie zorganizowana. Lubię (muszę;)) mieć wszystko zorganizowane, zaplanowane, ułożone, pod kontrolą. Jak w zegarku. Starcie z nową rzeczywistością okazało się dość brutalne. Gdyby nie mąż, nie spałabym, nie jadłabym, zatonęła w stercie ciuchów do prania z nogą w gipsie przez porozrzucane w salonie rzeczy;)

Co pomogło mi wrócić na właściwy tor? Jak ogarnęłam nową rolę, rolę MAMY?

Gadżety są po to żeby ułatwiać sobie życie. Po narodzinach dzieci, to zdanie nabrało innego wymiaru. Totalnie innego! Mając do wyboru 15 minut snu, czy 15 minut na ułożenie fryzury wybieram sen. Mając do wyboru zaprzątać sobie głowę godzinami odciągania mleka, po prostu je zapisuje.


Mój numer 1 ! Laktator Medela Swing Maxi i gorset Easy Expression

Wybrany przeze mnie model oparty jest na Technologii 2-Phase-Expression. Po tygodniu użytkowania mogę śmiało stwierdzić, że wybrałam idealnie! O technologii i odciąganiu 2 fazowym napiszę wkrótce. Podejrzewam że gorset wymyśliła kobieta. Albo miał bliźniaki, albo miała w domu małego głodomora, albo.. była blogerką i potrzebowała rąk do pisania postów - tak jak ja. Siedzę własnie w gorsecie, z podłączonym laktatorem i piszę:) 
Wygoda! Wygoda! Wygoda! Wkładam baterię do laktatora, zakładam gorset, przyczepiam laktator do spodni i wstawiam pranie, prasuję, gotuję. Opcja 2w1 ! W moim przypadku to mega oszczędność czasu:)




Sterylizator! Bez niego nie mogłabym się obyć! Modele który mamy to NUK Vapo Rapid pisałam już o nim TU i TU. Jest mi z nim wygodnie. Pokarm odciągam co 3h. W nocy nie wyobrażam sobie wyparzania butelek starym sposobem (wrzątek i miska). Wkładam części laktatora do sterylizatora, włączam guzik i idę spać. Butelki i akcesoria są gotowe do ponownego użycia już po 8 minutach. Wysterylizowane rzeczy można trzymać w urządzeniu do kilku godzin. 

Fotel - mój wymarzony fotel. Do ściągania pokarmu jak znalazł. Wygodny! Można w nim zasnąć, co akurat nie sprzyja nocnym odciąganiom pokarmu.. ale.. spisuje się na medal. Idealnie podtrzymuje rączki trzymające butelki, jeżeli ściągam mleczko bez gorsetu, idealnie podtrzymuje tez drzemiąca głowę. I nadal wygląda rewelacyjnie!

Maść! 
Przydatna przez pierwsze dni ściągania pokarmu. Próbowałam maści Ziajki, potem kupiłam Maltan. Obie szczerze polecam. Pomogły mi w zadbaniu o sutki, aby nie doprowadzić ich do opłakanego stanu, uniemożliwiającego odciąganie pokarmu. 

Kartka + długopis
Obyło się bez aplikacji. Zgodnie z Waszymi radami, najlepsza opcją jest zapisanie godziny ściągania melczka na kartce. Wtedy nic mi nie umknie. 

Przekąski
Podczas karmienia włącza mi się opcja spragnionej głodomorry. Chce mi się jeść i pić! Zajadam biszkopty na zmianę z flipsami, piję litry wody! O losie! Dobrze że nocna częstotliwość wizyt w wc uległa zmniejszeniu:)

Pas poporodowy
Kolejne poporodowe cudo! Ja zaczęłam go nosić dzień przed zdjęciem szwów. Czułam się na tyle dobrze, żeby go nosić mimo że zaleca się używanie po zdjęciu szwów z rany. O wiele łatwiej wstawało mi się z łóżka, spało czy nawet przewracało z boku na bok, nie mówiąc o chodzeniu - będąc w pasie! Brzuch po porodzie jest dziwny, nic nie jest na miejscu. Po cesarce mięśni nie ma;) Mam 2 pasy: lecznicy (pooperacyjny) i typowo sportowy do spalania tłuszczu. Przez pierwsze 6 tygodni nie zaleca się stosowania tego drugiego, leży i czeka na koniec połogu. 




W kolejnym poście zdradzę Wam jakie są moje sposoby, żeby w 15 minut być gotową do wyjścia. Jak w 15 minut przerodzić się z potwora w ludzia:) Trenuję już teraz, przed przybyciem trojaczków do domu. Mając do wyboru pospać chwilę dłużej, lub szykować się pół godziny dłużej, matka polka zawsze wybierze sen;)


TOP