1 maja 2015

Walczymy do końca!

Za 3 dni zaczynamy kolejny tydzień ciąży. Kolejny tydzień odhaczony. Miesiąc w szpitalu. Cieszę się że tu jestem. Mimo że  bardzo tęsknie za czasem spędzanym w domu z mężem, za domem, rodziną i swoim życiem przed szpitalem - cieszę się że tu jestem. Szczególnie gdy sytuacja wymyka się spod kontroli...


Dzień jak co dzień. Wstajesz, prysznic, śniadanie, obchód. Po obchodzie KTG. I co? Okazuje się że piszą się skurcze. Nie wysokie, sięgające połowy skali ale regularne. Panika! Szybko kolejna dawka sterydów, zastrzyki rozkurczowe, badanie: usg, szyjka, rozwarcie. 

Sytuacja opanowana.

Dziś zapowiadała się powtórka, jednak rozeszło się po kościach. Oby na długo. 


W szpitalu czuję się bezpieczna. W domu, robiąc 2 KTG w tygodniu nie czułabym tych skurczy. Czułam jakieś delikatne napięcie jakbym leżała w niewygodnej pozycji lub siedziała nie tak jak dzieci by sobie tego życzyły. Ja jestem spokojniejsza, mąż spokojnie może iść do pracy, rodzina nie siedzi jak na szpilkach czekając na telefon. 

Wykończę się psychicznie... nerwy w takich sytuacjach sięgają zenitu. 

Jeszcze trochę... 
Psychicznie bardziej byłam gotowa na poród w 24tc. Wtedy bardziej przekonałam samą siebie że będzie dobrze, i uwierzyłam w to. Teraz, w 28tc jestem już tak blisko bezpiecznego tygodnia. Jeszcze jeden miesiąc i będzie cudownie. Teraz nie mogę urodzić, teraz musimy poczekać!


17 komentarzy

  1. Dokładnie, obserwuję Twoje perypetie i wierzę, że będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej, nie wiem czy przeżyła bym ten cały stres..
    Trzymaj się kochana!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dacie radę! Trzymam kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymamy kiuki. I tak będzie dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekajcie jak najdłużej. Ale nowych znajomości zawrzesz przez ten czas. ... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, jeszcze troszkę! Czerwiec minie, jak z bicza strzelił razem ze Świętą Trójcą w brzuszku! <3 <3 <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dacie radę. Jeszcze odrobina szczęścia nie zaszkodzi. Wierzę, że wytrzymacie spokojnie do tego 32, a nawet jeszcze trochę. A u nas byle do września, chociaż boję się jak to będzie z dwójką. Damy radę. Musimy. Trzymamy kciuki cały czas ;-) <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana trzymam za Was mocno kciuki!! będzie dobrze - musi byc!! :) :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem że to trudne ale postaraj się nie stresować. Trzymam kciuki! Będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bedzie dobrze tez leze w szpitalu z blizniakami i taki sam problem :-) dzieki Tobie wiem ze nie jestem sama.

    OdpowiedzUsuń
  13. TrzyMamyKciuki! Wiem, że jest ciężko i wiem, że im dalej to trudniej, my zaczęliśmy 33 i wiem, że i Wy ten zaczniecie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dasz radę!! Jestem pełna podziwu dla Ciebie, że znosisz to wszystko!! Dzieciaki będą dumne z takiej SuperMamy!! Trzymam kciuki!! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. powodzenia! Oby szybko zleciał ten miesiąc!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również mocno trzymam za Was kciuki! Oby dzieciaczki grzecznie wytrwały w brzuszku jeszcze te kilka tygodni. :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana Pani Agnieszko i Mała Cudowna Brygado Trojaczków! Trzymajcie się dzielnie i cieplutko, kibicujemy szczęśliwemu rozwiązaniu!!! Jeszcze tylko troszkę... Wszystko będzie dobrze! Ściskam mocno :*

    OdpowiedzUsuń

TOP